10/29/2015

&& Olay Complete Lightweight Day Fluid Sensitive &&

Cześć Dziewczyny :)
Po wczorajszym straszeniu moją facjatą czas na kilka zdań z pielęgnacją w tle. Krem - fluid który wpadł w moje ręce w Anglii, i tylko dlatego że była jakaś promocja i był za połowę ceny. U nas z tego co kojarzę jest w innej buteleczce i ma inną etykietkę. Chociaż mogę się mylić.
Mowa o lekkim fluidzie na dzień 3w1. I nie mylić z prawdziwym fluidem, bo z nim nie ma nic wspólnego :p
Dzisiaj żałuję że nie kupiłam dwóch opakowań - ale wtedy nie wiedziałam, że okaże się na tyle dobry:/
Krem zamknięty jest w mlecznobiałej butelce z czarną zakrętką. Dodatkowo zapakowany w kartonik, który już dawno się utylizuje. Konsystencja lekka, delikatna. Kolor biały, ale nie aż tak intensywny jak w przypadku zwykłego kremu.Albo po prostu nie jest, aż tak zbity jak zwykły krem, przez co wydaje się być mniej intensywny w kolorze. Zapach bardzo neutralny, mało wyczuwalny. Tyle z doznań organoleptycznych ;p
Jeśli chodzi o skład to w pierwszej kolejności mamy: wodę> glicerynę> salicylan metylu> niacynę (czyli witaminę B3) - i na tej czwórce skończę - brzmi powiedzmy dobrze? Nieprawdaż? Najbardziej zaskakuje mnie obecność niacyny, która jest rzadko spotykana niestety w kosmetykach:/ Także do składu nie będziemy się dzisiaj czepiać. Moja twarz i tak już wsio wytrzyma więc dla mnie może być.
Fluid przeznaczony jest do stosowania na dzień, jak już wspomniałam jego lekka konsystencja nie powoduje zatykania skóry, ani niepotrzebnie jej nie obciąża. Idealny pod podkład. Szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego filtru - wręcz przeciwnie skóra jest jakby "śliska" po chwili. U mnie idealnie się sprawdził pod krem BB. Nie roluje się.
Dlaczego jest 3w1? Dzięki wysokiej ochronie w postaci filtra SPF15 ma chronić skórę przed szkodliwym wpływem promieni UV. W skład kremu wchodzi wspomniana witamina B3 oraz E i pro V B5 - które działają odżywczo na skórę. Trzecim zadaniem jest jej nawilżenie.
Ogółem uważam go za bardzo udany produkt i aż dziw bierze, że do niczego się nie przyczepiłam tak jak mam to w zwyczaju, ale wierzcie mi - nie mam do czego. Krem spełnił swoją rolę i moje oczekiwania.








Macie coś z Olay na stanie? Lubicie ich produkty? Ja mam jeszcze krem BB, ale za krótko go używałam żeby już mu wystawić recenzję.

28 komentarzy:

  1. Mimo wszystko ta gliceryna mnie odpycha i nie będę ryzykować. Pozdrawiam ciepło na miłą resztę dnia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wiedziałam, że będą przeciwnicy :p
      Na mnie takie specyfiki w składzie nie działają, mam skórę jakąś "inną" hehe ;p U mnie się sprawdził bardzo dobrze. :) Ale nie namawiam :)
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam żadnego produktu tej marki, w sumie nawet nie wiem czemu nie wpadł mi jeszcze w ręce..
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten krem i krem bb są pierwsze. Jakoś wcześniej też nigdy nie kupowałam nic z Olay:-)

      Usuń
  3. Obawiam się, że dla mnie jego działanie może być zbyt słabe, moja skóra należy do bardzo suchych. Poza tym liczyłam na odrobinę wyższy filtr przeciwsłoneczny (wiem, że się czepiam) ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tam oj, czepianie się to dobra rzecz hahah;p poza tym ktoś musi za mnie nadrobić, bo tym razem jak napisałam - do niczego się w nim nie doczepiłam hahah;p Ja nie lubię kremów z wyższymi faktorami, 15 to już dla mnie wiele.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dawno temu miałam z Olay'a coś do mycia twarzy ale już nawet nie pamiętam jak się się spisywał ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze mam krem BB i w sumie nie jest zły ale za krótko go stosuję żeby się wypowiadać:-) jak dla mnie mają fajne produkty.

      Usuń
  6. Nigdy go nie miałam, może kiedyś się na niego skuszę, jak na razie wykańczam masę produktów które już posiadam :) Zapraszam na jesienne rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już do Ciebie zaglądnę :-) a swoją drogą ja też zabrałam się w końcu za dokańczanie kosmetyków z zapasów bo za dużo tego się uzbierało:-)

      Usuń
  7. Nie wiem dlaczego, ale firma zraziła mnie jednym produktem i jakoś nie potrafię jej ponownie zaufać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętasz co to był za produkt? Wiesz że ja ciekawska istota:p

      Usuń
  8. Kiedyś go miałam i też całkiem nieźle się spisywał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jestem sama z moim zdaniem o nim :-)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten krem był pierwszym moim kosmetykiem od nich, i mam chęć na coś znowu jak zużyję to co mam:-) warto spróbować:-)

      Usuń
  10. Kilka razy stałam w rossku przed regalem z Olay ale nigdy nie wiedziałam czy warto w coś zainwestować czy szukać innych wynalazków. A tu proszę nie jest źle więc może się skuszę na jakiś produkt. Masz recenzje innych kosmetyków Olay?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie mam bo ten był pierwszym, zazwyczaj tak samo stałam i patrzyłam po czym brałam co innego:p teraz mam jeszcze krem BB ale jeszcze za wcześnie na opinie.

      Usuń
  11. Jeszcze nie miałam nic z tej firmy, widzę, że czas nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, może też i Tobie przypadnie do gustu :-)

      Usuń
  12. Znam to tez jestem czepialska, gdy recenzuje kosmetyki! Chyba nigdy nie miałam nic z Olay ;p aż niemozliwe, zapamietam wiec recencje i bede miala na uwadze!
    ps. zostaje na dłuzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, chociaż różnie bywa, może Ci przypaść do gustu a może się nie sprawdzić:-)

      Usuń
  13. Ja już dość dawno nie miałam nic z tej marki.,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A byłaś zadowolona z ich produktów kiedys?

      Usuń
  14. Mam krem na noc i bardzo lubię :) w sumie to już 3 opakowanie :) jest lekki, mocno nawilżający i dobrze odżywczy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja i Olay skincare jakos szczegolnie sie nie lubimy :)

    www.idorottka.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno nie mialam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś kusiła mnie ta marka, ale ostatecznie nie uległam tej pokusie ;-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne