5/27/2015

Dove - suchy olejek do ciała

O suchym olejku do ciała z Dove dowiedziałam się przypadkiem. W kwietniowym joyboxie zamiast masełka do paznokci znalazł się właśnie Dove...czy dobrze się stało? Chyba tak, bo parę dni wcześniej przed odebraniem paczki z pudełkiem dostałam podobne masełko od psiapsióły, więc nie odczułam zbytnio jego braku w pudełku (chociaż na temat joyboxa mam negatywne zdanie chociażby dlatego że nie poinformowano mnie o braku któregoś z produktów) natomiast w pudełku znalazł się Dove - suchy olejek do ciała. Na początku może zaznaczę iż jestem maniakalną zwolenniczką wszelkich olejków więc byłam zadowolona w sumie z tego że do mnie trafił, a tym większe zadowolenie było kiedy okazało się że jest to właśnie suchy olejek....


W moje ręce trafił olejek z olejem pistacjowym i magnolią. Zapach jest nieziemski! Dość intensywny na początku potem przechodzi w delikatny zapach magnolii. Już po pierwszym razie skóra była nawilżona i miękka w dotyku. Plusem ogromnym jest to iż nie pozostawia tłustej powłoki, tak jak zwykłe olejki do ciała. Po kilku dniach stosowania moja skóra jest odżywiona, odpowiednio nawilżona i przyjemna w dotyku. Na dzień dzisiejszy olejek stosuje na przemian z brązującym lekko balsamem, dzięki czemu nabrałam trochę koloru bo byłam blada jak ściana. Przed nałożeniem stosuję peeling aby ciało było gładsze, a olejek lepiej się wchłonął.


Olejek pistacjowy jest bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe odpowiedzialne za odżywienie skóry. Olej sezamowy zawarty w olejku zawiera z kolei witaminę E inaczej zwaną witaminą urody, również witaminę B i przeciwutleniacze - które mają zbawienny wpływ na skórę narażoną na szkodliwy wpływ wolnych rodników.

Prócz magnolii w składzie odpowiedzialnym za zapach znalazły się : pomarańcza, zielone jabłko i gruszka, wanilia oraz ulubione przeze mnie - drzewo sandałowe. Taka kompozycja daje nam wrażenie luksusu i chwili zapomnienia...


Dla mnie ten olejek jest nowością i świetnym odkryciem. Pewnie gdy skończę tą buteleczkę pójdę grzecznie do sklepu po kolejną bo jest to jeden z tych produktów który na stałe może zagościć w mojej łazience.

A Wy znacie? Próbowałyście? Jeśli tak to jakie są Wasze opinie?


2 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę o suchym olejku ^^ dodaję do obs i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie joybox pewnie też bym nie wiedziała o jego istnieniu jeszcze jakiś czas :)
      Ale polecam - warto spróbować:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne