11/09/2015

&& Eveline Grand Couture lashes mascara &&

Cześć Dziewczyny :)

Jak zapewne zdążyłyście już zauważyć miałam teraz lecieć do Anglii na kilka dni, niestety jak już też zapewne zauważyłyście nie dotarłam na miejsce:/ Odwołano nam lot, i pomimo kilkunastu prób (jeszcze będąc na lotnisku) przebukowania biletu na kolejny dzień niestety nic z tego nie wyszło. Nawet kibicowanie i trzymanie kciuków przez celników nic nie dało:/ No cóż czasem tak w życiu właśnie bywa...oczywiście nie obeszło się bez chandry, ale na szczęście zawczasu pomyślałam i jeszcze miesiąc temu kupiłam bilety na kolejny lot pod koniec listopada. I mam nadzieję, że tego dnia obejdzie się bez mgieł i ogólnie złej pogody :)
A ja dzisiaj biegnę do Was z recenzją kolejnego produktu z paczki testowej od Eveline >> LINK >> Testowanie zaczęłam od lakierów które już znałam. Teraz czas na kolorówkę. W paczce znalazł się tusz do rzęs - Grand Couture, opis produktu przez producenta znajdziecie na stronie >> LINK >> z kolei ja zapraszam na moją osobistą recenzję.

Zacznijmy od opakowania. Tusz przykuwa uwagę swoim wyglądem. Czarny, ze złotymi napisami i wzorkiem przy zakrętce sprawia wrażenie dobre, albo nawet rzekłabym dostojne :p Buteleczka ma opływowy kształt - pogrubiona w środkowej części. Pojemność 10 ml, cena ok.12zł.
Ogólnie wyglądem i ceną nie straszy a wręcz przeciwnie - przyciąga uwagę.
Szczoteczka tuszu jest silikonowa, o opływowym kształcie. Bardzo dobrze się nią aplikuje mascarę. Ładnie rozdziela rzęsy. Osobiście wcześniej nie przepadałam za tego typu szczoteczkami, ale od jakiegoś czasu, a dokładnie od momentu kiedy moim ulubieńcem wśród mascar stała się Eveline - Volume Celebrity (o której możecie poczytać tu > LINK ) zmieniłam trochę zdanie. Tak więc po hicie z Celebrity liczyłam, że i ta mascara stanie się choćby trochu móim faworytem. Niestety tak się nie stało.
Konsystencja mascary jest kremowa, lekka. W skład wchodzą woski które jak zapewnia producent są odporne na działanie wysokich temperatur, a więc przedłużają trwałość tuszu a co za tym idzie-zapobiegają jego kruszeniu. I tu owszem przyznam rację - tusz nie kruszy się i rzeczywiście po całym dniu jest nadal tylko na rzęsach, a nie dookoła oczu. Jednakże miałam problem z powstającymi przy malowaniu grudkami:/ Przy nałożeniu pierwszej warstwy jeszcze ich nie ma, ale efekt pomalowanych rzęs jest mało widoczny, więc trzeba nałożyć kolejną warstwę i tu pojawia się problem z grudkami. Osobiście lubię mocno wytuszowane rzęsy więc na dwóch warstwach u mnie się nie kończy...i zaczyna się zabawa. Grudki niestety wraz z kolejnymi warstwami są coraz większe:/
I to jedyny minus jaki w nim znalazłam. Na plus jest również efekt wydłużenia - zobaczycie na zdjęciach poniżej. Pogrubienie byłoby całkiem przyzwoite gdyby nie fakt wspomnianego problemu powyżej.
Tusz jest łatwy w zmywaniu. Nie uczula.
Myślę, że jest dobra dla kogoś kto nie lubi mocno wytuszowanych rzęs, do makijażu na co dzień. Nie sprawdzi się u osób lubiących mocno podkreślone rzęsy.
Tak więc jak same widzicie - ma swoje zalety:
- ładnie wyprofilowana szczoteczka
- kremowa konsystencja
- nie osypuje się i nie odbija na górnych powiekach
- łatwy w zmywaniu
- nie uczula
- dobra cena
Ale ma też wady i to niestety jak dla mnie duże:
- tworzy grudki już przy drugiej aplikacji
- skleja rzęsy
Ogólnie tusz oceniam dobrze, jednakże należąc do grupy osób które lubią mocno wytuszowane rzęsy tusz nie spełnił moich oczekiwań :)













Miała któraś z Was ten tusz? Jak się u Was spisywał? Bo ja jeszcze myślę że może trafiłam na jakieś felerne opakowanie?

40 komentarzy:

  1. Ja mam ten tusz i jestem nim zachwycona! Dziwne, bo u mnie nie ma żadnych grudek nawet po dwóch warstwach tuszu.
    Ps. bardzo ładne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trafiłam na jakieś felerne opakowanie, nie wiem czemu tworzy grudki :/ A szkoda bo ogólnie jest przyjemny :)
      ps.Dziękuję :*

      Usuń
  2. Jestem tak ja Ty, na nie. Miłego poniedziałku kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie również miłego poniedziałku i całego tygodnia :)
      A tusz...no u mnie się nie sprawdził niestety jak sama widzisz :)

      Usuń
  3. Oj faktycznie u Ciebie mocno skleja rzęsy, ja jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to wina rzęs - ja mam rzadkie i jasne, bardzo delikatne, ale to dziwne z kolei bo konsystencja tuszu jest delikatna :/ Nie wiem, może się malować ni umiem ;p hahha :)

      Usuń
  4. Lubię tusze Eveline i chętnie sprawdzę go na swoich rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ulubieńcem jest właśnie tusz Eveline, ale ten u mnie się nie sprawdził :)

      Usuń
  5. Jak na dwie warstwy to ładnie wyciągnął rzęsy ku górze :) tylko te grudy ehhh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, wyciąga i wydłuża je ładnie, niestety skleja i robi grudki :/ czytałam u innych blogerek że nie mają tego problemu, więc myślę że naprawdę trafiłam na jakieś felerne opakowanie :)

      Usuń
  6. Fatalnie wygląda na rzęsach :( Wyciągnął je ładnie ale co z tego jak porobiły się takie grudki.To ja już wolę swój biedronkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heehe :) A wiesz że moim ulubieńcem jest właśnie jeden z tuszy Eveline, więc nie wiem czemu ten takie "efekty" daje :)

      Usuń
  7. uuuu ale klapa z tuszem i lotem :P Miałam jeden tusz z eveline i nawet był ok. Trochę suchy, jednak ładnie rozdzielał rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam różne ich tusze - jeden jest nadal w ulu, ten niestety się nie spisał :/

      Usuń
  8. Tusz fajnie wygląda, ma szczoteczkę jaką lubię, szkoda że się nie sprawdził i tak skleja rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda nieźle, tyle że efekt już niezły nie jest :) Ale widzę, że u niektórych dziewczyn się jednak sprawdził :)

      Usuń
  9. jestem bardzo uprzedzona do ich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Mają dużo fajnych produktów, owszem trafiają się i takie które do dobrych nie należą, ale większość mają ok :)

      Usuń
  10. Ładnie wygląda ta maskara, ale jakoś nie jestem przekonana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyżby efekt na rzęsach? Hehhe no mnie nie przekonała do siebie :)

      Usuń
  11. Całkiem fajną ma szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda fajnie, ale...no właśnie, jest i ALE :)

      Usuń
  12. Ja jestem stała w uczuciach i mojego MF 2000 kalorii nigdy nie zdradzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że ja kiedys obsmarowałam MF 2000? w jakiś starym poście, też go kiedyś lubiłam ale wg. mnie coś w nim zmienili :/ i już nie jest taki jak parę lat temu :/

      Usuń
  13. ojej ... nie znoszę takiego efektu - pajęcze nogiii zuoooo :D a kyszz silo nieczysta ( nieee Ty ANka tylko tusz ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, Anka - idź sobie...to se idę :p
      Nie znoszę pająków i ich nóżek :p

      Usuń
  14. Faktycznie - efekt na rzęsach nie jest powalający. Myślę, że się na niego nie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie podzielone - moja na nie.

      Usuń
  15. Szkoda, że ten efekt końcowy wygląda, jak wygląda... Tzw. pającze nogi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah aleście dały porównanie z Pati :)

      Usuń
  16. Skleja rzęsy. Jak dla mnie szczotka jest za rzadka i za cienka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe że to dlatego jest taki efekt końcowy, bo konsystencje ma całkiem przyzwoitą, albo ja mam rzęsy jakieś nie ten teges :)

      Usuń
  17. Jej troche koszmarny daje efekt. Szkoda, bo szczoteczka wydaje sie byc calkiem przyjemna. Jak zawsze tu u ciebie szczerze do bolu x pozdrawiam x

    www.idorottka.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyżej podpadnę Eveline hehe, no ale piszę co myślę, a jeśli coś mi szkodzi albo nie pasuje to chyba dobrze że nie ściemniam :p Widzę że na temat szczoteczki zdania podzielone :)

      Usuń
  18. Rzeczywiście efekt nie porywa, a szkoda bo Eveline ogólnie ma sporo dość fajnych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj dużo ma fajnych produktów, zresztą bardzo lubię większą część z nich :)

      Usuń
  19. 2 warstwy i tak posklejane rzęsy, będę się go wystrzegać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :) Ale do makijażu na co dzień - czyli mało widocznego, myślę że by się sprawdził :) Ja lubię mocno podkreślone rzęsy - więc u mnie wypadł słabo :/

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne