7/14/2015

Calcium Milk Therapy Wibo

To zaczyna być uzależniające, jak zakupy (chodzi oczywiście o pisanie na blogu). No niestety moja druga połowa dziś doszła do wniosku że jak to ujął " śmierdzi mu to zakupoholizmem" - tyle tylko że nie wziął pod uwagę że sam pobiegł do kasy zakupić mi kolejną paletkę cieni tym razem ze Sleeka, pominę już kolejne dwie z wczoraj...no tak, mi to też zalatuje chorobą...Jutro nie pozostaje mi nic innego jak lecieć i kupić (niestety) kosmetyczkę, bo się pomału nie mieszczę :)
Dobra ale do sedna bo nie o tym ten post miał być, a o odżywce z Wibo którą kupiłam przed wyjazdem. Oczywiście kupiłam bo szlag trafił moje paznokcie skrupulatnie zapuszczane i pielęgnowane przez parę miesięcy, strzelił pierwszy, potem drugi...i z migdałków zostały krzywe, krótkie pazurska i brzydkie.
Pierwsza myśl - odżywka (chodź osobiście za nimi nie przepadam) druga - niech będzie Wibo - tania i pewnie będzie dobra (przynajmniej jak dotąd się nie zawiodłam jeszcze), no więc biegiem do rossmana, szybki rzut oka na szafę Wibo i jest, mam - biała butelka wyglądająca jakby ktoś mleka do niej nalał - i myśl ostatnia - to jest to.


Oczywiście szata niezmieniona - butelka jest kanciasta, prostokątna, szklana - czyli jak reszta lakierów z Wibo.Zapomniałam w tym wszystkim zrobić Wam zdjęcie pędzelka, ale wybaczycie mi to mam nadzieję :) W każdym bądź razie pędzelek jest długi, dość sztywny, ładnie ścięty - jest ok. Wg. tego co obiecuje producent odżywka ta jest przeznaczona do paznokci słabych, rozdwajających się i wolno rosnących oraz tych z przesuszoną płytką. Ma nawilżyć paznokcie, i dzięki temu spowodować szybszy wzrost i poprawić ich kondycję. W skład wchodzą proteiny mleka, wapń, filtry UV, siemie lniane i wyciąg z dębu - ile w tym prawdy nie wiem, butelka jest pozbawiona wszelakich informacji na ten temat.
A co ja myślę? - za pierwszym razem gdy pomalowałam odżywką paznokcie o mało nie rzuciłam nią o ścianę, pierwsza warstwa zrobiła się..plamiasta - takie tłuste plamy się pojawiły, przy drugiej jeszcze gorzej było. Zmyłam więc ją i postanowiłam więcej nie tykać. Ewentualnie użyć jako bazę. I za drugim podejściem kiedy miałam z niej zrobić podkład pod lakier odkryłam amerykę i okazało się, że wcale taka zła nie jest a ja następnym razem powinnam pamiętać o umyciu dłoni po zmywaczu do paznokci, czego przyczyną były tłuste plamy za pierwszym razem. Tak więc z odżywką się polubiłam, i to nawet bardzo, daje ładny połysk, kolor rzeczywiście jak w butelce jest mleczny, ale wciąż przeźroczysty. A jeśli chodzi o skład i efekty jakie obiecuje Wibo to chyba za wcześnie na takie opinie, ale nawet gdyby miało się to mijać z prawdą nie bardzo mnie to interesuje bo wygląd odzywki na paznokciach wszystko mi wynagradza. Zresztą same zobaczcie.

















Moje paznokcie pozostawiam bez komentarza, są w stanie...same widzicie :/
Macie jakieś sprawdzone odżywki? Jak tak to jakie ?

4 komentarze:

  1. U mnie też tragedia z paznokciami niestety. Od dwóch tygodni nie zazywam żadnego jodu i to dało swoje. Odżywki nie pomagają ale nakładam tetaz miss sporty z którą po dłuższym czasie się przeprosilam. Niestety ma mleczny ale beżowy kolor co mnie nie odpowiada ale sprawdza się jako baza pod lakiery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć po ten z Wibo jest śliczny :-)

      Usuń
  2. Na pewno się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że na prawdę nie wiem czy ten wapń działa czy nie ale jako sam lakier jest świetny :-)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne