4/14/2015

MÓJ PRZYJACIEL KALLOS





Moje przygody z włosami to dłuuuga opowieść, począwszy od mojego naturalnego koloru - w odcieniu ciemny blond, po obecny - czarny, a w między czasie kilkukrotnie rozjaśniane, dekoloryzowane, rude, brązowe, blond...ojj dłuugo bym mogła nad tym rozprawiać, pewnie teraz czytając to zastanawia się ktoś czy jeszcze mam włosy - ano mam, i pomimo wszystkich eksperymentów z nimi, wyglądają naprawdę dobrze, ale to zasługa pewnego przyjaciela...
Kallos zagościł w moim życiu już jakiś czas temu, po którymś z rzędu zejściu z czerni do rudości, oczywiście moje włosy wyglądały strasznie, były przesuszone, końcówki nie tylko się rozdwajały ale były "gumowe", włosy praktycznie do połowy ich długości były szorstkie, matowe, jedynie około 5 - centymetrowy odcinek od nasady głowy  był "w miarę" dobrym stanie. Po wstępnych oględzinach po zejściu z koloru, postanowieniem numer jeden była wizyta u fryzjerki, która nie odezwała się ani słowem na temat mojego nowego koloru, tylko od razu przeszła do rzeczy i podcięła co nieco, oczywiście za dużo też nie ścinała bo wyszłabym od niej z jeżem :) Gdy już zapanował powiedzmy względny ład na mojej głowie, pani ef wysłała mnie do sklepu fryzjerskiego po porządną maseczkę do włosów, nakazała kłaść ją z trzy razy w tygodniu, na całą noc najlepiej, w czepku i jeszcze owiniętą głową ręcznikiem. W drodze zastanawiałam się jak mam w tym spać. Ale grzecznie posłuchałam i dostosowałam się do rad pani ef.
W sklepie z artykułami fryzjerskimi zostałam zaskoczona rozgadaną panią sprzedawczynią namawiającą mnie do zakupu maseczki właśnie z Kallosa, na początku pomyślałam że może chce mi wcisnąć coś bo po prostu zalega im na półkach i muszą się tego pozbyć, ale w końcu dałam za wygraną (albo po prostu urzekł mnie dar przekonywania pani w sklepie) i zakupiłam swoją pierwszą maseczkę z proteinami mlecznymi <Kallos Crema al latte>





Już na wstępie spodobał mi się zapach maseczki i jej konsystencja. Maseczka nie spływała z włosów, natomiast miałam wrażenie że włosy "pęcznieją" pod nią, co zupełnie mi nie przeszkadzało. Dostosowałam się do rad pani ef i trafiłam do łóżka z czepkiem i ręcznikiem, o dziwo na następny dzień doszłam do wniosku że jednak się wyspałam pomimo turbanu. Wiadomo że po pierwszym czy drugim użyciu nie było widać od razu efektów, włosy po rozjaśnieniu były na prawdę w ciężkim stanie, jednak już po kilku pierwszych razach byłam zaskoczona miękkością włosów i ich nawilżeniem. Po około miesiącu stosowania mogłam całkiem śmiało powiedzieć że Kallos stał się moim przyjacielem i może na stałe zawitać w mojej łazience.
I tak od kilku lat jestem mu wierna. Przetestowałam do tej pory maseczki : mleczną, silikonową, z algami, marchewkową, keratynową, placenta (jeden z moich faworytów), arganową, czekoladową, bananową (drugi faworyt). Prawie za każdym razem byłam zadowolona, to prawie to maseczka z algami która nie podeszła mi gdyż w przeciwieństwie do pozostałych przetłuszczała mi włosy,i po zastosowaniu jej włosy stawały się ciężkie.
Na chwilę obecną mam w domu bananową. I powiem Wam że chyba zakupię drugą. Ogromnym plusem jest zapach, konsystencja




i skład w który wchodzą witaminy z grupy B a jak wiadomo od dawien dawna są to witaminy który największy wpływ mają właśnie na włosa.



Włosy są lśniące, odżywione, nie przetłuszczają się, lekka konsystencja maski nie obciąża ich, nie plątają się i są łatwe w rozczesywaniu. Z ręką na sercu mogę polecić ten produkt.



Dodatkowym plusem maseczek z Kallosa jest ich cena. Za opakowanie 1000 ml zapłacimy w granicach 11.9 - 16.9, patrząc więc na pojemność i efekt cena jest naprawdę bardzo dobra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne