10/15/2015

&& idzie zima zła &&

Cześć Dziewczyny :)

Nie pocieszyłam Was tytułem zapewne...ale niestety zima zbliża się coraz szybciej i czas zacząć myśleć jak zadbać o naszą skórę w tym niezbyt fajnym okresie. Przebywamy w ciepłych, suchych pomieszczeniach, a zaraz potem wychodzimy na chłodne i wilgotne powietrze. Albo na odwrót przebywamy w ciepłych i wilgotnych, a wychodzimy na zimne i suche. To katorga dla naszej skóry, włosów. Zaczynamy nasze zbiory kosmetyczne powiększać o kosmetyki silnie odżywiające, regenerujące i nawilżające. Pomadki pielęgnujące, kremy, mleczka...
Pomyślałam sobie więc, że zrobię Wam małą ściągę. Będzie krótko, bezboleśnie i na temat.
Zapraszam.

źródło: pixabay


1. Zima w mieście - czyli zimno i wilgotno
Kiedy dochodzi do spadku temperatury nasze ciało zaczyna kierować krew do wewnątrz czyli do naszych najważniejszych organów, a więc z dala od naszej skóry. Jest to problem, gdyż to krew dostarcza nam niezbędnych składników odżywczych w tym i wodę do naszej skóry. Wynikiem czego nasza cera staje się odwodniona i przesuszona. Sposobem aby uniknąć przesuszenia jest stosowanie w tym okresie nawilżających olejków do twarzy, które działają również regenerująco. Nawadniają naszą skórę od zewnątrz i tworzą "barierę" ochronną. Z gotowców mamy do wyboru różne olejki m.in. Soraya - Swiat Natury - 5 drogocennych olejów; Evree - Gold Argan Oil czy chociażby Planeta Organica - olejek do twarzy nawilżający. Lub możemy wykorzystać w codziennej pielęgnacji naturalne olejki o których pisałam TUTAJ .
Kolejną ważną rzeczą jest zadbanie o wrażliwy naskórek wokół oczu. Należy pamiętać o stosowaniu wtedy odżywczych kremów pod oczy jak np. Tołpa - odżywczy krem regenerujący; Dermedic - Regenist Ars 3-4 lub jakikolwiek krem dostępny w aptekach czy drogeriach - ważne aby krem działał regenerująco i odżywczo.

2. Jedziemy w tropiki - czyli gorąco i wilgotno
No dobra wykupiliśmy ekstra wakacje w tropikach, jedziemy na tydzień-dwa, u nas piękna, biała zima, a tam czeka nas piękne, gorące lato...Wszystko ładnie, pięknie, ale nasz organizm przestawił się już na zimowy okres i zmiana powietrza dla niego będzie teraz nie lada wyzwaniem, a potem jeszcze czeka nas powrót do białej rzeczywistości. Co wtedy? Gorąco które zastaniemy w krajach tropikalnych spowoduje, że wierzchnia warstwa skóry uzbroi się w grubszą powłokę, która będzie się bardzo powoli złuszczać. Jest to naturalny mechanizm obronny, dzięki któremu nasze komórki skóry są chronione przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych. Do tego dochodzi duża wilgotność która nie pozwala na to aby pot się "ulotnił". W efekcie po powrocie do zimnej rzeczywistości nasza skóra będzie dodatkowo wyposażona w warstwę ochronną, i wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że pot który nie ulotni się z naszej skóry zablokuje nam pory. Dlatego jadąc na takie wakacje dobrze pomyśleć o produktach które zapobiegną zatykaniu się porów jak i o tych które ją bardzo dokładnie oczyszczą. I tak do wyboru mamy kilka takich produktów jak m.in. Naturia Siberica - oczyszczająca pianka do mycia twarzy; Pharmaceris - pianka głęboko oczyszczająca przywracająca hydro-równowagę; Norel Dr. Wilsz - łagodna pianka do mycia twarzy lub Shiseido - Deep Cleansing Foam Pureness. Natomiast jeśli chodzi o pomoc przy zatkanych porach polecam serię z Bielendy z kwasami np. Skin Clinic Professional Anti-Age czy Mezo Terapia.

3. Górskie szlaki - czyli zimno i sucho
Jak wspomniałam powyżej o zimie w mieście, spadek temperatury powoduje zakłócenie krążenia w naszym organizmie. Dodatkowo górskie rejony zaostrzają ten stan poprzez suche powietrze. Duże różnice temperatur - mroźno na zewnątrz a gorąco wewnątrz, powodują że na naszej skórze pojawiają się suche miejsca lub egzemy, jak i powiększają się popękane naczynka krwionośne. Kiedy jest bardzo zimno nasz organizm stara się wytworzyć więcej naczyń krwionośnych, aby podołać zmianą w krążeniu i polepszyć jego przebieg, w finale otrzymujemy na skórze widoczne, czerwone i nitkowate żyłki - popękane naczynka. Dobrze jest wtedy używać tych produktów które mają w swoim składzie np. wyciąg z kasztanowca czy arniki które uszczelniają ściany naczyń krwionośnych. A dodatkowo koją i ujednolicają koloryt skóry. Takimi produktami są m.in. Bandi Veno Care - maseczka redukująca zaczerwienia; Eucerin Ever Brighter - krem redukujący przebarwienia ; Uriage Roseliane CC krem - krem z faktorem 30 do skóry z rozszerzonymi naczynkami.

4. Za biurkiem - czyli gorąco i sucho
Spędzając w pracy kilka godzin dziennie w okresie zimowym jesteśmy narażeni na przebywanie w suchych, gorących pomieszczeniach. To wynik ogrzewania które wysusza powietrze. Jeżeli nie zadbamy o odpowiednią pielęgnacje naszej skóry, narazimy ją na "wyparowanie" z niej wody. Suche i gorące powietrze bez odpowiedniego nawilżenia spowoduje że nasza skóra zacznie parować, a to z kolei doprowadzi do  jej przesuszenia i podrażnienia. Jeżeli jesteśmy w stanie w miejscu pracy zaopatrzyć się w nawilżać powietrza to już duży plus, jeśli nie - musimy zadbać o odpowiednią barierę ochronną dla naszej skóry która zapobiegnie wyparowaniu i utracie nawilżenia. Najlepsze do tego będą kremy np. Yves Rocher - krem zapobiegający wysuszaniu skóry; Natura Siberica - krem do twarzy na dzień do suchej skóry; Nuxe - Ultra Comfortable Face Cream - z ceramidami i witaminą E, przeznaczony do bardzo suchej, wrażliwej cery; Bielenda - ultranawilżający krem na bazie ciekłokrystalicznej z SPF 15.

Oczywiście produkty, które tu podaję to przykładowe kosmetyki, i nie koniecznie muszą być odpowiednie dla Waszej cery. Musicie same dobrać pod swoje potrzeby produkty, abyście były w pełni zadowolone. Ta ściąga to taka podpowiedź co się dzieje z naszą skórą w okresie zimy i jak o nią zadbać. Dodatkowo pamiętajmy o witaminach - ja osobiście w okresie zimowym lubię zażywać witaminy A i E, które mają zbawienny wpływ na skórę, włosy i paznokcie. Na pewno dobrze jest na ten okres zamienić lekki krem koloryzujący na cięższy podkład o właściwościach nawilżających, który dodatkowo stworzy ochronę na naszej twarzy.
A Wy jak dbacie o siebie zimą? Macie jakieś swoje ulubione kosmetyki zimowe? Piszcie chętnie poczytam :) A nóż coś mnie skusi.

13 komentarzy:

  1. Ciepło się ubieram, długo śpię i nie żałuję sobie witamin :)) Buziaki na miły dzień :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak tak to podstawa :) Ciepła czapa z szalikiem, rękawiczki i witaminki...i idzie jakoś to przeżyć :)

      Usuń
  2. Oj ja tak bardzo nie lubię zimy :( chyba,że jest w miarę ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby zima była krótka i poszła sobie szybko od nas :)

      Usuń
  3. Zima wcale nie jest taka zła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nie zima dobra to taka w górach :P W mieście nieeee :)

      Usuń
  4. Przede wszystkim witamina D, bo mało słońca zimą jest, a to prowadzi do obniżenia nastroju, niestety. Balsam do ust, nawilzanie, dużo ciepłej herbaty, kocyk, dobra książka, grzane wino i długie gorące kąpiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witamina D również :) I ten kocyk z herbatką :)

      Usuń
  5. O ! własnie czekam na polecany przez Ciebie krem pod oczy Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Daj znać jak się spisuje u Ciebie :)

      Usuń
  6. Wyciągnęłam ciepłe swetry, woda termalna w torebcę, nawilżam skórę jak osoba nienormalna. Olejki oczywiście też :) buziaki x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki są na pierwszym miejscu - jak zawsze heh :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne