12/19/2015

&& Zima o zapachu drzewa sandałowego &&

Hej :)
Miałam dziś nic nie pisać, bo goni mnie niebieski potwór zwany dalej ścierką do wycierania kurzu, ale doszłam do wniosku, że mam chwilkę, taką maleńką chwilkę, żeby jednak Wam o czymś naskrobać. Dzisiaj dla odmiany będzie...pachnąco. Ale nie sernikiem czy pierniczkami....będzie zapach drzewa sandałowego - jednego z moich ulubionych zapachów. A dokładnie o Mexx Woman....
Na wstępie (obiecuję, że będzie krótki:p) napomknąć chciałam, że perfumy trafiły do mnie dzięki sympatycznemu Panu Łukaszowi z Perfumerii internetowej http://www.perfumy-perfumeria.pl/ , o współpracy pisałam w osobnym poście tutaj > LINK < . Panu Łukaszowi jeszcze raz serdecznie dziękuję. Bardzo się cieszę, że produkty do testów mogłam wybrać sama, dzięki temu mam okazję testować coś co powinno mi się spodobać i spełnić moje oczekiwania, ale też mogłam wypróbować coś co za mną chodziło już od jakiegoś czasu. Przy okazji zachęcam zaglądnąć na ich stronę - mają bardzo korzystne ceny produktów, przedwczoraj kupowałam zestaw D&G dla teściowej, i różnica w cenie między sklepem stacjonarnym np. Douglas a sklepem perfumy-perfumeria.pl była dość duża. No ale nie o tym dziś mowa. Wybierając produkty moją uwagę przykuły perfumy Mexx. A zwłaszcza widniejące w nucie bazowej - drzewo sandałowe. Czyli coś co uwielbiam.
Drzewo sandałowe od wieków uznawane jest jako afrodyzjak. Dawno, dawno temu kobiety chcąc przyciągnąć uwagę mężczyzny nacierały się żywicą drzewa...ale nie tylko, sandałowiec jest znany również ze swoich leczniczych właściwości, a także ma działanie uspakajające i relaksacyjne.
Kiedy zobaczyłam w perfumach Mexx, że jest w nucie bazowej, wiedziałam, że muszę je mieć, ale była też czarna porzeczka, w nucie głowy i jej się bałam najbardziej, ale z kolei w nucie serca rozbrzmiewała również lubiana przeze mnie róża...I jak się nie zakochać w tym zapachu? Wybór więc pozostał niezmieniony. Miało nie być monologu heh. Dobra o nutach perfum będzie kiedy indziej.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zajęcia organoleptyczne:

Perfumy które wybrałam mają pojemność 40 ml - uważam, że to rozsądna ilość, tym bardziej, że nie wiedziałam czy przypadną mi do gustu czy nie. Złotawo - żółty płyn został zamknięty w fikuśnej szklanej butelce, z wypukłościami w kształcie literki X. Wygląda to bardzo ładnie i prosto - a ja prostotę bardzo lubię. Atomizer w jaki wyposażona jest buteleczka nie zacina się i nie blokuje. Zapach...jak wspomniałam wyżej-drzewo sandałowe i róża kupiły mnie całkowicie. dodatkowo w perfumach czuć wyraźnie zapach cedru, a także konwalie - które również bardzo cenię. Zaraz po aplikacji czuć wyraźną woń cytrusów, a także ciężką w odbiorze czarną porzeczkę, ale w chwilę później ten zapach zaczyna zanikać i zostaje zastąpiony właśnie różą, konwalią, sandałowcem, cedrem...no poemat.
Jeśli chodzi o trwałość perfum to ocenię je wysoko, jednakże zaznaczę iż pierwszy zapach, który zawarty jest w nucie głowy zanika bardzo szybko, i zostaje zastąpiony pozostałymi dwoma nutami - serca i bazową. A więc są to zapachy dość mocne - owszem nie należą do słodkich, ale są zapachami wyrazistymi, więc jeśli ktoś lubi delikatne zapachy to raczej owy Mexx nie przypadnie do gustu, natomiast jeśli są tu zwolenniczki "ostrzejszych" i wyraźnych zapachów - to jak najbardziej polecam.
Ja osobiście stosuję je zarówno na dzień jak i na wieczorne wyjścia, i jak dla mnie wylądował w trójce moich ulubionych zapachów...to przez ten sandałowiec :p
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A Wy znacie zapach Mexx? Miałyście ten, który pojawił się w poście?

26 komentarzy:

  1. kiedyś spotkałam sie z mexx ale męskim a z damskimi nie miałam do czynienia, ciężko mi powiedzieć czy by mi się spodobały wolę wąchać zanim coś kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam dużo o tym zapachu i nie byłam do końca przekonana, jednak drzewo sandałowe w składzie mnie przekonało, i nie żałuję wyboru, ale sandał to moje zapachy więc... :)

      Usuń
  2. Mi jakoś ten zapach nie przypadł do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje preferencje zapachowe, i wiem że nie każdemu ten może odpowiadać :)

      Usuń
  3. musi pachniec pieknie, przynajmniej to moja grupa zapachowa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie, pewnie by Ci przypadł do gustu :)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam perfum od nich :) kojarzę ich lepiej z ubrań ^^' ale myśle, że mógłby mi się spodobać, uwielbiam zapach drzewa sandałowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO tak drzewo sandałowe to dla mnie jeden z piękniejszych tonów zapachowych.:)

      Usuń
  5. Dawno temu miałam jakiś zapach Mexx, ale powiem szczerze, że już zapomniałam, jak pachniał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam nigdy mexx, jakoś zawsze stałam uparcie przy moich calvinkach i pretaportach.

      Usuń
  6. Wogole marki nie znam. Opis nadzwyczaj zachęcający. Lubię zapachy konkretne, silne. Żadnych słodziakow - nudziaków :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam czuja że przypadłby Ci do gustu :)

      Usuń
  7. Kocham takie zapachy ...musze go spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak u Ciebie się sprawdza :)

      Usuń
  8. Lubię drzewo sandałowe ale w męskich perfumach :) sama natomiast lubuję się w zapachach słodkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W męskich też jest fajne :)A ja coś za słodkimi zapachami perfum, wód toaletowych nie przepadam.

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam ich perfum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiem Ci że warte spróbowania są :)

      Usuń
  10. Opis i zdjęcia są tak sugestywne, że aż zapragnęłam poznać ten zapach, choć dotychczas jakoś umykały mi zapachy Mexx.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak w takim razie któryś dorwiesz - daj znać, chętnie poznam coś nowego :)

      Usuń
  11. Tego jeszcze nie miałam ale pewnie by mi podpasowal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że jednak zwolenniczek sandałowca jest więcej :) Miałam go po raz pierwszy i zamierzam znów w przyszłości się w niego zaopatrzyć. :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne