7/14/2015

Revlon Scented Parfume

 Jeszcze Wam chwilę głowę pozawracam.
W ostatnim czasie rynek kosmetyczny szaleje pod względem dziwnych nowości, które mają nas zaskakiwać i kusić, nie tylko ceną ale i szatą graficzną, kształtem czy jak chociażby w tym przypadku - perfumowanym lakierze do paznokci. Oczywiście ja zachłanna jestem - przyznam się bez bicia i najchętniej wszystko bym wypróbowała ale też skąpstwo nie pozwala mi na wykupienie wszystkiego. Ale Revlon skusił i to na tyle że zaopatrzyłam się w dwa lakiery dla siebie i dwa dla Was - tak, tak - dobrze czytacie, dwa lakiery z tej serii znajda się niebawem w moim rozdaniu, ale o tym już cicho sza :P





Do rzeczy jednak - o śmierdziuchach - tak je nazwałam - dowiedziałam się jeszcze przed wyjazdem z pl, w jednym z rozdań wygrałam lakier Wibo Perfume, ale że miałam od cholery lakierów postanowiłam go dorzucić do mojego rozdania i przetestował go kto inny, ja nawet nie niuchnęłam go. Za to tu dorwałam w całkiem fajnej cenie Revlony perfumowane i oczywiście trafiły w moje łapki bez chwili zastanowienia.
Seria nazywa się Scented Parfume - czy są u nas dostępne w Polsce powiem Wam szczerze że nie wiem, patrzyłam na allegro ale ani widu ani słychu o nich, więc chyba jeszcze ich nie ma. Butelka typowo revlonoska - szklana, szeroka dołem, węższa u góry, o pojemności 7 ml.  Długi, sztywny, ładnie ścięty pędzelek - bardzo ładnie aplikuje lakier (oczywiście zapomniałam o zdjęciu pędzelka, ech;/ ) W lakierze jest ukryta stalowa kuleczka ułatwiająca mieszanie lakieru. Numerki jakich stałam się właścicielką to 360 - o wdzięcznej nazwie Bubble Gum oraz 330 Grape Ice.





Śmierdziuchy na paznokciach prezentują się całkiem nieźle, 360 jest w odcieniu amarantu, bardzo ładnie kryje - wystarczy jedna warstwa, 330 to fiolet z drobinkami rozświetlającymi, przy czym przy nim nieco trudniej z kryciem - trzeba jednak dwie warstwy. No dobra a co z zapachem? - na początku jak odkręciłam zakrętkę poczułam zwykły drażniący zapach lakieru do paznokci - czyli albo kłamią albo będzie cokolwiek czuć dopiero po pomalowaniu paznokci. I tak właśnie było - dopiero na pazurkach można poczuć ładny zapach. Jeden wpada bardziej w ton kwiatowy drugi jakby zalatuje ogórkiem świeżym. W każdym bądź razie lakiery rzeczywiście są perfumowane i to całkiem przyjemne zapachy. I tak do następnego dnia chodziłam z pachnącymi paznokciami :P
Trwałość - około 2 dni więc nie wiele, chyba że użyje się lakieru nawierzchniowego. U mnie niestety mycie garów, pranie spowodowało że się zaczął kolejnego dnia ścierać, ale może gdybym połozyła topcoat to z 3-4 dni by pociągnął :)|







Ma któraś z Was ochotę na spróbowanie takich śmierdziuchów? Jak tak to zapraszam do obserwacji mojego bloga, już niedługo pojawi się notka o rozdaniu w którym będą do zgarnięcia dwa kolorki z tej serii, osoby obserwujące przed rozpoczęciem rozdania będą miały zwiększone szanse :)



6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oba ładne :-) i na prawdę pachną :-)

      Usuń
  2. Kolorki smakowite. A znalazlas już masełko do skórek? Daj znac moze złoże zamówienie ;) ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie i nawet nie szukałam bo tu tyle innych dobrodziejstw jest....

      Usuń
    2. Poszukaj prosze moze opłaca sie zakupic :)

      Usuń
  3. Ładne kolorki, takie w moim stylu :) nie miałam jeszcze zapachowych lakierów do paznokci

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne