6/17/2015

Purederm - Plastry na zniszczone pięty z Jojoba


No to dzisiaj coś o stópkach moje Drogie :)
W majowej edycji beGlossy by Hebe (opis pudełeczka tu ) znalazły się m.in. dwa produkty do stóp, jednym z nich były plastry na zniszczone pięty Purederm. Był to produkt pełnowymiarowy. I na pewno należał do tych produktów których byłam bardzo ciekawa.
Plastry nasączone są olejkiem jojoba, który odżywia, nawilża i koi popękaną oraz zrogowaciałą skórę pięt. Dodatkowo prócz jojoba są również olejki - eukaliptusowy i olejek z drzewa herbacianego, które wnikają głęboko w skórę powodując zmiękczenie twardych partii pięty. Zawartość masła kakaowego natomiast tworzy ochronną warstwę przed codziennymi uszkodzeniami. A jak się to sprawdziło u mnie?
Plastry nałożyłam osuszone pięty, po dłuższym moczeniu stóp w soli. Wg. tego co pisze producent najlepiej użyć je na noc, można dodatkowo naciągnąć na stopy skarpety aby plaster nie zsunął się w nocy. Ja użyłam jednak samych plastrów gdyż znając siebie dłużej niż 3 godziny ze skarpetkami bym nie pospała :)
Trochę się bałam że klej nie wytrzyma całą noc, ale niepotrzebnie - rano po przebudzeniu nadal się wszystko trzymało. Plastry nie przeszkadzają na pewno w niczym, praktycznie po naklejeniu ich przez chwilkę czuć dyskomfort który zaraz zanika. Moje pięty jakoś specjalnie zrogowaciałe nie są, popękane tym bardziej, ale są suche i plastry te na pewno przyniosły im ulgę, lekko nawilżyły. Po zdjęciu ich pozostawiły lekki filtr, na opakowaniu pisze aby pozostałość zmyć - ja postanowiłam jednak zostawić je takie jakie są i na pewno w niczym mi to nie zaszkodziło.
Podsumowując - jakiegoś wielkiego Och i Ach nie ma. Plastry są praktyczne i wygodne w użyciu. Lekko nawilżają, odżywiają i dają uczucie ukojenia. Nie do końca jestem przekonana do składu w którym na drugiej pozycji jest raczej nie lubiana gliceryna.
Produkt jest ok, ale nie zachwyca.



A jak Wasze doświadczenia z plastrami ? Podobno dużo dziewczyn skarżyło się że się odklejały....

1 komentarz:

  1. Anonimowy20/7/16 22:35

    Ja właśnie nałożyłam swoje, efekt będzie jutro, ale pierwsze co to miałam problem z nałożeniem i zrobiłam sprzedawcy awanturę, że sprzedał mi przeterminowany produkt. Okazało się, że we wszystkich klej jest tak słaby. Na mojej pięcie się nie trzyma nawet jak leżę, założyłam ze skarpetkami ale w nocy się wiercę wiec pewnie plastry się przesuną. Samo to sprawia, że nie są grosza warte i jeśli ktoś czyta: nie warto. Kompletnie nie warto.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne