5/13/2015

JoyBox edycja specjalna

Wczoraj odebrałam w końcu boxa z limitowanej edycji Joya. Dość długo na niego czekałam, dodatkowo po drodze było kilka nieprzyjemnych sytuacji które spowodowały że joybox zamówiłam po raz pierwszy i po raz ostatni, pomimo na prawdę dobrej zawartości produktów, nie mam zamiaru więcej skorzystać z ich pakietów. Osoby odpowiedzialne za sprzedaż okazały się niekompetentne, a całość akcji uważam za totalną porażkę...
Ale myślę że temat ten już przemilczę, a przejdę do sedna a mianowicie do tematu zawartości boxa, i tu muszę przyznać dość bogatego wnętrza...




Dziś krótki opis produktów jakie znalazły się w moim boxie.
W skład zestawu podstawowego wchodziły:

1. TIMOTEI - ODŻYWKA DROGOCENNE OLEJKI



2. KREM MATUJĄCY AA - HYDRO algi błękitne



3. ECLAIR - lakier do paznokci



4. ETRE BELLE - maska collagen & aloe vera hydro



5. STENDERS - mydełko żurawinowe

6. GLOV - quick treat - mini rękawica do poprawy makijażu

7. MAC - tusz do rzęs

8. JOY - magazyn



Dodatkowo można było w wybrać trzy kosmetyki z kilku podanych, ja wybrałam :

9. ETRE BELLE - szminka color passion



trafiłam na kolor - 04 , i tutaj muszę przyznać że idealnie wpasował się w moje gusta - jest to soczysta pomarańcza, dość intensywna :)

10. TOŁPA - nawilżające mleczko łagodzące



11. DOVE purely pampering pistacja & magnolia- suchy olejek do ciała (zamiast masełka do manicure Silcare)



Kiedy rozpakowałam pudełko i zobaczyłam że nie ma w nim masełka którego byłam bardzo ciekawa, szczerze powiem byłam wściekła. Już pominę fakt że nie dostałam informacji o braku jakiegoś produktu. Ale że jestem zwolenniczką wszelkich olejków, ten produkt mnie zaciekawił i chętnie go wypróbuję tym bardziej że spotkałam się z nim pierwszy raz.

Podsumowanie:
Na pewno warto było zapłacić 59 zł. W porównaniu do cen tych kosmetyków to 59 zł wydaje się dość śmieszne. Tym bardziej że w moim pudełku nie znalazła się ani jedna miniatura, wszystkie kosmetyki są pełnowartościowe. Są to firmy znane i lubiane, przypuszczam nawet (zresztą tak jak ja) że większa część z nas połakomiła się na te pudełka z powodu chociażby tuszu do rzęs MAC - który choć opinie ma niezbyt dobre to jednak koszt samego tuszu to wydatek z rzędu ok.90 zł, a tu mamy pudełko pełne dobrych kosmetyków za połowę tej ceny (no troszkę ponad połowę)  Pozostał jednak niesmak - i tu się znów czepiam organizatorów...no cóż...ale to nie ich mam tu oceniać tylko produkty które kupiłam.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne