11/21/2015

&& Skin79 Vip Gold Super Plus BB Cream kontra Skin79 Vip Gold SuperPodróbka &&

Cześć Dziewczyny :)
Zapewne każda z Was już słyszała lub miała do czynienia czy to z próbką czy z pełnowymiarowym kosmetykiem od Skin79 Polska, a mianowicie - kremem BB, czy to gold czy to pink, czy orange - nieważne znacie je zapewne zarówno ze słyszenia jak i z własnego doświadczenia. Kremy od Skin79 zrobiły w Polsce nie lada furorę - i w sumie nie ma co się dziwić. Wystarczy jeden raz z kremem BB i ....leżymy. Jest idealny.Kupić możemy go tu >>  LINK .
I tak ja poległam, ale dziś nie będzie piania z zachwytu nad kremem BB (chociaż może troszku :p), dziś Wam pokażę jak łatwo można się nabrać na zakup "niby-oryginału". Albo może bardziej - chcąc zaoszczędzić na zakupie, jak łatwo można legnąć z kretesem - przed Wami porównanie podróbki z oryginałem.



Ładnie wyglądają oba prawda? Tylko teraz który jest prawdziwy... Pierwszy z nich to oryginał w nowej szacie graficznej, drugi to chamska podróbka w starej szacie.
 Myślą przewodnią kremów BB była pięknie wyglądająca twarz przez cały dzień. Krem ma się "stapiać" z naszą skórą, przez co daje naturalny wygląd. Wyrównywać koloryt i maskować niedoskonałości.
Kremy zamknięte są w pięknych opakowaniach z ułatwiającym wydobycie dozownikiem. Jest bardzo wydajny, wystarczy jeden przycisk i praktycznie ta ilość powinna wystarczyć nam na pokrycie twarzy, szyi i dekoltu. Wewnątrz buteleczki jest ukryty biały plastik i od tego momentu zaczyna się moje porównanie:



Widzicie już różnicę? Po lewej stronie jest oryginał, plastik jest masywniejszy (tego nie widać akurat na zdjęciach), chociaż jak się przyglądniecie - odcień plastiku jest nadal biały, nie przebija w nim kolor, w przypadku kolegi - podróbki plastik jest cieńszy i widać przebijanie koloru. Oba pojemniki są odkręcane, ale różnią się wysokością zakrętki (w oryginalnym opakowaniu jest wyżej, bez dodatkowych uwypukleń).
Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny opakowań, podróbka golda w starszej wersji praktycznie niczym się nie różni, prócz jednego małego szczegółu - w starej szacie tej oryginalnej poniżej dwóch wykropkowanych literek BB jest kawałek pustego miejsca i dopiero pod nim reszta napisów: "whitening" " uv protecting sp25 pa++" oraz "wrinkle improvement", w podróbce napisy te są od razu pod literkami BB. Niestety nie dysponuję oryginałem w starej szacie, ale poszukałam po necie i jest to widoczne. Tak poza tym butelka jest identyczna. Nawet złączenie napisu SKIN79 jest identyczne - w starszej szacie charakterystyczne były mniejsze od napisu SKIN liczby 79, złączone z ostatnią literką - N w mniej więcej jej połowie. W nowej szacie napis SKIN79 jest równy wielkością i niezłączony.





No i przejdźmy do najważniejszego - czyli zajęcia organoleptyczne.
Oryginalny krem BB w konsystencji jest "zbity" jakby cięższy, nie jest wodnisty. Po nałożeniu na skórę wtapia się z nią, i staje się nie widoczny, maskując niedoskonałości i nadając twarzy ładny koloryt. Zapach ma bardzo delikatny, przyjemny. Kolor Vip Golda jest chłodnym odcieniem beżu. Na początku wydaje się być ciemny, ale stopniowo wchłaniając się w skórę staje się bardzo naturalny.
Podróbki są zazwyczaj bardziej wodniste, różnią się kolorem. Zdarza się że tworzą nieprzyjemny film na skórze i efekt maski, nie "stapiają" się ze skórą. Kupiłam podróbkę specjalnie aby sprawdzić jak to wygląda na własnej skórze, i powiem Wam że w życiu bym nie przypuszczała, że będzie to tak chamsko zrobione. Bo co jak co, ale jak już się podrabia coś to trzeba to też robić z głową hehe ;p W tym przypadku głowy nie było, producent podróbki postarał się jedynie o dobre opakowanie. Dlatego też łatwo można się nabrać. Za krem zapłaciłam około 40 zł - już sama cena daje do myślenia. No ale w końcu wiedząc, że to podróbka to nie ma się czemu dziwić. Niestety śmiem twierdzić, że są dziewczyny które chcąc zaoszczędzić zakupią taką podróbkę i ...wyrzucą ją i tak do kosza, bo wierzcie mi, ale używać tego się nie da.
Kiedy dotarł do mnie krem, pierwsze co zrobiłam to oczywiście rozłożyłam go na części pierwsze.Sprawdziłam kolor, konsystencje i zapach...Kolor zupełnie odbiegał od oryginału, jest jasny, żółtawy nie ma nic wspólnego z charakterystycznym odcieniem beżu. Konsystencja jest wodnista, lepka i śmierdzi niemiłosiernie:/ Po dostania się do wnętrza plastiku ku mojemu zdziwieniu okazało się, że kremu jest może połowę w opakowaniu, i był on na dodatek źle przelany do dozownika bo cały dozownik był upaćkany nim. Dodatkowo jest stary. Wicie z czym skojarzyłam ten krem od razu? - pamiętacie jak na placach (ja pamiętam za dziecka jeszcze) gdzie co tydzień mama lub babcia robiły zakupy w postaci marchewek, ziemniaków, jajek, mięsa itd. wśród tych wszystkich straganów z żywnością nagle wyłaniał się jeden charakterystyczny z tanimi kosmetykami kolorowymi rodem z Chin, takie badziewia za grosze przy których zawsze stał tłum podstarzałych babeczek w kożuchach, przyodzianych w różowe pomadki na ustach i wielkie okrągłe policzka zrobione na czerwono. I rzucały się na te pomadki za grosze, na kredki niebieskie do oczu i tandetne słoiczki z fluidami...TAK z tymi słoiczkami kojarzy mi się ten krem który znalazłam wewnątrz plastiku. Jest to perfidnie wlany do środka ten sam podkład którym handlary kusiły te babeczki. I powiem Wam, że w życiu tego na twarz nie nałożę.
No badziew jakich mało, w sumie to producent podróbki mógł się chociaż trochu postarać i wlać chociaż taki, który odcieniem byłby bardziej zbliżony do oryginału.





Podsumowując jeśli któraś z Was planuje zakup tego kremu, lub jakiego innego z tej serii polecam jednak nie oszczędzać i zakupić na stronie producenta > LINK . Możecie wpierw zamówić sobie próbki, aby dopasować kolor i właściwości kremu pod siebie. Próbki są też wydajne, na pewno nie zużyjecie na raz jednej.
Nie polecam kupować ze stron typu Aliexpress, Ebay czy Allegro. Moja podróbka kupiona była właśnie na Ali. I nie była jeszcze z tych najtańszych :)
Edit : zapomniałam Wam napisać, że kupując z innych stron niż strona producenta, warto zwrócić uwagę na szatę graficzną właśnie, gdyż na wielu stronach pisze jak byk, że jest to oryginał ale w starej szacie graficznej - co jest nie prawdą, gdyż wraz ze zmianą szaty (z tego co pamiętam w 2013 roku - ale nie dam sobie ręki uciąć) zostały wycofane ze sprzedaży poprzednie kremy i zostały zastąpione nowymi z trochę innym wyglądem opakowań. Co zresztą widać na zdjęciach poniżej:

























Edit: Właśnie znalazłam na allegro takie coś:


Cena 99zł.  Pisze że jest oryginalny, z ciekawości napisałam do sprzedawcy z prośbą o przesłanie mi zdjęć koloru kremu. Ja już widzę różnicę między moim opakowaniem kremu który kupiłam u dystrybutora, a między tym na zdjęciu powyżej. Zobaczymy czy wyślą zdjęcia :) I zobaczymy co odpiszą :) Bo wg. mnie to kolejna podróba.

Kupiła któraś z Was kiedyś podróbkę kremu BB Skin79? Który z kolorów jest Waszym ulubieńcem? Ja uwielbiam Golda :)

56 komentarzy:

  1. Powiem Ci że post bardzo ciekawy!
    Wszystko o zakupach na Aliexpress, recencje, realne zdjecia - zapraszam - www.aliexpress-all.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję że coś pomogłam :)

      Usuń
  2. A ja kupuję azjatyckie kosmetyki na ebay bo wychodzą trochę taniej niż w Polsce. Mam swoich sprawdzonych sprzedawców na których nigdy się nie zawiodłam.Teraz jest zdecydowanie łatwiejszy dostęp do azjatyckich kosmetyków w PL ale jakieś dwa lata temu nie było wyboru -tylko ebay lub solidne przepłacanie w polskich sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zostanę jednak jeśli chodzi o azjatyki przy stronach producentów. Albo np Ber de Ver u której wiem że kupię oryginał.

      Usuń
  3. Świetny post, właśnie testuje próbki Skin 79 które kupiłam na stronie producenta i jestem bardzo zadowolona. Pokusze się o pełnowymiarowy produkt... na pewno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokuś, bo warto. Mam jeszcze próbkę kremu BB od Ber i też jestem baaardzo z niego zadowolona :)

      Usuń
  4. Myślałam nad zakupem tego kremu, dobrze, że dodałaś taki post, będę czujna. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba uważa gdzie się kupuje, ja osobiście wolę dać więcej ale mieć bezpośrednio od producenta. Przynajmniej wiem że mam oryginał :)

      Usuń
  5. Wiem, że polskim przedstawicielem kosmetyków SKIN79 jest skin79-sklep.pl. Sama mam krem od nich i jestem z niego bardzo zadowolona :) A próbkę wersji GOLD mam dziś na twarzy i ładnie się wtopiła w moją cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudny jest prawda? :)
      Tak sklep o którym piszesz i który podlinkowałam w poście to 100% pewności i zgodności z oryginałem :)

      Usuń
  6. Ja pierdziele.. faktycznie chamówa! świetny post :)) zwłaszcza że o moim ukochanym VIpie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też stał się moim ulu od pierwszej próbki :)

      Usuń
  7. Dlatego ja kupuję tylko w sklepie u oficjalnego dystrybutora, już wolę przeboleć sporą sumkę, niż mieć tak przykrą niespodziankę :( Uwielbiam VIPa, udało mi się go dorwać w pudełku InspiredBy i mega się cieszę :P Na promocji kupiłam jeszcze pomarańczkę! <3 Ale podróbka wizualnie - niezła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróbka wizualnie prawie niczym się nie różni od starej wersji kremu zanim weszła zmiana w szacie graficznej - dlatego łatwo sie pomylić. Ja kupiłam specjalnie podróbkę, dla porównania. Oryginał kupowałam na stronie Skina zresztą jak resztę ich kosmetyków:)Też wolę przeboleć niemałą sumkę ale mieć pewność co kupuję :)

      Usuń
  8. LEGENDY O NIM KRĄŻĄ NIGDY GO NIE MIAŁAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czas spróbować :) Wierz mi - jest wart swojej ceny :)

      Usuń
  9. Dobry kosmetyk, to próbują podrabiać! :) No cóż, warto, by wiele osób przeczytało ten wpis i wiedziało, jak rozróżnić podróbkę od oryginału. Sama mam ten krem BB, oczywiście od SKin79 i na pewno nie chciałabym nigdy trafić na takiego podrobionego bubla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co najlepsze że jest bublem okazało się jak go rozłożyłam na części pierwsze. Bo wizualnie jest rewelacyjnie podrobiony.

      Usuń
  10. aaaa usunęłam komentarze przez przypadek - agu_ro , Ingi Nowickiej i Wielopokoleniowo 3 - przepraszam Was dziewczyny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie szkodzi hihi :* miłej niedzieli :)

      Usuń
  11. Próbówka zawsze pozostają podróbką ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Normalnie człowiek to na każdym kroku musi być czujny..ech...oszuści...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją podróbkę kupiłam na Ali, a to było bardziej niż pewne że nie będzie z niego żadnej rewelacji, ale co gorsza na allegro również trafiłam na sklepy oferujące niestety podróbki :)

      Usuń
  13. Świetny pomysł na post. ;) Wiele osób zobaczy różnice :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie posty już gdzieś widziałam, ale sama też nie omieszkałam napisać parę słów na ten temat :) Zwłaszcza że irytuje mnie taka chamska podróba :)

      Usuń
  14. wrrr... nie znoszę podróbek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, a już zwłaszcza tego skina :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. W kolorach tak, niestety w szacie graficznej gdyby porównać do starej nie jest bardzo widoczna :)

      Usuń
  16. Miałam próbki oryginału i go pokochałam, jednak najbardziej w pomarańczowym opakowaniu z tonami żółtymi.
    Generalnie super - oryginał wygrywa te pojedynek. Fanie je rozbroiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie bardziej pasował ten gold, miałam wszystkie próbki i on mi najbardziej przypadł do gustu :)

      Usuń
  17. Teraz juz wszystko idzie podrobic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak, i trzeba naprawdę uważać na to co i gdzie się kupuje.

      Usuń
  18. Też uwielbiam Gold :-) nie kupuje podróbek ani kosmetyków ani ciuchów, torebek etc. Jeśli nie stać mnie na oryginał to kupuję po prostu coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o kosmetyki to wybieram te pewne, ale jeśli chodzi np o ciuchy czy buty - lubię szmateksy i komisy - nie muszę mieć metki żeby dobrze się czuć.

      Usuń
  19. Dobra robota :) ja osobiście używam i wielbię snaila, ale jakbym miała użyć innego, to zielony jest dla mnie idealny :) Poza tym na stronie producenta są często bardzo fajne promocje, choćby na przykład pakiet: krem BB różowy razem z różową cushion kosztuje 129 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem bo zaopatrzyłam się na tej promocji w dwie maseczki :)

      Usuń
  20. Miałam próbkę tego BB i jestem nim oczarowana. I nigdy nie kupiłabym go na Allegro np. Wolałabym kupić u dystrybutora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro też trafiłam kilka sprzedawców oferujących niby - oryginały, najlepsze są jednak ceny tych niby-oryginałów :)

      Usuń
  21. Bardzo fajny post. Nie warto kombinować, bo może nie wyjść nam to na dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, widziałam podobne posty, ale od siebie też chciałam coś dodać w tej kwestii :)

      Usuń
  22. Kochana, wreszcie udało mi się dowiedzieć jak wyglądają te słynne podróby :) Dziękuję Ci za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy zakupach patrz na literki - mają być równe, napis SUPER ma być nad literkami BB no i kolor golda ma być beżowy :*

      Usuń
  23. jak narazie jadę na probkach i mini tubce ze sklepu skin ;) jakoś nie zamierzam kupować na allegro... ani gdziekolwiek indziej. Chamska podroba :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie polecam kupować na allegro czy tego typu stronach. Ja kupowałam specjalnie dla porównania. Wszystko natomiast ze Skin79 mam od nich bezpośrednio od dystrybutora :)

      Usuń
  24. Nienawidzę, po prostu nienawidzę takich akcji - dzikie emocje wzbudzają we mnie podrabiający idioci i nie mam nic na nich usprawiedliwienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha - szybko i na temat :) No idioci ale cóz im poradzisz? Najgorsze jest to że się ludzie nabierają...na allegro jest wystawiony ten krem (z podrobioną nową szatą graficzną) za 99 zł - tyle samo co u dystrybutora na Polskę (już pominę fakt, że na allegro jeszcze za przesyłkę płacisz - na stronie skin79 powyżej 50 zł masz darmową dostawę).

      Usuń
  25. Ja też z ciekawości kupiłam podróbkę z Chin za jakieś grosze. Jak dla mnie jej konsystencja jest w porządku jednak kolor zbyt ciemny. No niestety, jestem taka blada że w oryginale wyglądałabym chyba jak murzynek :P Przynajmniej wiem że te kremy nie są dla mnie do czasu aż się nie opalę :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z oryginałów są też jaśniejsze odcienie :-) najlepiej zamówić sobie próbki są nie drogie a można spokojnie dopasować kolor pod siebie.

      Usuń
  26. Nie siedzę w tematyce, pewnie bym się nabrała na podróbkę :D
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety podróbki zawsze będą i co gorsza czasem całkiem nieźle wychodzą. W tym przypadku nawet opakowanie jest ok w porównaniu do starej szaty Skin79 :-) i można się łatwo nabrać :-)

      Usuń
  27. Haha - ja miałam identyczną sytuację! Ale akurat z Hot Pinkiem, z tym ze ja zamówiłam go na vinted ;p tez jest taki straaasznie jasny i tak samo rozlewał się w środku (jeszcze gdzieś go mam w domu)... jeśli chodzi o eBay to mi akurat udało się kupić od zaufanego sprzedawcy oryginalnego Hot Pinka (juz troszkę dawno temu, jeszcze ze starszą szatą graficzną) wiec mam porównanie ;) a jestem pewna jego oryginalności gdyż nie różni się niczym od próbek ze sklepu Skin79 Polska :) jednak przestrzegam wszystkich przed takimi zakupami... jeśli chodzi o eBay to trzeba mieć już NAPRAWDĘ zaufanego sprzedawcę... teraz gdy już mamy swojego Dystrybutora to nic tylko kupować od niego :)
    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurcze, w życiu nie poznałabym, że to podróbka. Warto jednak kupować na sprawdzonych stronach.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne