1/02/2016

&& Trochę luksusu dla suchej skóry o zapachu pistacji z migdałem, czyli balsam nawilżający od Eveline &&

Hej Wam!!
Na wstępie - bardzo Was przepraszam za moją nieobecność w ostatnim czasie, ale niestety są rzeczy ważne i bardzo ważne. Święta - świętami, ale u nas akurat zbiegły się z rozwożeniem zaproszeń na ślub, więc nie było czasu tym bardziej na nic, a zwłaszcza na odpalenie komputera...tak Wam powiem szczerze, że dopiero teraz - dzisiaj, w tym momencie dorwałam w łapki swojego lapka, aby w końcu naskrobać Wam post. Ufff...jest tego trochę, ale nie martwcie się nie będę Was po 5 postów dziennie zasypywać. Postaram się zrobić to delikatnie :p
Zacznę od Luksusowego Balsamu do ciała - Pistacja i Migdał Eveline Cosmetics.
Czy tak samo mnie ujął jak jak pomarańczowa wersja i zrobił dobre wrażenie? Czy wrócę do niego? Już Wam spieszę z odpowiedzią.
O wersji z pomarańczem i imbirem możecie przeczytać w poście tutaj > LINK < . I pomarańczową wersją jestem zachwycona, zarówno zapachem jak i jego właściwościami. Inaczej jest jednak w przypadku zielonej wersji o której Wam dziś napiszę.

Balsam jest zamknięty w miękkiej, plastikowej tubie zakończonej zatyczką na "pstryk". Aplikacja jest więc łatwa i bezproblemowa. Pojemność to 200ml w cenie ok.17 zł. Nie jest więc to wygórowana cena, powiedzmy przyzwoita.
Nie będę się rozpisywać nad składem balsamu, dla osób zainteresowanych poniżej wklejam zdjęcie na którym będzie on widoczny.
~~~~~~~~~&&~~~~~~~~~~
Zajęcia organoleptyczne:
Konsystencja balsamu jest lekka, chociaż w porównaniu do pomarańczowej wersji bardziej "ciężka" - kremowa. Pomimo tego balsam bardzo ładnie się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego ani lepkiego filmu.
Moim problemem natomiast jest zapach. Lubię migdał i pistację, ale niestety są to zapachy dość mocne, słodkawe i kiedy nie są powiązane z jakąś świeżą nutą stają się zwyczajnie mdłe. I tak jest w przypadku tego balsamu. Zaraz po aplikacji czuć tą "słodkość" dość mocno, natomiast po jakimś czasie, zapach staje się mniej wyraźny, ale niestety mdły.
Jeśli natomiast chodzi o właściwości nawilżające balsamu jakie nam obiecuję producent, nie mogę tu napisać złego słowa. Balsam spełnił moje oczekiwania i skóra przy jego stosowaniu rzeczywiście jest odpowiednio nawilżona.
Podsumowując:
Na plus są właściwości, poręczne opakowanie, cena i pojemność. Na minus niestety okazał się jednak u mnie zapach, który całkowicie go wykluczył, chociaż zapewne miłośniczki słodkawych zapachów będą z niego zadowolone.
~~~~~~~~~~&&~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~&&~~~~~~~~~~
A jak u Was się sprawdził? Lubicie takie słodkie zapachy balsamów do ciała?

30 komentarzy:

  1. Szkoda że zapach mdły bo zapowiadało się ciekawe połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja lubię słodkie zapachy, ale słodkie a mdłe jest to jednak różnica, jak dla mnie ten ma niestety mdły zapach.

      Usuń
  2. JA na balsamik nie narzekałam :-) Aczkolwiek przyznam, że zapach faktycznie jest baaardzo intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :p ja jednak zostanę przy wersji pomarańczowej - dla mnie pod względem zapachu idealnej :)

      Usuń
  3. Podoba misię opakowanie, pewnie fajny zapach ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by Ci przypadł do gustu - dla mnie był mdły :)

      Usuń
  4. Tego połączenia zapachów nie znam, być może by mi się spodobał :) Z Eveline to miałam tylko balsamy antycellulitowe i bardzo je lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, seria balsamów antycellulitowych też była przeze mnie lubiana :)

      Usuń
  5. Mimo tej mdłości czuję się zachęcona do przetestowania tego balsamu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że preferencje zapachowe są zawsze indywidualną sprawą, właściwości balsamu są bardzo fajne, natomiast mnie nie przypadł właśnie zapach, ale kto wie - może właśnie Tobie przypadł by do gustu :)

      Usuń
  6. Jestem zaskoczona tym, że nie ma parafiny:) Ale migdałowe zapachy to nie moje niestety:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nie ma, i jest to plus zapewne dla osób które szczególnie na to zwracają uwagę. Tyle że zapach.... :)

      Usuń
  7. Nie przepadam za zbyt słodkimi zapachami, migdałów też nie lubię więc pewnie miałabym podobne odczucia co do tego produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście zapach jest dosyć intensywny i przez to czasem uciążliwy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Wersja pomarańczowa zdecydowanie jest lepsza dla mnie, pewnie i dla Ciebie :)

      Usuń
  9. Lubie zapachy korzenne, a słodkie raczej mnie irytują. Ostatnio trafił mi sie balsam o zapachu różano- limonkowym... Brr.. Coz za makabryczna kompozycja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, a wiesz że ja różane tony nawet lubię w kosmetykach o ile są w umiarze :)

      Usuń
  10. Lubię takie zapachy więc mogła bym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, zobaczymy jak u Ciebie się spiszę i daj znać jak coś :)

      Usuń
  11. Muszę go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać jak u Ciebie się sprawdza :)

      Usuń
  12. Chyba będę musiała przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba muszę go przetestować ;)
    Zaciekawił mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię mocno słodkie zapachy więc chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zapach jest słodki, ale nie mdlący to ja też nie wybrzydzam. Tu miałam problem :)

      Usuń
  15. Jakoś ten zapach mnie nie przekonuje... mój mąż by tego nie wytrzymał...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, czyżby działał jak odstraszacz?

      Usuń
  16. Bardzo dużo czytałam dobrego o tym balsamie. Właśnie poszukuję go w drogeriach kosmetycznych. :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne