11/17/2016

&& Listopadowy PrettyBox, będziemy się wdzięczyć&&

Cześć Kochani :)
Wypadłam z wprawy pisania chyba, dlatego zacznę te moje powroty od czegoś lekkiego i niezobowiązującego. Przez ten czas kiedy mnie nie było nie omieszkałam oczywiście zamówić kilku boxów, ale że nałożyłam embargo na siebie i wydawanie pieniędzy na boxy, ograniczyłam się do pół rocznego pakietu beglossy, niestety ku mojemu rozczarowaniu na 6 pudełek tylko jedno okazało się strzałem w 10. Reszta powędrowała do mamy, teściowej, koleżanek. A ja obiecałam sobie że kolejnych już nie kupię. To samo tyczyć się ma shinyboxa. Ale długo nie wytrzymałam, bo wczoraj kliknęłam kup teraz beglossy - tylko dlatego że ma być Manna Kadar, a markę tą znam i lubię ich produkty. Ale to wyjątek dla manny :)
Tak czy owak z wszystkich tych boxów numerem jeden dla mnie stał się Chillbox, ale kiedy chciałam zamówić chociaż jedno pudełko na pocieszenie, okazało się że dziewczyny mają przerwę. Mam nadzieję, że ta przerwa nie skończy się dożywotnią. Padło więc ostatnio na PrettyBoxa, który powiedzmy sobie szczerze w ostatnich miesiącach króluje wśród boxów, chociaż jeszcze wiele mu brakuje, ale patrząc na te z Shiny czy beG - no właśnie żenua. A skusił mnie dodatkowo "Dziennikiem Wdzięczności", tak więc od wczoraj się "wdzięcze".
Zapraszam na pokaz zawartości.

1. "Dziennik Wdzięczności" od Papier&Kwiaty ,cena 24zł
Zaraz po ogłoszeniu możliwości zamówień boxa, pojawiła się informacja, że w pudełku znajdziemy pewien notes. Notes ten nazwano hucznie dziennikiem wdzięczności. Jako maniaczka tego typu rzeczy zaglądnęłam na stronę producenta, przeczytałam dokładnie o co w tym dzienniku właściwie chodzi i zauroczona wyglądem postanowiłam zainwestować w to pudełko. Dziennik powstał z myślą o prowadzeniu 100-dniowej terapii wstrząsowej, żartuję - stworzyła go grupa psychologów, którzy owym dziennikiem chcą aby ludzie otworzyli oczy na codzienne sprawy i popatrzyli na nie w innym świetle. Codziennie mamy sobie odpowiedzieć na pytanie "za co jestem dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?" i w jednym/dwóch zdaniach odpowiedzieć w dzienniku. Kiedy popadniemy w monotonie odpowiadania mamy rzekomo dostrzec w naszym życiu pozytywne strony i cieszyć się z tego co nas otacza. Czy się sprawdzi odpowiem za trzy miesiące. :)


2. Czarna maska do twarzy Iva Natura  ,cena 25zł
Kolejny produkt który został ujawniony przed wysyłką to czarna maska z Iva Natura. I ona mnie osobiście też skusiła do zamówienia tego pudełka.
"Organiczna certyfikowana czarna maska do twarzy z wykorzystaniem ekstraktów z przytuli czepnej pozyskiwanej z żyznych równin prowincji Diyarbakir (idzie sobie język połamać na nazwach) Przytulina czepna zbierana w regionie Diyarbakir jest bogata w kwas askorbinowy, witaminę C oraz saponiny. Zapewnia to dogłębne oczyszczenie oraz wybielenie."
Sam opis też wygląda zachęcająco, a maski bardzo lubię więc tym bardziej się cieszę z tego produktu.

3. Olej makadamia z Bio Oleo ,cena 56zł
Ten produkt był niespodzianką, chociaż zapewne niektórych nie zaskoczył zważając na to iż pojawił się parę miesięcy temu u konkurencji. Ja akurat miałam to szczęście, że wtedy nie kupiłam żadnego z dostępnych na rynku boxów, a więc z owego olejku się cieszę. Chociaż i tak się przyczepię. Wolałabym postać butelki aniżeli roll-on, z prostej przyczyny - oleje najczęściej stosuję na włosy. Ale może uda mi się dostać do jego wnętrza.
O samym oleju nie będę się rozpisywać, bo jego właściwości raczej każda z nas zna - działa wygładzająco, nawilżająco, ujędrnia skórę, jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe.

4. Maska do stóp z masłem shea, cena 10zł
Maska jak maska. Dwie duże saszetki - w jednej peeling który przygotowuje stopy do dalszej części, w drugiej maska. Z opisu wiadomo tylko tyle, że działa nawilżająco.
I tu jak mam być szczera nie do końca jestem zadowolona. Nie lubię tego typu produktów w boxach, jest to kosmetyk który użyję raz i ...nadal nie wiem czy działa dobrze, więc wydawanie opinii w takich przypadkach uważam za bezsens.

5. Krem nawilżający z różą jerychońską z Pollena Eva ,cena 5zł
Produkt który wogóle nie zachwycił.
"Krem działa intensywnie nawilżająco spowalniając utratę wody z naskórka. Likwiduje uczucie ściągnięcia i dyskomfortu. Łatwo się wchłania, nadaje skórze miękkość, gładkość i elastyczność. Idealny pod makijaż."
Jakoś osobiście nie przepadam za tą marką. Lubię polskie produkty, jednak PollenaEva do mnie nie przemawiała nigdy. Krem zużyję, ale mam ostrożne podejście do niego.

6. Batony od FITSPO
Batony miały być jako dodatkowe produkty. Cóż nie odchudzam się, ani nie patrzę szczególnie na dietę i walory spożywcze tego co jem, a zamiast tego typu batonów wolę jabłko albo jakiś inny owoc. Na szczęście mam w domu żarłoka w postaci męża, który takimi rzeczami nie gardzi.

Pojawiły się również próbki z Iva Natura - szampon i balsam do ciała, oraz kupon zniżkowy.

7. Na koniec zostawiłam coś co mnie najbardziej zaskoczyło z niespodzianek - a mianowicie dwa magnesy od Seepoint .

Magnesy z tego co widziałam u innych były dobierane losowo.
Ogółem pudełko oceniam na dobry. Cieszę się z dziennika najbardziej. Byłam go bardzo ciekawa i kiedy mam go już w dłoniach wiem, że to to co chciałam. Reszta ( prócz kremu i maski do stóp, i tych dietetycznych batoników) jak najbardziej na tak.

 A jak Wasze wrażenia z pretty? Z tego co zauważyłam to zdania na jego temat są podzielone - u jednych wywołało uśmiech na twarzy inni są źli że dali się skusić...a jak Wy sądzicie?

Buziaki :*



10 komentarzy:

  1. Bardzo fajna zawartość pudełka, ja byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem prawie zadowolona :)Najbardziej zależało mi na dzienniku i masce i z nich jestem najbardziej zadowolona :)

      Usuń
  2. Witam Cię serdecznie po długiej przerwie!!! :) Boxu nie znam niestety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana :)
      Tak w końcu wróciłam,stęskniłam się...:)
      A box koniecznie musisz poznać, na prawdę warto :)

      Usuń
  3. Też nie lubię Polleny Evy :D Moja teściowa tam pracowała i swojego czasu mąż znosił mi do domu mnóstwo ich kosmetyków i tak szczerze powiedziawszy - tylko mydła w płynie były fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ten olej używam zamiast kremu pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawartość całkiem fajna :) Narobiłaś mi teraz ochoty na batona kokosowego :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci szczerze, że ja tak wypadłam boxobiegu jeżeli chodzi o BeG i shiny że w ogóle nie wiem co w nich jest xD . Pretty jako mniej komercyjny box wypadł przy nich oczywiście lepiej ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę już drugi box i w każdym inny magnes od mojego:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie jakoś ten box nie zachwycił... Byłabym zadowolona chyba tylko z maski do twarzy i tej do stóp, a to jednak trochę mało :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne