11/10/2015

&& Och Susan...So Susan ! oraz zapowiedzi współpracy &&

Cześć Wam:)
Powiem Wam, że dzisiejszy dzień zaliczam do bardzo udanych. Przyszły dzisiaj dwie przesyłki z produktami do testów z czego jestem bardzo zadowolona, i tu od razu chciałabym podziękować P. Maćkowi z Beauty Face >> LINK >> oraz P. Magdalenie z Dermedic >> LINK >> za zaufanie i za szybkość w realizacji planu współpracy. Zapewne na dniach zacznę testować produkty więc oczekujcie nowych postów. A skoro zapowiada się miesiąc z naciskiem na pielęgnacje czas nadrobić jeszcze kolorówkę. I dziś, po wczorajszym niezbyt pozytywnym niestety poście na temat tuszu do rzęs, czas na Susan. Susan jest znana w UK, u nas niestety jej nie zlokalizowałam, a szkoda bo fikuśne opakowania produktów i ich kolorystyka zapewne nie jedną z nas by skusiły. Zresztą zobaczcie same jak ładnie się prezentują >> LINK >> Ja natomiast zapraszam Was na prezentację pewnej kasetki którą miałam okazję testować dzięki angielskiej edycji Glossybox >> ( LINK )

Och Susan...So Susan znalazłam w dodatkowym boxie z promocji. Byłam mile zaskoczona pamiętam jego zawartością, a zwłaszcza produktami do ust, gdyż wtedy obkupiłam się w paletki cieni, a o ustach nie myślałam podczas zakupów. Tak więc kiedy zobaczyłam tą miniaturową kasetkę z zawartymi wewnątrz pomadkami bardzo się ucieszyłam.
Kilka zdań z zajęć organoleptycznych. Opakowanie Susan jest czarne, z miedzianymi napisami, w kształcie kwadratu o gramaturze 4g. Na opakowaniu zaznaczone jest, iż produkt nie jest testowany na zwierzętach, a od otwarcia można go używać 18 miesięcy. Ogólnie opakowanie po wyjęciu z różowego kartonika bardzo przykuwa uwagę i daje wrażenie ekskluzywnego - a bynajmniej ja mam takie wrażenie. Wewnątrz kasetki znajdują się cztery odcienie pomadek w kremie. I oczywiście nie byłabym sobą gdybym się czegoś nie uczepiła... - na wieczku wewnątrz jest puste miejsce - byłoby idealnie gdyby znalazło się tam małe lustereczko. Tym bardziej, że produkt jest bardziej kieszonkowy i można śmiało zabrać go na jakiekolwiek wyjście, takie lustereczko ułatwiło by aplikację pomadki, a przy okazji dodałoby uroku :) Ale to tylko moja uwaga. Do paletki załączony jest miniaturowy pędzelek, który tak naprawdę można użyć tylko w sytuacjach awaryjnych, bo w domowym zaciszu polecam normalny długi pędzelek z lepszym włosiem, albo nawet opuszek palca :) Ale od pędzelka się już odwalę, bo to mało istotny szczegół :)
Pomadki są bezzapachowe, o zbitej konsystencji, jednakże w bardzo przyjemny sposób się je aplikuje. Kolorystycznie jest również bardzo dobrze, od jasnego różu - który aż taki jasny nie jest w porównaniu do typowych jasnych odcieni a'la barbie, po czerwień która wygląda na ustach bardzo kobieco.
Pomadki są matowe. Ładnie "stapiają" się z ustami. Trwałość oceniam również na bardzo dobry - wiadomo po pewnym czasie "zjemy" kolor z warg, ale spokojnie kilka godzin jest jednak widoczny.
Osobiście bardzo polubiłam Susan i często idzie w ruch przy makijażu. O dziwo nawet ten najjaśniejszy kolor nie przeszkadza mi tak bardzo.








Co sądzicie o So Susan? Znacie ich produkty? Ja bym chętnie zobaczyła takie cuda w polskich sklepach :)

A podsumowując dzisiejszy dzień, takie oto cuda dziś zawitały w moim domu :

Przesyłka od BeautyFace
Jest to moja druga nawiązana współpraca blogerska, z której jestem bardzo zadowolona, uwielbiam maseczki a tej marki jeszcze nie znam :)


Paczka od Dermedic
Trzecia marka z którą nawiązałam współpracę z czego również jestem bardzo zadowolona. Kosmetyki Dermedic zdobyły już serce nie jednej z nas. I będę również mogła je przetestować teraz na sobie :)


I trzecia paczucha to wypełnione czekoladowymi zapachami pudełko Chillbox


Nie pozostaje mi nic innego jak rozpocząć czekoladowy chillout z testowaniem produktów na czele :)

32 komentarze:

  1. Fajne przesyłki i ciekawe współprace, mi najbardziej podoba się czekoladowe pudełko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) hehe ta czekolada tak działa :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Mam nadzieję że będą udane i zaowocują :)

      Usuń
  3. Gratuluje i udanych testów życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje i udanych testów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę udanych testów:) Spodobała mi się czerwona pomadka reszta z Susan niezbyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, ja lubię tą paletkę całą o dziwo, widze że Ty z kolei wolisz wyraźniejsze kolory :)

      Usuń
  6. O kochana! Jakie wspaniałości :) Gratuluję współpracy i życzę miłych testów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę z tego :) Mam nadzieję że nie zawiodę i te współprace będą owocne :) Dzięki Kochana :*

      Usuń
  7. Wydaje mi się , że w jakimś glossy była so susan?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyy chyba nie, tzn. była ale nie w polskim ;p Tak mi się zdaje, patrzyłam zresztą na stronę glossy i nic o So Susan nie ma w poprzednich edycjach :) Ale mogę się też mylić :)

      Usuń
  8. Testuj, moja droga, testuj! :-) I samych przyjemnych wrażeń :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też ! Bo z tego co wiem też dzisiaj miałaś dzień pełen przesyłek :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. So Susan? - tak dla mnie kasetka bardzo dobra, poza tym jak nie lubię miniatur tak w tym przypadku jestem zachwycona, że mam do zużycia i poznania zarazem 4 kolorki :) Ty Veronica możesz u siebie zamówić bez problemu jakiś set od nich :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :* Dużo tego wszystkiego, ale dam radę :) hehe

      Usuń
  11. Śliczne kolory :)) udanego testowania nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam płatki i maskę, sama mam swoje do przetestowania a coś się zabrać nie mogę :P

    Miłych testów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już do dzieła, hehe ja już tuptam nóżkami i zastanawiam się od czego zacząć :)

      Usuń
  13. Ślicznie wyglądają te pomadki na ustach i faktycznie opakowania super :) No i gratuluję współprac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. So Susan mnie ujęła zarówno opakowaniem jak i kolorami pomadek :) Dodatkowo opakowanie jest może i małe ale bez problemu można zabrać wszędzie ze sobą :)

      Usuń
  14. Gratuluję współprac :) Z So Susan mam tint i ma piękne opakowanie i cudny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jesteś zadowolona z niego? :) Ja się z Susan polubiłam, a te ich opakowania....ach :)
      Dzięki Kochana :*

      Usuń
  15. Super paczki :) A paletka So Susan jest urocza, zarówno przez wzgląd na opakowanie, jak i kolory pomadek :)

    PS. Trafiłam tu z dresscould i zostaję na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest urocza, to prawda.
      Miło mi Cię poznać Paulino i cieszę się że zostajesz na dłużej :)

      Usuń
  16. ----> http://www.aliexpress-all.blogspot.com - zakupy z Aliexpress, recenzje, realne zdjęcia Zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne