11/04/2015

&& O paczce z Kraju Kwitnącej Wiśni... &&

Jeszcze raz Was dzisiaj witam:)
Wybaczycie mi te podwójne posty w ostatnim czasie, ale to całe blogowanie wciągnęło mnie już tak bardzo, że kiedy przychodzi taki dzień jak dziś, nie bardzo wyobrażam sobie aby czekać z postem do dnia kolejnego. Poza tym będzie parę dni przerwy w pisaniu, ze względu na mój jutrzejszy wyjazd, co prawda w Anglii, w domu net jest, ale wątpię bym znalazła chwilę na napisanie postu. Za to może nadrobię Wasze posty - bo Was zaniedbałam trochu :)
Dzisiejszy dzień...no cóż zaczął się od miłego maila o którym wspomniałam w poprzednim poście, a w kolejności i zarazem największym dzisiaj zaskoczeniem była paczka od BER DE VER która myślałam, że nie dotrze przed moim wylotem i będzie czekać na mnie, aż do wtorku na poczcie. Tak się jednak nie stało. W moim domu zapachniało wiśnią....


Nie będę Was jednak dziś męczyć postem o japońskich tradycjach i snuć powieści o gejszach (chociaż w gratisie na końcu coś Wam pokażę) ale za pewnie i na to wenę znajdę kiedy będę pisać recenzję o którymś z moich skarbów....I to właśnie te skarby azjatyckie spowodowały, że pomimo bałaganu w domu, pomimo jutrzejszego wylotu i masy rzeczy do zrobienia, przycupłam przed komputerem, aby Wam je pokazać.

Kilka słów o Ber de Ver.
Wpierw były nieśmiałe pogadanki, z mojej strony zapytania, ze strony Ber odpowiedzi. Moje ochy i achy nad produktami i prośby o doradzenie. A Ber odpowiadała cierpliwie dalej i podpowiadała. Aż nadszedł ten dzień kiedy w końcu postanowiłam się zdecydować co potrzebuję, a co chcę...i poszło. Złożyłam zamówienie. Agnieszko - ja Ci dziękuję przede wszystkim za tą cierpliwość do mnie :*
Paczka była ślicznie zapakowana i odpowiednio zabezpieczona - z nieoficjalnych źródeł - dowiedziałam się że to zasługa Małża Ber - więc tu podziękowania lecą do Pana Małża :)
Tak więc cóż mogę więcej rzec? - jak tylko jedno słowo mi się nasuwa na myśl - POLECAM.

A co było w środku...już Wam pokazuję.
Znajomy napis (widziałam wcześniej jak wyglądają przesyłki u Ber na fb - LINK ) więc uśmiechnięta buźka w napisie You wywołała i u mnie uśmiech. Wewnątrz wszystko było zapakowane w folie, a dodatkowo z papieru paczały na mnie czorne koty. Prócz tego przykuły moją uwagę taśmy samoprzylepne - we wzorki japońskie <3 Chyba kolejnym razem poproszę Ber o zakup takiej taśmy ;p Bo wygląda ślicznie.





Jeśli chodzi resztę...najbardziej wyczekiwałam owianej sławą wcierki Kaminomoto A > LINK , która ma zbawienny wpływ na włosy.


Drugim produktem który mnie zaciekawił, kiedy zobaczyłam go u Interendo był olejek do demakijażu Hada Labo > LINK , ostatnio przerzuciłam się na tę formę demakijażu więc olejek ten przypuszczam polubię od pierwszego użycia ;p


Trzecim produktem stał się Lotion Hada Lobo > LINK , lotion ten z kolei poleciła mi Ber.


Prócz pełnowymiarowych kosmetyków, zamówiłam jeszcze próbkę kremu Ettusais BB SPF45 PA++ Mineral White > LINK który przyszedł w malutkim plastikowym pojemniczku, i zdradzę Wam, że już go wypróbowałam i ...poległam na polu bitwy :)



Prócz tego dostałam jeszcze próbki i maskę:



Tak oto wygląda moje pierwsze zamówienie u BER z którego jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona :) Każdy z produktów zasługuje na osobną recenzję - więc kiedy tylko rozpocznę używanie i trochę czasu upłynie, na pewno zdam Wam relację,a  myślę że będzie o czym pisać. :)







Wszystkie te cuda możecie nabyć w sklepie internetowym > Link
A jeśli chcecie być na bieżąco z nowościami, promocjami to zachęcam do polubienia Fb Ber de Ver > Link

A teraz spylam do łazienki wdrożyć te cuda w codzienność :)
Dobranoc Dziewczyny :)

A na koniec coś co obiecałam i żeby nie było, że moja fascynacja tak nagle mi się pojawiła...;p


37 komentarzy:

  1. Mmm ...olejek i wcierka czekaja u mnie w kolejce do zamówienia po wypłacie:). Ostatnio kupiłam dwa lotiony, maski, krem
    I odżywkę do wlosiw. Wszystko jest świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej liście też jest odżywka i szampon :) I jeszcze olejek tsubaki :)

      Usuń
  2. Hmm... Napisałam komentarz i.,, gdzie on;). Tak czy owak ja juz po pierwszych zakupach w Berdever i zacieram łapki w oczekiwaniu na kolejne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wszystko jest ok - komentarz jest :) Ja też zacieram łapki na kolejne zakupy...ale najchętniej już bym zamówiła...a jeszcze teraz tyle promocji u Ber...:)

      Usuń
  3. <3 cieszę się, ze paczka się podoba!
    Daj koniecznie znac co i jak!
    Małz dziękujé- bardzo lubi byč chwalony hihi! Ta probka Po japinsku to biale Gokujyun mleczko Hada Labo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 Wiem, wiem - już zajarzyłam ;p
      Małż niech nie dziękuje - chłopina się postarał i wyglądało to zacnie. A ja Wam dziękuję jeszcze raz :)

      Usuń
  4. Berdever to złota kobieta :D coś o tej jej cierpliwości wiem <3 :D a na tej foci to nie jesteś czasami TY we własnej osobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Berdever to akurat cierpliwość ma - zostało to potwierdzone hahha ;p
      Tak to ja...moje zajawki sprzed paru ładnych lat, ktoś wpadł na pomysł, i go zrealizowaliśmy;p A ja jak zamawiałam u Berveder to sobie przypomniałam o tej fotce :) Zawsze marzyłam ubrać prawdziwe kimono japońskie - to było wypożyczone i pięknie się prezentowało :)

      Usuń
    2. A zdjęcie po prostu zajebiste!!!

      Usuń
  5. Ale genialna paczuszka. Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Nie zazdrość tylko leć do sklepu Ber i może coś wyhaczysz dla siebie :)

      Usuń
  6. Trzeba przyznać, że kosmetyki są fajnie popakowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kotyyyy i ta taśma...są śliczne :)

      Usuń
  7. Gejsza piękna :) A opakowania rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są piękne :) Taki detal a cieszy oko :)
      A Gejsza...hehe taka zajawka z dawnych lat :p

      Usuń
  8. Czekałam żeby zobaczyć co tam zamówiłaś :D Hada Labo olejek też mam <3 Ber de Ver jest kochana, najlepszy "sklep" :3 miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że masz bo u Ciebie też go wyczaiłam - moje oczy są wszędzie ;p Ty masz jeszcze cóś co mnie podnieca - aloes holika hehe ;p
      Tobie również miłego zużywania Kochana :*

      Usuń
  9. Kociaki są the best :D czekam na recenzję, bo właśnie jestem na etapie ochów i achów i tak się kręcę koło tych kosmetyków i kręcę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko zużyję na tyle by się wypowiedzieć na pewno ujrzycie recenzję, ale śmiem z góry założyć że te kosmetyki będą strzałem w 10 ;p
      Tak ja kociara to mnie się bardzo one spodobały :)

      Usuń
  10. Ciekawi mnie ta wcierka, nie czytałam o niej wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie post będzie o niej na pewno - ale możesz poszukać u innych blogerek - ja czytałam o niej u dziewczyn. I Ber ma na fb udostępniony link do bloga jednej z blogerek która o nim pisze - poczytaj, wcierka działa cuda. I liczę że i u mnie się sprawdzi :)

      Usuń
  11. Ja-nie wiem czemu-ale miałabym opory w stosowaniu tych kosmetyków,wcierka co prawda mnie ciekawi ale nie wiem czy bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Ja bym miała większe opory przed kosmetykami z niesprawdzonego źródła - te nie dość że są już recenzje na blogach u dziewczyn to jeszcze wiem że idą bezpośrednio z kraju z którego pochodzą :)
      Czasem warto dać się skusić na coś nieznanego. :) Może się kiedyś i Ty skusisz :*

      Usuń
  12. Nie mam nic japońskiego, czekamy na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nooo ostatnio też wszystko oglądam i mam jakiegoś hopla na punkcie tych azatyków, sama będe małe zakupy robić.
    A taśma z kotami jest rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jak to przyszło - mam większego fioła haha ;p z nami babami to już tak właśnie jest :)

      Usuń
  14. No kochana zdjecie piekne, klimatyczne, Ty jestes kobieta o stu twarzach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki - zasługa fotografa, wiesz - photoshop i te sprawy ;p

      Usuń
  15. O Kaminomoto pisałam niedawno na blogu... jestem pod wrażeniem jej wpływu na włosy... wcieram ją regularnie i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem Kochana - u Ciebie o nim czytałam :) Już zaczęłam wcieranie, i pewnie za jakiś czas też się wypowiem :)

      Usuń
  16. Jakie cuda:) Czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sie robi ;p Tzn jak się ciut zużyje :)

      Usuń
  17. Widzę, że te produkty zaczynają królować na blogach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano robią furorę :) Ale śmiało mogę powiedzieć - że warto spróbować.... :)

      Usuń
  18. Nooo... Fajne zakupy!
    Nie wiedziałam, że taki sklep istnieje! Dzięki za info! Zaraz zerknę co mają ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ber ma duuużo ciekawych rzeczy, a ostatnio też dużo promocji :) Zaglądaj, wybieraj i kupuj,warto :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne