1/16/2016

&& Krótka bajka o ...&&

Witam Was:)
Po raz drugi dzisiaj, bo rano w końcu pojawił się u mnie na blogu wpis odnośnie organizowanego przeze mnie i Kasię spotkania blogerek, ale żeby tak miło nie było, to piszę Wam kolejnego posta, w którym nie omieszkam skrytykować postawę pewnej znanej i dość cenionej marki - PAESE .
Tadaam, moje wkurwienie (za przeproszeniem) dzisiaj osiągnęło zenit... i już o nic by mi nie chodziło, gdyby nie ich postawa i żenujące odpowiedzi w wiadomościach....ale od początku. I od razu Was ostrzegam - będzie monolog.

Wyobraźcie sobie, że jakiś sklep oferuje fajną ofertę, pisząc wyraźne co owa oferta obejmuje - robimy szybki rachunek sumienia - co się nam z tego przyda, a co nie, co możemy sprezentować, a czym możemy cieszyć oczy przez najbliższy czas, i tak od słowa do słowa, nie wiele myśląc klikamy w magiczny kwadracik "kup teraz" i cieszymy się swoim łupem za niewielką cenę. A już zwłaszcza gdy ten łup oferuje znana nam marka...no przyznać się - każda z nas jest łakoma na takie promochy, a ja na pewno.
Tak się stało i w tym przypadku - tydzień temu zasiadłam na kompie w celu znalezienia pudru, czy to bambusowego, czy ryżowego (chociaż za tymi nie przepadam) czy nawet zwykłego, byleby był sypki i tak wertując blogi Wasze, przeglądając facebooka trafiłam na FB Paese - i <o.O> co ja zobaczyłam? Post i baner w którym jak byk jest napisane :
"Noworoczne porządki w magazynach Paese przyniosły niebywałe rezultaty. Okryliśmy trochę zapomnianych produktów(...)
Specjalnie dla Was skomponowaliśmy z nich
WYPRZEDAŻO-BOX PAESE
To istna gratka cenowa: osiem kosmetyków w cenie jedynie 49 zł! Do tego bezpłatna dostawa.
Szczegóły zawartości będą niespodzianką, bo produkty dobieramy losowo.
Pewne możecie być jednak, że w każdym pudełeczku znajdą się: pomadka, cienie, błyszczyk, kredka, kamuflaż, puder, podkład i lakier do paznokci.

Wszystkie w pełnowymiarowych opakowaniach i - oczywiście! - z ważną datą przydatności!
Z wyprzedażą dopiero ruszamy, ale śpieszcie się, bo tym razem boksów jest bardzo niewiele!"

No i fajnie myślę, klikam w stronę sklepu, zostaję przekierowana, kupuję, płacę i zacieram ręce - myślę sobie, że mi się lapło, a przy okazji w końcu poznam to Paese o którym czytam w Waszych postach częściej pozytywy, chociaż i komplejny się trafiały. (wstyd się przyznać ale nigdy nic z tej marki nie miałam:/)
Ale po chwili świta mi żaróweczka - na poprzednie (chyba pierwsze boxy) nie załapałam się, i coś mi się przypomina - Eureko !! wiem były problemy - Paese powsadzało wtedy przeterminowane produkty do boxów...ojjj była wojna, czytałam wtedy te sensacje i cieszyłam się, że nie trafili na mnie - tą cholerną, nerwową babę, na dodatek czepiającą się jak coś nie pasuje...ech:/ No taka już moja natura.
Piszę szybko koment - że to mój pierwszy box i ...że mam nadzieję że daty będą ok.
Kolejnego dnia Paese edytuje post, że produkty będą miały oczywiście ważne daty....

Już sama edycja wydała się śmieszna, tak nagle po moim komentarzu...no nic, czekam grzecznie na mojego boxa. Mija weekend, poniedziałek.....i nic, dalej cisza. Wchodzę na panel na ich stronie a tam jak byk - że zamówienie jest nadal nieopłacone. Jak to nieopłacone?? Wysyłam maila z pdf - zero odpowiedzi, piszę na fb - zero odpowiedzi, dzwonię..nikt nie odbiera. Zamawiam jeszcze jedno ale za pobraniem - z ciekawości, czy coś szybciej ruszy czy nie...oczywiście dostaję maile - jeden za drugim - zamówione, w trakcie realizacji itede...a poprzednie od razu opłacone - jeb - zamówienie odrzucone. Znów dzwonię, cisza, piszę - cisza...tak do wtorku. We wtorek odbiera ktoś w końcu i informuje mnie, że im się zawieruszyły potwierdzenia wpłat - noż k*** mać - jak mogą im się zawieruszyć potwierdzenia??? Podaje numer płatności, Pani sprawdza - ooo jest, już zatem przywracamy zamówienie.
Środa - swoje boxy otrzymują dziewczyny które zamawiały za pobraniem w niedziele, poniedziałek, a ja nadal czekam. Czekam do czwartku, nadal cisza. Dzwonię, pytam w odpowiedzi słyszę, że wysłano do mnie boxy w środę ale koleżanka zapomniała zmienić status....proszę o numer nadania w takim razie. Nie dostaję, dopiero po kilku godzinach i po kolejnej prośbie otrzymuję numer.

Nie wiem czy Paese myśli że rozmawia z debilami, ale na to wygląda - dzwonie do DPD, Pani mnie informuje że i owszem mam nadaną paczkę ale nie wczoraj tylko dzisiaj! Wychodzi kłamstwo ze strony Paese, no cóż, jeszcze olewam to, czekam uspokojona przez Panią z Dpd że paczka jutro u mnie będzie.

Piątek, dziś- mam:) W końcu po tygodniu dochodzą oba boxy, otwieram i .....ZONK
Zawartość jak na tą cenę - imponująca, szkoda tylko, że Paese nie poinformowało, że brakło im pełnowartościowych pomadek, a w zamian za to mają zamiar wysłać sklepowe testery. Trochę nie ten teges...nie uważacie??
Biorę pierwszą, powiedzmy ok, biorę drugą - żenada, tester jest ewidentnie użyty.
Piszę do Paese wiadomość i załączam zdjęcia, i w chwili kiedy mi w końcu odpisują NADCHODZI TEN MOMENT - ZENIT....


No ja Was bardzo przepraszam, ale idzie się wkurwić przy takim czymś. Paese mi pisze, że tester różni się od pełnowartościowego produktu nieznacznym wyglądem - to ja się pytam kogo tam zatrudniają jeśli nie widzą różnicy między jednym, a drugim?? Nie wiem może zamiast bonów na święta powinni swoim pracownikom załatwiać gratisowe badanie wzroku w Vishion Express?? Albo przy okresowych badaniach przykuć większą uwagę na badania okulistyczne?
Porażka, niesmak...żenada.
Gdyby Paese poinformowało wcześniej o tej podmiance może bym, aż tak nie zareagowała, gdyby chociaż przeprosili w tych wiadomościach - ok, ale takie podejście? Na pewno nie jest ono na miarę takiej marki, a jednak jak widać na załączonym obrazku można się pomylić...
Nurtuje mnie wciąż dlaczego te z nas które zamówiły boxy zaraz po rozpoczęciu akcji dostały je z takim opóźnieniem (są i takie które do dziś nie dostały) i z testerami, a dziewczyny które zamawiały kilka dni po nas, dostawały boxy w środku tygodnia i z pełnowartościowymi produktami (zamiast testerów - pomadki). Innymi słowy Paese zrobiło sobie jaja z klientek. Część dziewczyn jednak nie uważa tego za złe zachowanie i uważa, że za taką cenę to nie ma co się czepiać - a ja uważam inaczej, a zwłaszcza że nie lubię być oszukiwana, ani uczucia, że ktoś robi ze mnie kretynkę. Skoro mam napisane za co płacę - to chciałabym dostać to co kupuję, a nie jakiś tam tester, który nie wiadomo jaką ma datę ważności, nie wiadomo ile przeleżał, a na dodatek został użyty...
To tak jakbym weszła do Rossmana i nie byłoby pomadki którą bym chciała i babeczka by mi zaproponowała - "a może testerek Pani kupi??"

Podsumowując - Paese jak dla mnie wiele straciło przez całą akcję, opóźnienia w dostawach, niezmienione statusy zamówień, bo ktoś zapomniał, widniejące wciąż nieopłacone zamówienia, które w rzeczywistości są opłacone, testery i wciskanie kitu - że to taki sam produkt jak pełnowartościowy, brak kompetencji ze strony pracowników, kłamstwa o nadaniach paczek, które w rzeczywistości wcale z magazynów nie wyszły...
Ja podziękuję, a Wy?

Jeżeli wytrwałyście do końca tego monologu to Wam dziękuję za cierpliwość :)
A i z góry przepraszam za błędy w pisowni we wklejonych wiadomościach - pisałam na tel, na dodatek szybko i wściekle :P

88 komentarzy:

  1. No to ładnie... A tak lubiłam tą markę, nawet Ci ją polecalam i mi teraz głupio. stracili w moich oczach. Powinni wysłać w ramach przeprosin jakies normalne produkty a nie przy okazji. To tak jak mi jedna firma chciala wcisnac wspolprace w postaci 10% znizki przy zakupach powuzej 100zlotych. haha marketing widac pierwsza klasa! zenua ze strony Paese!
    Ja gdy zamawialm od nich, miała. na drugi góra trzeci dzień i kosmetyki ok. Dali ciała. Coś te komercyjne boxy zeszły na psy! psów nie obrazajac. aahhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teri Kochana może i ich produkty są fajne i godne polecenia, ale samo to jak postępują wobec klientek skutecznie do nich zniechęca - a bynajmniej mnie zniechęciło, i ja więcej u nich nic nie kupię, nawet jakby mi 5 pomadek oferowali to mam to gdzieś teraz.
      A tą Twoją ofertę współpracy pamiętam hehe - trza było brać Ci mówiłyśmy hahahha :)

      Usuń
  2. Ale przecież damy pomadkę. Pomadkę damy. Pomadkę do jasnej cholery!!!! Ale czad. Jestem "miłośnikiem" tych wszystkich uśmiechniętych jelosiów, którzy z taka ekstrawagancja podchodzą do reklamacji i smarują takie maile:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sisi pomadkę to mi dadzą - jak coś zamówię, a ja mam ich gdzieś teraz i ich pomadki :P Ich zamówienia i tych jełopów którzy klecą te wiadomości.

      Usuń
  3. Gdyby poświęcili choć chwilę na napisanie informacji to już by to inaczej wyglądało. A tak ? Po co tracić chwilę jak można stracić klientów na zawsze :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, o to mi właśnie chodzi - o informację jakąś, a nie olanie i głupie tłumaczenie że to przecież produkt pełnowartościowy tylko opakowanie ma inne :/

      Usuń
  4. Jak ja to uwielbiam! Dotrwałam do końca i doskonale Cię rozumiem. Zamówiłam 2 stycznia zestaw z Makeup Revolution i do dziś go nie mam. Pisałam wiadomości i dostawałam tylko odpowiedź : podaj numer zamówienia. Później cisza, a po kilku dniach :uzbrój się w cierpliwość, bo paczka na pewno dojdzie. Aha no i oczywiście rabacik 20% zniżki na następne zamówienie :) Porażka... Kasę to wiedzą jak w 5 sekund zabrać, a z resztą się nie wyrabiają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci gratuluję wytrwałości, bo wiem że dość długi ten tekst, ale chciałam Wam to jak najlepiej zobrazować. A z tym zestawem to widzę też problemy są, a najlepsze jest to że wczoraj czy przedwczoraj znów zachęcali do zakupu go...tylko zapomnieli dodać że miesiąc się czeka na niego...żenada

      Usuń
  5. Ale się uśmiałam z tej ich debilnej odpowiedzi xD chyba jakiś automat ją pisał xD marketing pierwsza klasa xD szczerze mówiąc żal.pl xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej mnie bawi to, że jakby nie było jest to znana marka, no ale jak widać, jak się jest znanym to można robić sobie jaja, jakby im zależało jeszcze na klientkach to nie robili by takich numerów. Banda kretynów i oszustów xD
      Jak Twoja maska z chill??

      Usuń
  6. No aż się zagotowałam! Chamstwo! Brr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano można się zagotować, niestety :/

      Usuń
  7. ja zamawiałam boxa 2 lata temu i były ekstra, nie ma porównania do tych obecych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to był początek to jeszcze się starali pewnie :)

      Usuń
  8. Kochana zamówiłam pudełko rankiem w poniedziałek i od razu zapłaciłam i status był opłacone i informacja, że paczka w środę zostanie wysłana. Sprawdzam w czwartek rano status a tam nadal wisi że przyjęte do realizacji. Dzwonię i dowiaduję się, że paczka została wysłana już i od razu został zmieniony staus. Poprosiłam nr nadania, sprawdzam no nie ma nic na temat paczki, stwierdziłam że sprawdzę potem i tak cały dzień nic. W piątek rano dzwonię do dpd i tam słyszę, że paczka nr nadania ma ale nie została przekazana do doręczenia. Tak samo jak ty zostałam oszukana przez konsultanta paese, że wysłali paczkę i byłam zapewniana że do piątku dojdzie. Wieczorem dalej sprawdzam i wkońcu jest informacja, że paczka jest u dpd. Prawdopodobnie dostanę ją w poniedziałek i lepiej aby nie było w niej testera a tym bardziej używanego. Straciła firma bardzo dużo tym zachowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, żeby oni chociaż byli szczerzy wobec klientek, a tak zrobili z siebie i z nas kretynów, jestem ciekawa co zastaniesz w swoim pudełku, ale nie zdziwiłabym się gdybyś jednak miała tester, bo zaraz po tym jak napisałam oficjalnie u nich o tym fakcie, to zaczęły dziewczyny pisać, że również miały testery...dziwi mnie tylko ta część która uważa, że to jest ok ze strony Paese. No nic, daj znać jak Ci przyjdzie box.

      Usuń
    2. Chamstwo i tyle kropka. Dam znać co było w moim pudełku

      Usuń
    3. Paczka doszła i nie było w niej testera jedynie co to zamiast kamuflażu dostałam korektor :/

      Usuń
    4. :/ To i tak dobrze, przynajmniej nie tester, chociaż jakby nie patrzeć - na stronie wyraźnie mieli napisane m.in "kamuflaż" - zawsze można się przyczepić o to :)

      Usuń
  9. Typowa odpowiedz Paese, ja miałam z nimi przeboje jak zamawiałam lakiery na promocji gdzieś w czerwcu zeszłego roku. Pan do mnie wydzwaniał bo nie było kolorów, lakierów, kazał zmieniać zamówienie, dobierać inne kolory w zamian. Po ciul jaki robią promocję i nie umieszczają info, że asortyment wyczerpany itp. Nigdy w życiu już nic u nich nie kupie, w sklepach w których sa szafy też nie. Marke Paese mam głęboko w d...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tej akcji również mam ich głęboko...

      Usuń
  10. Łoooo ale żenua :/ ale powiem Ci, że czasem, jak czytam odpowiedzi niektórych firm, to się zastanawiam, kogo oni zatrudniają o_O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jełopów, na dodatek z problemami okulistycznymi.

      Usuń
  11. nigdy nie zamawiam takich boksów i widzę że wiele nie tracę. Nie spodziewałam się czegoś takiego po Paese i jeszcze ta rekompensata do kolejnego zamówienia.. chyba sami nie wierzą w to, że ktoś jeszcze zamówi box po czymś takim :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz nie zawsze jest źle, jeśli chodzi o boxy, a na paese się czaiłam już kilka razy, zwłaszcza że ich produktów nigdy nie miałam, ale całą sytuacją zniechęcili mnie do siebie skutecznie. Tak jak w zeszłym roku Joybox - kupiłam raz i był to ostatni raz po tym jak potraktowali klientki. I tak samo Paese teraz.

      Usuń
    2. A zalazł mi za skórę, znajdę Ci link do posta to Ci podeslę, ale ogólnie chodziło o podejście lekceważące do klientek.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że ja tez byłam w szoku. :)

      Usuń
  13. Brzydko to wszystko wygląda, fatalny PR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie pokazali się w dobrym świetle :)

      Usuń
  14. uuu, firma traci w oczach...


    Będzie mi miło jeśli w wolnej chwili odwiedzisz mojego bloga, właśnie opublikowałam nowy post:
    5 PRODUKTÓW DO WŁOSÓW, KTÓRE CHCĘ WYPRÓBOWAĆ W TYM ROKU Serdecznie Pozdrawiam, Monia! :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądnę do Ciebie jak tylko się ogarnę z wszystkim :)

      Usuń
  15. Wytrwałam do końca. Ale jaja! Ale Ania, życie jest długie, pewnie przez tych kilkadziesiąt lat z pewnością coś u nich zamówisz - i dostaniesz swoją wybraną pomadkę :P Więc bez paniki :P To są jaja normalnie! Ja bym się też nieźle zagotowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah no tak, będę pamiętała o tej pomadce...hahahaha

      Usuń
  16. Niezłe jaja Ci powiem, dostaniesz pomadkę :D może znów uzywany tester? mi się zdaje, że własnie do takich boxów wypychaja resztki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak z 5 testerów najlepiej hahah :)

      Usuń
  17. no to teraz coś Ci opowiem :D ja również skusiłam się na box, ale nie wyprzedażowy, jakiś czas temu oferowali boxy z pełnowymiarowymi kosmetykami (7 sztuk) w cenie 39 złotych, dostawa gratis. Korespondencja z nimi jest tragiczna, nie odpisują po kilka dni, na wysyłkę tez czekałam długo i musiałam się dopominać. Ostatecznie dostałam box ze starymi kosmetykami, a część w ogóle nie miała dat ważności, jakby tego było mało dostałam puder w połamanym opakowaniu. Żenada, firma oszukuje ludzi, wciska stare kosmetyki i głupa rżnie potem. A i jak zobaczyli, że boxy w cenie 39 szybko się rozeszły to po kilku dniach podnieśli cenę na 49 :D Więcej poczytasz u mnie http://www.zdrowaipiekna.com.pl/2015/09/kosmetyczny-box-paese-czyli-moja-niemia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam tą sytuację z cenami, tak samo jak pamiętam tą akcję ze starymi kosmetykami. Ale chciałam dać im szansę, poza tym nie miałam nic z Paese...no to teraz mam aż nadto + testery hahaha :)

      Usuń
  18. A nawet zastanawiałam się nad tym boksem. Cieszę się, że go nie kupiłam.
    Nie rozumiem, jak można twierdzić, że tester to to samo co pełnowartościowy kosmetyk tylko w innym opakowaniu. I że tyle osób cieszy się z tych testerów, jakby wygrały w totka. Gdyby to się firmie nie opłacało, to by nie sprzedawała tych boxów. Podobne tłumaczenie innych pudełkowych firm przy nietrafionych edycjach. Jakby oni za te wszystkie kosmetyki płacili pełne ceny i dawali nam je za darmo. Jasne.
    Postawa samej firmy słaba. Bardzo słaba. Nawet trudno to jakkolwiek skomentować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz mnie zniesmaczył fakt że to znana marka...no ale jak widać w dupach im się już przewraca :)

      Usuń
  19. Anonimowy16/1/16 15:32

    Tylko oni nigdzie nie napisali, że to będą produkty pełnowartościowe a jedynie pełnowymiarowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie to tłumacz.Jeśli uważasz, że tester jest jak najbardziej na sprzedaż - super, Twoja sprawa, a ja jednak wolałabym dostać to co mają jak byk napisane na fb - czyli produkt w normalnym opakowaniu i pełnowymiarowy, a nie jakiś tester który nie wiadomo ile leżał, i nie wiadomo przez ile łap był wymacany.

      Usuń
  20. Oj.. nieźle.. odpowiedzi dawali jakby w ogóle nie rozumieli co do nich napisałaś......... tak szanują klientów w PL....

    OdpowiedzUsuń
  21. Niemiłosiernie denerwuje mnie takie podejście do klienta. Chyba nie myślą, że świat jest aż tak duży? Przecież opinie o firmach rozchodzą się pocztą pantoflową...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to szybko idą w świat, ja nie omieszkałam od razu na ich tablicy dodać zdjęcia, niech widzą wszyscy co sprzedają.

      Usuń
  22. No to pięknie.. tak się szanuje klientów. Paese straciło u mnie zaufanie już dawno, ale teraz to już w ogóle. Jestem zniesmaczona tą sytuacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość czuje się zniesmaczona owym zajściem. I w moich oczach już nie zyskają niestety.

      Usuń
  23. ja nigdy u nich nic nie zamawiałam , jeśli już tow sklepach internetowych :) ale fakt faktem coś mi dziewczynyy dziś pod postem pisały, nie ładnie, bardzo nie ładnie,a z ludzi się robi idiotów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, byłam u Ciebie :)

      Usuń
  24. Żenada. Ale tylko wychodzi na jaw, że są firmy, które po osiągnięciu pewnej renomy zaczynają traktować swoich klientów per "noga", zapominając, że to dzieki nim mają to co mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wyżej srają niż dupę mają po prostu :)

      Usuń
  25. O kurcze, nie spodziewałabym się czegoś takiego po znanej marce :/ Skoro chcą naprawić błąd to powinni Ci wysłać tą szminkę od razu, nie zbiednieliby od jednej darmowej wysyłki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co problem polega na tym, że tych szminek w takim razie musieliby wysłać więcej, bo nie ja jedna dostałam testery :/ A wiesz wtedy byliby stratni. A jeśli chodzi o mnie to chociaż głupie przepraszam mogli napisać a nie tłumaczyć się w taki bezsensowny sposób :/

      Usuń
  26. U mnie kosmetyki marki Paese średnio się sprawdzały więc i z pudełka na pewno nie byłabym zadowolona jednak z tą szminką to już lekka przesada :/ Kolejne zamówienie, PAMIĘTAJ o szmince! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak u mnie się sprawdzą, część zapewne spróbuję, zwłaszcza puder, a co będzie zobaczymy :)

      Usuń
  27. A mi się przypomniała historia z innego sklepu internetowego - chciałam kupić sobie sweterek, klikam kup teraz, a po chwili się okazuje, że już go dawno nie ma w sprzedaży i nie będzie ;/. I mam sobie coś innego wybrać z rabatem 20%... Żenua.
    Dobrze, że się nie skusiłam na Paese, bo bym też się wkurzyła

    OdpowiedzUsuń
  28. To jest jakaś masakra. Tam w marketingu pracuje chyba synek prezesa, bo ewidentnie ktoś nie ma pojęcia o tym jakie znaczenie ma podejście do klienta w dobie internetu. Widziałam ogłoszenie o tych boxach i od razu przyszło mi do głowy, że będa wrzucać to, co nie zeszło z magazynów (czyli kiepskie kolory na przykład albo jakieś takie niepełnowartościowe produkty). Tester to nie produkt. Moim zdaniem powinnaś wyraźnie zaznaczyć, że nie zgadzasz się z unikami i tłumaczeniami i żądasz np zwrotu pieniędzy, ponieważ produkt nie zgadza się z tym co obiecywano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie mogłam napisać o zwrot, ale po co? Mam puder na którym mi zależało, z datą przydatności w porządku, a reszta - to już ich problem że tak postępują, ale jeśli myślą że nikt tego na głos nie powie - to są w błędzie.

      Usuń
  29. Ja zamówiłam boxa we wtorek. W piątek przyszedł mail, że zmienili mi status na "w trakcie realizacji". Ciekawe kiedy przyjdzie.. A! I jeszcze ciekawsze CO przyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja uważam,że masz jak najbardziej racje. Taka postawa ze strony firmy jest naganna i brak tu szacunku do klienta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego stracili na starcie klienta....:)

      Usuń
  31. Wcale się nie dziwie że się tak zdenerwowałaś. Jakiś czas temu trafiłam na bloga gdzie był właśnie ten box i blogerka była zadowolona - więc myślę czemu by nie? Zamawiam - ale później jakoś ochota mi przeszła. Tak więc dobrze że nie zamówiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i dobrze zrobiłaś, chociaż dziewczyny dostawały też boxy z dobrą zawartością. Ja miałam to szczęście że dostałam testery :P

      Usuń
  32. O żesz w mordę, jacy aroganci, kto to pakował i odpisywał?? Masakra, mignęła mi gdzieś informacja o tych boxach ale odpuściłam i całe szczęście, oszczędziłam sobie nerwów. Powinni Ci wysłać szminki, albo oddać kasę a nie proponować przy zakupach i to jeszcze za jaką kwotę no śmiech na sali, już od nich na pewno nic nie kupię, zapamiętam tą firmę jako na nie....
    Nie wiem jak w ogóle czytali Twoje wiadomości bo odpowiedź jest od czapy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reklama dźwignią handlu - a nóż się połakomię na pomadkę i coś zamówię...hehe, a takiego wała jak Polska cała :)

      Usuń
  33. Wcale Ci się nie dziwię, że się zagotowałaś! Też by mnie coś trafiło, gdybym zobaczyła tester a miał być pełnowymiarowy produkt!

    OdpowiedzUsuń
  34. O ja ciee.. ja bym tak ładnie jak Ty nie napisała tylko zrobiłabym meega aferę..
    już nigdy nic nie kupię z tej firmy jak są tacy .. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, po co się zniżać do ich poziomu? :)

      Usuń
  35. oo a ja byłam o krok od zakupu boxa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz ile straciłaś? Testery !!:P

      Usuń
  36. Masakra. Też bym się zdenerwowała (delikatnie mówiąc) jakbym zobaczyła testery w pudełku. Pewnie próbowałabym od razu odesłać całość i żądała zwrotu pieniędzy. A ten wybór pomadki przy kolejnym zamówieniu to już naprawdę porażka. Powinni Ci wysłać całą serię pomadek w ramach przeprosin, a nie jeszcze "zachęcać" do kolejnych zakupów :/ Aż szkoda słów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano szkoda słów, ale temat na post dobry :P

      Usuń
  37. Kupiłam ten box, zapłaciłam w czwartek i póki co też nie mam odpowiedzi, aż do nich napisałam... Jest to żałosna sytuacja, jeśli dostanę testery to się wścieknę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po aferze i dezaprobacie testerów, teraz wysyłają inne pełnowymiarowe produkty , także raczej testera nie dostaniesz :P A przynajmniej obyś nie dostała :)

      Usuń
    2. Jutro Ci dam znać, bo do mnie błyskawicznie wręcz wysłali...tj. zapłaciłam w czwartek, dostanę...w czwartek, tydzień to trochę sporo ;) No a jak napisałam, że w miarę możliwości proszę o najjaśniejszy podkład, bo jestem blada, to dowiedziałam się, że produkty są wysyłane losowo. Więc jak dostanę kolor dla jakiejś "solary" to też będzie super :)

      Usuń
  38. Przeczytałam od A do Z i jestem w szoku, że taka firma robi z ludzi idiotów i niszczy swój wizerunek. Myślę że inni po Tobie dostali pełnowartościowe produkty tylko dzięki ludziom takim jak Ty. Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tyle że nie te co były podane w poście...ale ważne że pełnowartościowe a nie testery :)

      Usuń
  39. Przeczytałam wszystko! I powiem Ci, że kiedyś nawet zastanawiałam się nad kupnem takiego boxa pease ale jakoś już mi się odechciało. A wracając do monologu to tam jest kawałek ucięty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Nie, nie jest ucięty (pewnie chodzi Ci o wklejone wiadomości?). Tekst wiadomości był na print screenie robiony a potem w paincie i przez przypadek rozszerzyłam czcionkę w jednym zrzucie i tak wygląda, ale nic nie jest ucięte - jest pełna wiadomość od nich i moje do nich

      Usuń
  40. Też nie mam i nie miałam nigdy nic z firmy paese.Na szczęście na te boxy się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne