1/13/2016

&& Regenerująco wygładzająca kolegenowa maska do rąk contra Mooya Bio organiczny zabieg na dłonie z BeautyFace &&

Cześć Dziewczyny :)
Ten post piszę się od 4 dni (wyjaśnię Wam na dniach dlaczego)...z moim czasem u mnie to jest jakaś niestworzona historia:/ Nieważne, w każdym bądź razie dzisiaj go w końcu przeczytacie - eureko!! A swoją drogą moje mocne postanowienia wdrożenia zmian w bloga poniekąd chyba wzięły się właśnie z tego braku czasu - może jak z góry będę wiedziała, że mam jakiś plan na publikację postów, to w końcu zaczną się one pojawiać jak należy,a  nie z opóźnieniami. Tak więc od poniedziałku ruszam ze zmianami:) A teraz zapraszam Was na post w którym przedstawię dwa produkty które otrzymałam w ramach współpracy od BeautyFace , a że oba są do pielęgnacji dłoni, postanowiłam napisać Wam recenzję obu w jednym poście przy okazji porównując je. Jak się spisały, która wydała się mi lepsza, a która gorsza, i jakie są między nimi różnice dowiecie się już za chwilę. Zapraszam.
Zacznę od tego, że pomysł na maski w rękawicach sam w sobie mi się bardzo spodobał; zazwyczaj w domowym zaciszu sama tak owe robiłam ze zwykłego kremu do rąk, wymieszanego z olejkiem, a po wsmarowaniu w dłonie wspomnianych specyfików - nakładałam na nie bawełniane rękawiczki. I miałam coś zbliżonego do owych maseczek. Jednakże kiedy pojawiła się możliwość wypróbowania gotowców, aż mi się oczka zaświeciły. Zwłaszcza, że gotowce te są mocno regenerujące.
~~~~~~~~~~&&~~~~~~~~~~
Zacznę od....
1. MOOYA Bio maska + serum- organiczny zabieg na dłonie "Ekspresowa regeneracja" .
Kilka słów od producenta:
"Silnie regeneruje i odbudowuje suchą i zniszczoną skórę dłoni, widocznie nawilża, zmiękcza i wygładza, eliminuje szorstkość, zwiotczenia oraz wypełnia optycznie skórę. Poprawia koloryt i eliminuje przebarwienia, plamy oraz zmniejsza blizny. Efekt podobny do zabiegu parafinowego."
Zabieg Mooya to zabieg złożony z dwóch etapów. Pierwszy w postaci rękawic nasączonych regenerującym serum, w którego skład wchodzą czynne bio organiczne składniki tj:
- kolagen
- ekstrakt perłowy
- placenta
- olejek herbaciany
- proteiny jedwabiu
- ceramidy

- witaminy A i E

Drugi etap to aktywne serum, które aktywuje działanie maski i w odpowiedni sposób wykańcza cały zabieg.


Kilka słów ode mnie:
Mooya stała się moim ulubieńcem z obu masek. Rękawiczki są na prawdę porządnie nasączone płynem, mają obłędny zapach i już po jednym zastosowaniu dały wyraźną poprawę skóry dłoni. Aby zwiększyć ich działanie zastosowałam je na noc. Po ściągnięciu, wsmarowałam serum, które ni pozostawiło lepkości i szybko się wchłonęło.
Dłonie po całym zabiegu nabierają gładkości, miękkości, rozjaśniają się i są przyjemne w dotyku.

~~~~~~~~~~&&~~~~~~~~~~
2. REGENERUJĄCO WYGŁADZAJĄCA KOLAGENOWA MASKA DO RĄK SOS DLA ZNISZCZONYCH DŁONI

Kilka słów od producenta:
"Maska głęboko nawilża i odmładza skórę. Naturalny kolagen w połączeniu z Witaminą C zawartą w olejku różanym stymulują odbudowę kolagenu i elastyny, zatrzymując proces starzenia oraz pozwalając utrzymać na dłużej odpowiednie nawilżenie i jędrność skóry. Kwas hialuronowy o silnym działaniu wiązania wody intensywnie nawilża skórę, dzięki czemu staje się miękka, wygładzona a zmarszczki ulegają spłyceniu. Maska dostarcza skórze wielu cennych witamin i substancji odżywczych. Dodatkowo wzmacnia i uszczelnia naczynka krwionośne. Silnie wygładza oraz zwiększa gęstość skóry, dzięki czemu staje się bardziej pełna i delikatna. Maska likwiduje wszelkie plamy i przebarwienia oraz działa kojąco."
Maska regenerująco wygładzająca z kolagenem to maska w postaci dwóch hydrożelowych płatów, zanurzonych w serum w którym zawarte są takie składniki jak:
- kolagen morski
- olejek różany
- kwas hialuronowy
- witaminy A, B, C i E
- gliceryna
- arbutyna
- ekstrakt z czereśni

Kilka słów ode mnie:
Zacznę od tego, że zraziła mnie postać maski. Płaty hydrożelowe, które aby utrzymać na skórze, trzeba zawinąć w folię lub nałożyć na nie dodatkowe rękawiczki, w innym przypadku się zsuwają.
Rozpakowując je byłam pewna, że maska jest w postaci hydrożelowej rękawicy, a tu niespodzianka. Jeśli chodzi o konsystencję -  nie można tu nic zarzucić produktowi - płaty są zamknięte w szczelnym opakowaniu, w którym znajduje się bogate w skład serum. Trzymałam je około 15 minut na dłoniach, więcej ze względu na mój brak cierpliwości nie byłam w stanie ich trzymać. Po ściągnięciu ich jedyne co zauważyłam to lekkie nawilżenie skóry9zbliżone do efektu po kremie do dłoni) i nic poza tym, może gdybym zawinęła dłonie w folię, i potrzymała je z godzinę efekt byłby bardziej widoczny. Nie zauważyłam rozjaśnienia, spłycenia zmarszczek ani wygładzenia.
~~~~~~~~~~&&~~~~~~~~~~
Podsumowując:
W tym przypadku Mooya wygrała już na wstępie, samą swoją formą w postaci rękawiczek, w domowym zaciszu, jest o wiele łatwiejsza w aplikacji niż kolagenowe płaty hydrożelowe. Poza tym przy zastosowaniu Mooya na całą noc, a potem wsmarowaniu w dłonie serum efekt już po pierwszym razie był zadowalający, w przeciwieństwie do hydrożeli które zaaplikowałam na kwadrans, klnąc na nie przy każdym zsuwaniu się z dłoni, gdzie po ich ściągnięciu nie zauważyłam nic prócz nawilżenia.
Jedynym plusem w kolagenowych płatach jest to, że można je wrzucić z powrotem do opakowania z płynem i zastosować raz jeszcze, gdzie rękawiczki Mooya po nocy nie nadawały się już do użytku po raz kolejny.
Zarówno maska jak i płaty dostępne są na stronie internetowej BeautyFace > TU < Cena Mooyi i płatów hydrożelowych to 25,00 zł za opakowanie, ale można trafić na promocję i np. teraz płaty kosztują 15,90 zł.
~~~~~~~~~~&&~~~~~~~~~~
A Wy co wolicie? Maskę w postaci rękawiczek czy płaty hydrożelowe? Miałyście je może? A może coś podobnego stosowałyście?

27 komentarzy:

  1. Nie znam ani jednej ani drugiej maski, ale ta pierwsza mnie zainteresowała bardzo :) Płaty sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaty i mi nie przypadły specjalnie do gustu, ale za to rękawiczki jak najbardziej :)

      Usuń
  2. Jako żywo maski w rękawiczkach nie miałam. Ale cos mi świta, ze miałam z tej firmy maskę do oblicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam maskę kolagenową od nich i fajna się okazała, ale te płaty kolagenowe - niet :/

      Usuń
  3. Nigdy nie stosowałam tego typu produktów, ale jak będę chciała, to wiem po co sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj rękawiczki - są świetne :)

      Usuń
  4. Nie znam żadnej, ale obie wyglądają ciekawie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak skłonna jestem polecić bardziej rękawiczki Mooya :)

      Usuń
  5. Nie miałam żadnej z tych masek ale raczej wolałabym rękawiczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię tego typu zabiegi do rąk :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. podobają mi się oba produkty, jednak skusiłabym się na rękawiczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwiejsze w użyciu,wygodniejsze i dają efekty, płaty na nie i nie polecam :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Spróbuj rękawiczki - warto :)

      Usuń
  9. wolę rękawiczki i póki co robię regeneracje w domu kremem i rybkami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakimi rybkami?? Tymi co można np w rosku kupić?

      Usuń
  10. Nie miałam żadnej wersji, ale skusiłabym się na rękawiczki. ;] Poza tym uwielbiam efekt po, kiedy dłonie są takie miłe w dotyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawiczki ten efekt dały, płaty już nie do końca:/

      Usuń
  11. Faaaajne :) nie widziałam jeszcze takiej maski :)
    Zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj rękawiczki - warte są :)

      Usuń
  12. zaciekawiłaś mnie :) Nie stosowałam jeszcze tego typu produktów. Przeważnie pielęgnacja dłoni u mnie kończy się na kremie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak kiedyś myślałam - że krem wystarczy, ale jakiś czas temu zaczęłam większą uwagę przywiązywać do "głębszej" pielęgnacji dłoni i m.in. takie rękawiczki u mnie są stale w domu :)

      Usuń
  13. Nie miałam jeszcze do czynienia z maseczką do rąk, ale by mi się przydała. :)

    http://fromcarolinee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne