11/06/2015

&&...coś o Pretty Box...&&

Hej:)
No i mamy problema...Miałam Wam dać spokój na parę dni, miałyście odpocząć ode mnie, miałam dzisiaj chodzić po Tower Bridge szukając Paddingtona z córką.... miałam wpaść w szał zakupów aby złamać moje embargo, miałam tyyyle planów...
Trochu nie wyszły...bo była mgła, bo odwołali lot a przewoźnik zrobił sobie jaja z nas...ech:/ Dobra poużalam się w kolejnym poście - tak, tak będzie jeszcze jeden dziś - bo mam chandrę i mam ochotę znów zrobić konkurs albo rozdanie. Bo tak. Bo mi to humor poprawi.
Ale zanim powstanie post o rozdaniu, zapraszam na krótką (no może nie taką krótką) foto-recenzję listopadowego PRETTY BOX .
Boxy Pretty pojawiły się miesiąc temu, niestety wtedy nie zrobiły zbyt dużej furory wśród zagorzałych fanek pudełek-niespodzianek. Spotkały się raczej z krytyką i brakiem zadowolenia - ja sama nie zamówiłam październikowego pudełka, ale patrząc na zawartość miałam odczucia 50/50 - z jednej strony źle nie było, ale ochów u mnie nie wywołało. Natomiast bardzo mnie zaskoczyła reakcja Twórców boxa - nie schowali głowy w piasek, tylko naprawdę stanęli na wysokości zadania i dołożyli wszelkich starań, aby kolejny box przypadł nam do gustu. Kierowani komentarzami i opiniami boxiarek, postanowili wprowadzić w swoim pudełku zmiany...oczywiście na lepsze :) Zanim pudełka do nas trafiły zostały wysłane na maila ankiety z pytaniami jakie preferujemy zapachy, kolory itd...Jest to duży plus dla Was - Magdo i Piotrze - bo w obecnej erze firmy typu shiny czy beglossy mają nasze potrzeby i upodobania za przeproszeniem w dupie. I co z tego, że proszą o wypełnianie ankiet jak i tak potem wysyłają z rozmachem coś co do nas zupełnie nie pasuje...Wy jednak wysłaliście, i...dostosowaliście się do tego i  za to niech będą Wam dzięki, bo kolejnego cienia w oczojebnym odcieniu moja kosmetyczka by nie zniosła. No dobrze, bo znów gadam od rzeczy. Przejdźmy do sedna.
Przyznam się szczerze że do zamówienia boxa przemówiła do mnie glinka z Mokosh. Jakoś nigdy nie mogłam się zebrać do zakupu jej więc uznałam, że to dobre rozwiązanie, prócz glinki będzie coś jeszcze. Potem okazało się, że będzie wosk i cień mineralny. Ha! Woski Yankee Candle bardzo lubię, a jako maniaczka wszelkiego rodzaju cieni opcją wypróbowania nowych byłam zachwycona.
Oczywiście rozumiem, że znajdą się i tacy którzy znów negatywnie ocenią to pudełko, jednakże ja należę do tych którym pudełko przypadło w 100 % do gustu, do tego w gratisie rewelacyjny kontakt z Magdą i Piotrem, czego chcieć więcej?
No to zaczynamy.

Chyba opisu pudełka nie muszę robić? ;p
A oto zawartość:

1. WOSK YANKEE CANDLE
Wybrałam zapach kwiatowy (nawiozłam z Anglii same mocne zapachy i może jeden delikatny więc ta opcja wydawała mi się najlepsza)
W pudełku znalazłam zapach Honey Blossom czyli zapach w którym przebija się miód, piżmo i frezja. Jest to wosk z klasycznej serii wosków. Dla mnie strzelony w dychę.


2. MINERALNY CIEŃ NEAUTY MINERALS - Acorn Cap
Z marką Neauty Minerals możecie zapoznać się tutaj >> LINK >> jest to polska marka zajmująca się produkcją kosmetyków na bazie naturalnych składników.
W pudełku znalazłam matowy cień w odcieniu brązu z domieszką popielu (czyli taki który zaznaczyłam w ankiecie). Z koloru jestem bardzo zadowolona, a jak będzie z jakością to się okaże.


3. GLINKA MOKOSH - BIAŁA
Z Mokosh miałam już styczność więc wiem, że raczej się nie zawiodę na tym produkcie. W pudełku znalazła się glinka od nich, przy wypełnianiu ankiety miałyśmy możliwość wyboru koloru - ja wybrałam białą, która przeznaczona jest zwłaszcza do cery suchej, wrażliwej i dojrzałej. Glinkę można używać zarówno do maseczek na twarz i ciało jak i do kąpieli.


4. ŻURAWINOWA SÓL DO KĄPIELI EKOA
Produkt-niespodzianka z pudełka - o nim nie wiedziała żadna z nas.
Więcej o kosmetykach tej marki poczytacie tu >> EKOA >>. Jestem zadowolona z tej soli, lubię tego typu produkty więc chętnie ją wykorzystam. Sól prócz działania odprężającego i pozytywnie nastrajającego ma dodatkowe właściwości - jest antycellulitowa. Ma zapach żurawiny (lubię go bardzo). Zobaczymy jak się spisze w najbliższej przyszłości.


5. MASKA DO WŁOSÓW BANIA AGAFII - SIEDEM SIŁ
Maseczka pochodzenia rosyjskiego, jedna z tych która robi ostatnio furorę w świecie włosomaniaczek (tak mi się zdaje). Osobiście do tych kosmetyków mam sceptyczne podejście...niebawem napiszę post o drożdżowej masce do włosów owego pochodzenia...jeśli chodzi o saszetki z maskami, mam obecnie tą samą maseczkę w domu i na razie nie chcę się wypowiadać na jej temat, chociaż na pewno lepiej wypadła niż wspomniana wyżej drożdżowa. W każdym bądź razie owe Siedem Sił znalazło się w pudełku.


6. PRÓBKI, PRÓBECZKI I DODATKI
Na koniec zostawiłam próbki, jakie znalazłam w pudełku - były to Skin79 krem BB różowy i gold <3
Z goldem bardzo się polubiłam, z różem nie do końca bo niestety nie jest przeznaczony do mojej cery :) Znalazły się również dwie saszetki Nikwax....jedną z nich jest środek czyszczący do prania materiałów wodoodpornych oraz wosk impregnujący do skóry licowej :)



Na koniec zostawiłam coś szczególnego - detal, ale jakże miły w odbiorze. A mianowicie ręcznie zapisaną karteczkę, przyodzianą w brązową, naturalną kopertę papierową....w której były podziękowania za zakup boxa :)


Kartki BELECO możecie zamówić na stronie >> LINK >> jak również inne produkty z tego projektu :) Polecam zaglądnąć na stronę PAKAMERY - można znaleźć tam cuda :)

Tak oto prezentuje się listopadowy Pretty Box. Ja jestem zadowolona z niego, a jak jest u Was? Jakie woski wybrałyście i kolor cieni?


32 komentarze:

  1. Całkiem fajnie wypadł w tym miesiącu :) naprawdę się postarali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pudełeczko było w 100% trafione, poza tym samo podejście do klienta jest ogromnym plusem. Mogli olać słowa krytyki, ale nie zrobili tego, dostosowali się do próśb i podpowiedzi :) Dla mnie - ok. :)

      Usuń
  2. Ten box akurat średnio mnie interesował ale zamówiłam od nich wersję z kosmetykami Organique. Przyznam, że trochę się zawiodłam ale to bardziej moja wina (zamówiłam zanim wiedziałam jakie dokładnie produkty będą w pudełku) - nie jestem ani świeczkowo-woskowa ani mydełkowa - a takowe produkty się tam znalazły. Odliczając je te pudełko zwyczajnie mi się nie opłacało.
    Mimo wszystko będę ich podglądać i patrzeć cóż ciekawego wymyślą do następnego boxa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - pisałam Ci w komentarzu pod postem pamiętam :) Mnie to pierwsze pudełko nie bardzo interesowało, i ta wersja którą Ty masz też mnie nie kusiła :) Natomiast to zamówiłam bo byłam ciekawa czy będzie lepiej niż poprzednio, a po drugie potrzebowałam glinki - a to było dobre rozwiązanie. :)
      Grudniowy zaczyna się zapowiadać dobrze, myślę czy by nie zamówić, ale jeszcze nie zdecydowałam na 100 %:)

      Usuń
  3. Mi się średnio podobał październikowy box i postanowiłam obserwować ich dalej... Widzę ogromną zmianę, fajne jest listopadowe pudełko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to pierwsze - październikowe mnie nie bardzo interesowało. To natomiast było trafione w to co mi potrzeba :)

      Usuń
  4. Mnie rowniez zawartość przypadła do gustu :) szczególnie jestem ciekawa maski do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat masek bym polemizowała - jednym pasują, drugim nie do końca. Ja na razie zdania nie mam - wykorzystam kolejne opakowanie i się wypowiem :) Powiem tylko że drożdżowa made in ruszian mi nie podeszła niestety :/

      Usuń
  5. Jakoś nie do końca czuję się przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to z boxami bywa :) To mi akurat przypadło do gustu, ale gdybym zamówiła październikowe to nie do końca byłabym zachwycona :)

      Usuń
  6. Wiernie stoję przy Joyboxie, ale kto wie.. może kiedyś się skuszę na coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joyboxa miałam dwa razy - pierwszy i ostatni heheh, nie szło się z nimi porozumieć. Poza tym odczułam na swojej osobie zupełny brak szacunku do klienta i mnie tym zrazili do tego stopnia, że powiedziałam - nigdy więcej.

      Usuń
  7. Pudełko dużo lepsze niż w 1 miesiącu jednak nie zachwyciło mnie.
    Osobiście wosków Yankee za bardzo nie lubię, to znaczy są dla mnie słabiutkie w porównaniu do Kringle i jakoś nie mam ochoty do nich wracać pomimo że niektóre zapachy są ładne.
    Zgadzam się jednak z tym że fajnie kiedy producent bierze pod uwagę nasze potrzeby. Oby tak dalej a może i ja się kiedyś zdecyduję ;) Na tę chwilę jeszcze mnie nie kupili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak podejście do klienta dużo robi :) Ja myślę, że Pretty się rozwinie w dobrą stronę jeśli nadal będą przyjmować tak krytykę, jak przyjęli ją po pierwszym boxie, ale na to też trzeba czasu, takie boxy wcale łatwizną nie są - można popaść w rutynę - jak można to zauważyć po shiny i beG...:/ Oni ostatnio robią chałę - i to wielką. Co do wosków, ja akurat za Jankami przepadam, a kolejny w domku się przyda :)

      Usuń
  8. Fajnie że można było samemu trochę zdecydować co chce się dostać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ogromny plus, bo u mnie np. nie sprawdziłaby się glinka zielona... a kolejny cień w kijowym odcieniu...nie nie dziękuję, a tak mam to o co prosiłam :) To duży plusik :)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam tego pudełeczka, ale kusi, oj kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudniowe też zapowiada się nieźle, więc wiesz... :)

      Usuń
  10. Podoba mi się zawartość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, tym bardziej że jest dostosowana do moich próśb :P

      Usuń
  11. Naprawdę wielka zmiana na plus, fajnie, że się postarali :) Ja nie zamawiałam w tym miesiącu, bo wszystko mam, ale chyba się skuszę na grudniowe pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to duży plus że podeszli tak a nie inaczej do słów krytyki. Też myślę o grudniowym :)

      Usuń
  12. Zdecydowanie ciekawsza edycja niż z ubiegłego miesiąca. Ciekawa jestem grudnia, czy będzie coś szałowego na mikołajki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno tak... zobaczymy w grudniu :)

      Usuń
  13. Całkiem ciekawa zawartość.Ja muszę w końcu zamówić jakiś kosmetyk Bania Agafii-chodzą za mną już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie przepadam za tymi kosmetykami, na dniach napiszę post o drożdżowej :)

      Usuń
  14. Fajne pudełko. Bardzo podoba mi się cień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cień jest piękny, i cieszę się że wysłuchano mojej prośby aby były w odcieniach brązu :) Przynajmniej wiem że zużyję :)

      Usuń
  15. siedem sił sprawdza się u mnie super, musze zapolować na więcej wosków ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ziołowe się nie sprawdzają niestety :/

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne