1/18/2016

&& Pielęgnacja ust z Tisane &&

Witajcie :)
U mnie za oknem biało, u Was też? Niby na tą zimę co roku czekamy, ale chyba bardziej w okresie przedświątecznym aniżeli kiedy jest już dawno po świętach. Choinki z bombkami pomału lądują na strychu/w piwnicy, a nasze myśli biegną bardziej ku wiośnie, ku pierwszym oznakom budzącego się życia. A z drugiej strony jakby nie patrzeć - nadal mamy kalendarzową zimę, więc owa biel za oknem nie powinna nas przerażać. Ja jednak za nią nie przepadam. Dlaczego? W okresie zimowym walczę z nadmiernych przesuszaniem się skóry, a najbardziej cierpią u mnie dłonie i usta. Zima nie jest dla nich zbyt przychylną porą niestety. Zapewne dla większości z Was również. Dlatego też dziś zapraszam Was na post o pielęgnacji ust. A z pomocą przyszły mi dwa produkty - balsam do ust oraz pomadka ochronna Tisane Herba Studio, od Farmapol .
Zimą nasze usta potrzebują nieco więcej uwagi niż porą letnią, chociaż i ta nie jest dla nich równie idealna ze względu na częste przebywanie na słońcu. Jednak wydaje mi się, że zimą powinnyśmy przykuć większą uwagę do pielęgnacji tej wrażliwej części twarzy. Częste zmiany temperatur (wychodzenie z ciepłego pomieszczenia na mróz) oblizywanie warg na zimnie, szalik którym opatulamy się aby nie zmarznąć - a zarazem owijamy dolną część twarzy, niestety również powoduje podrażnienie ust. I wiele innych czynników.
Nasze usta są spierzchnięte, wysuszone, popękane. Zaczynają boleć. Dlatego warto o nie zadbać szczególnie. Prócz peelingu, który pomoże zedrzeć martwy naskórek, dobrze się jest zaopatrzyć w pomadki i balsamy ochronne, które używane na co dzień pomogą nam zadbać o usta. Takimi produktami mogą całkiem śmiało być: balsam do ust Tisane, oraz jego koleżanka pomadka.
~~~~~~~~~~&&~~~~~~~~~~
Kilka słów od producenta:
"Balsam wygładza, nawilża, odżywia szorstkie, spierzchnięte usta. Regeneruje naskórek ust uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki. Chroni usta przed niekorzystnym wpływem mrozu, wiatru, deszczu i słońca."
Zajęcia organoleptyczne:
Balsam zamknięty jest w małym plastikowym słoiczku, zamykanym na zakrętkę o pojemności 4,7 g. Wewnątrz dodatkowo znajdziemy ochronną membranę. Konsystencja balsamiku jest zbita, ciężka, jednak nie przeszkadza to w aplikacji, gdyż pod wpływem ciepła  balsamik lekko się "rozpuszcza" i mięknie. Kolor balsamu jest lbeżowo - miodowy, o pięknym słodkawym zapachu.
Pomadka/balsam w sztyfcie. W przeciwieństwie do balsamiku w słoiczku różni się konsystencją, która w tym przypadku jest twarda, ciut łatwiejszą aplikacją, jaśniejszym odcieniem i wagą o 0,3g mniejszą.
Oba produkty kupujemy zapakowane w kartonowe pudełeczka, a dostępne są w drogeriach Natura oraz na oficjalnej stronie Herba Studio w cenie ok.10zł.

Składniki aktywne w obu produktach są takie same:
- ekstrakty ziołowe
- miód
- witamina E
- olej rycynowy
- wosk pszczeli
- olej z oliwek
Kilka słów ode mnie:
Polubiłam oba produkty bardzo. Pomadkę noszę w kieszeni płaszcza, balsamik stosuję w domu. I zarówno jedno i drugie bardzo dobrze się spisuje. Balsamy dość długo pozostawiają na ustach ochronną warstwę, dodatkowym atutem jest brak lepkości po zastosowaniu. Ładnie nawilżają i dają uczucie ukojenia. Są bezbarwne na ustach, nadając im jedynie lekki błysk.
Balsam w słoiczku bardzo często stosuję po zastosowaniu peelingu. To taki mój rytuał na wieczór, ale dzięki temu widzę, że moje usta są gładsze i odpowiednio nawilżone. Dodatkowo można go również stosować na miejsca szczególnie narażone na wysuszenie czy podrażnienia czyli np.łokcie. Balsam jest na tyle delikatny, że nie powinien wywołać żadnych nieprzyjemnych reakcji. O ile ktoś nie jest uczulony na miód i wosk pszczeli.
Cóż więcej mogę powiedzieć? Dla mnie oba produkty spisują się rewelacyjnie i myślę, że to takie niezbędniki które każda kobieta powinna mieć w swoim posiadaniu.
Miałyście jakieś produkty Tisane? Byłyście z nich zadowolone? A może macie jakieś inne sprawdzone pomadki i balsamy ochronne do tak wrażliwej części twarzy?

23 komentarze:

  1. U mnie zimą mało która pomadka się sprawdza. Tej marki nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja co roku walczę, Tisane polubiłam i bardzo lubię poczciwe stare Nivea pomadki :)

      Usuń
  2. Z tych dwóch kosmetyków zdecydowanie wolałabym sztyft.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi bardziej ten balsam przypadł do gustu, jednak sztyft mam zawsze ze sobą jak wychodzę, przez łatwiejszą aplikację :)

      Usuń
  3. bardzo lubię tisane w tym słoiczku, ale wcześniej obowiązkowo pomadka peelingująca sylveco <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, peeling Sylveco jest i moim ulubionym.

      Usuń
  4. Tych produktów nie miałam, ale staram się w każdej torebce mieć coś do pielęgnacji ust :) A mam tego sporo, ostatnio polubiłam się z jagodowym balsamem Nivea który pachnie jak jogurt jagodowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Tisane w słoiczku, ale mimo wszystko lepiej się u mnie sprawdza Carmex.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carmexu nie miałam, musze go w końcu też wypróbować :)

      Usuń
  6. Nie znam, czytam teraz wszędzie o tym.. u mnie miętowy carmex rządzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, bo dostałyśmy do testów te balsamy :P

      Usuń
  7. Pierwszy raz widzę produkty tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Warte spróbowania na pewno :)

      Usuń
  8. Kiedyś bardzo lubiłam balsam w słoiczku, ale obecnie mam mieszane uczucia... Skończyłam pomadkę Alterry i po 2dniach używania nowego balsamu w słoiczku Tissane miałam "zajady" - nawet już nie pamiętałam, że takie coś istnieje :/ Chyba nie do końca radzi sobie z zimową pielęgnacją ust :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi Alterra nie bardzo służy - mam też w domu i nie do końca jestem przekonana do niej. Co do opryszczki mam tendencję do niej i to dużą - kiedyś niestety z jej powodu wylądowałam na zakaźnym, więc i na zajady jestem narażona :/ Ale Tisane kończę obecnie i nie zrobiła mi krzywdy, a wręcz pomogła. U mnie się sprawdza.

      Usuń
  9. Dużo dobrego słyszałam o produktach Tisane, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię kosmetyki do ust TISANE - dla moich suchych i popękanych ust są niezwykłym wybawieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również posiadam te produkty Tisane i bardzo je lubią :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. balsam na ust na zime idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno temu miałam coś z Tisane, ale to było na prawdę wieki temu :-) Jak wychodzę z Młodym na spacer, to nakładam zwykłą wazelinkę kosmetyczną :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne