11/25/2016

&& Dermedic Hydrain3 - płyn micelarny bez efektu Wow &&

Cześć Dziewczyny :)
Mam wrażenie, że dzisiejszy dzień jest jakiś "ciężki", do posta zbierałam się cały dzień i jakoś nadal brak mi weny, ale zobowiązałam się napisać kolejną opinie więc czas się zabrać za robotę.
Dzisiaj chciałam Wam napisać o płynie, który skradł serce nie jednej z Was i  zapewne jest częstym gościem w Waszych łazienkach (przynajmniej tak pokazują wykresy). Ale czy na pewno ten jakże chwalony produkt jest taki idealny dla każdego?
Przed Wami hit zeszłego roku  - płyn micelarny  Dermedic Hydrain3

Podejścia w sumie do niego zrobiłam dwa, przy trzecim nie miałam wyboru. Za pierwszym razem dostałam go w ramach współpracy z marką. Za drugim razem kupiłam - musiałam raz jeszcze sprawdzić, czy się nie mylę co do mojej opinii. Trzeci raz trafił do mnie za sprawą jakiegoś pudełka i akurat był jako gratis, tyle że oddałam go teściowej. Szczęśliwym trafem Mama się ucieszyła.

Płyn zasłynął przez swój skład - zawartą w nim m.in. wodę termalną, hydroveg VV czy kwas hialuronowy. Został przeznaczony do każdego typu cery z uwzględnieniem zwłaszcza suchej i wrażliwej jak i z myślą o tych paniach których skóra nie toleruje zwykłych preparatów myjących. Producent obiecuje że płyn nie podrażnia skóry ani wrażliwych miejsc wokół oczy, nie zatyka porów, nie uczula, zmywa makijaż, nawilża oraz na butelce zaznaczono iż został przebadany okulistycznie.
I wszystko byłby pięknie gdyby nie fakt, że w moim przypadku na obietnicach się skończyło.

Płyn jak płyn - ma konsystencję wodnistą, jest przeźroczysty i bezzapachowy. Zamknięty w plastikowej butelce o różnych pojemnościach (mamy do wyboru - 100ml/ 200ml/ 400ml). Butelka zamykana jest zakrętką z otworem do aplikacji.
Pierwsze moje wrażenie było nijakie. Owszem nie przepadam za micelami, ale to nie był powód nijakiego wrażenia. Płyn nie poradził sobie z demakijażem zwykłego makijażu a co dopiero gdyby przyszło mu zmyć wodoodporny? Miał nie uczulać i nie podrażniać, owszem nie uczulił, ale niestety podrażnił okolice oczu. Za każdym razem kiedy przecierałam wacikiem powieki miałam wrażenie gorąca, a skóra dookoła piekła. Nieprzyjemne uczucie. Buteleczkę dokończyłam, ale bez zbliżania się do oczu. Na szczęście miałam najmniejszą pojemność. Czy dał uczucie nawilżenia? Nie, mam wręcz wrażenie, że dla mojej skóry był obojętny.
Pomimo zniechęcenia kupiłam jeszcze jedną butelkę też z taką małą pojemnością. Pomyślałam kurcze może trafiłam na jakąś trefną partię, tyle dziewczyn go chwaliło. Ale ku mojemu rozczarowaniu wraz z drugim podejściem było dokładnie to samo.

I w ten oto sposób znalazł się osesek w marce, którą lubię, który nie podołał moim wymogom. Pomimo niezbyt udanego zbliżenia z micelkiem od Dermedic, nadal są jedną z moich ulubionych marek, więc myślę sobie po prostu, że przecież ideałów na świecie nie ma, więc czasem się musi trafić bubel który właśnie o tym mi przypomni.
Oczywiście są to moje doświadczenia i moja przygoda z tym micelem. I nie oznacza to, iż ktoś będzie miał podobnie. U mnie wywołał taką a nie inną reakcję, i niestety nie polubiliśmy się. Ale jeśli ktoś go nie miał to polecam kupić małą pojemność i zwyczajnie przetestować - wszystko możliwe, że znajdzie się w gronie ulubieńców. Zwłaszcza, że marka Dermedic produkuje na prawdę dobre produkty.
Jestem jednak ciekawa Waszych opinii, bo zapewne większa część z Was tego micelka miała, jestem ciekawa czy rzeczywiście okazał się dla Was idealny, czy było tak jak w moim przypadku?



17 komentarzy:

  1. Mnie na szczęscie nie uczulił ani nie podrażnił. Z moim makijażem sobie jakoś radzi, ale ja pierwszą warstwę makijażu zmywam olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wpierw makijaż zmywam mleczkiem, potem normalne mycie olejkiem albo żelem i dopiero potem tonik lub micel niestety ten niestety nie sprostał temu. Druga rzecz to fakt podrażnienia co mnie najbardziej zdziwiło bo akurat ich produkty są już ze mną od dłuższego czasu i bardzo je lubię i ani raz mnie nie uczuliły.

      Usuń
  2. Dokładnie to samo mogła bym opowiedzieć o moich wrażeniach co do tego płynu. Ilość potarć oczu jaka musiałam wykonać aby zmyć tusz jest porażająca. O wiele lepiej spisuje się mleczko Bioderma lub zwykła Bielenda dwufazowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn to płyn, mleczko to mleczko. Dlatego piszę o micelu, i nie porównuje go do mleczka czy toniku.

      Usuń
  3. Uuu, szkoda, ze takim pieczeniem na Ciebie zadziałał. Ja miałam go jakiś czas temu i byłam bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reszty ich produktów jestem bardzo zadowolona, wręcz byłam zaskoczona że wywołał taką reakcję u mnie. Tym bardziej, że rzadko się zdarza żeby mnie jakiś kosmetyk uczulił :/

      Usuń
  4. Ja go bardzo lubię. Mam wrażliwe oczy i nie podrażniał ich. Nie wiem, jak ze zmywaniem wodoodpornego makijażu, bo takiego nie stosuję i w ogóle raczej skromnie się maluję, ale nie miałam mu nic do zarzucenia jeśli chodzi o zmywanie podkładów, pomadek czy tuszów.
    W ogóle bardzo lubię tę markę. Wszystkie produkty które miałam się u mnie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Dermedic również lubię, stosuję kremy i balsamy od nich i nie mam im nic do zarzucenia, natomiast w przypadku tego płynu było inaczej. Ale w sumie nie szkoda mi, bo nie przepadam za micelami :)

      Usuń
  5. Niestety nie znam tego płynu, ciekawa jestem czy moje odczucia bylyby podobne... Choć przy soczewkach moze lepiej nie kusic losu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia nie jest powiedziane,że Twoja skóra tak zareaguje - tym bardziej, że ten micel ma większą część opinii pozytywną :)Może jednak warto spróbować małą pojemność?

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze nic z tej marki, ale na pewno nie rozpocznę przygody z nią od tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie? A może warto sprawdzić na sobie? Dostępne są w sprzedaży małe pojemności(100ml), jeśli lubisz micele to warto przetestować, bo marka ogólnie ma w swoim zapasie bardzo dobre produkty :)

      Usuń
  7. Prawdopodobnie też się nie polubię z tym produktem, bo póki co, to tylko z jednym micelem z czterech, jakie miałam, się polubiłam. :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tego micela, póki co moim ulubieńcem jest micel z Sylveco :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TUTAJ ? Dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja go nie miałam i jakoś nie wiem, może małe opakowanie na spróbowanie, mam różowego Garniera i się z nim lubię, po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wiedzieć, w takim razie nigdy się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam przerażalo mnie to ile razy musiałam trzec oczy by zmyć makjarz masakra

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne