11/19/2016

&& Planner Paperdot 2017 Limited Edition, zalety i wady &&

Hej Dziewczyny:)
Dzisiejszy post będzie niekosmetyczny. W ogóle to chciałam dziś napisać post o jednej z nowości w jaką się ostatnio zaopatrzyłam, jeśli chodzi o Semilac i hybrydy, ale niestety mój kobaltowy plan legł w gruzach wraz z wczorajszym manicure. Przez przypadek wycinając skórki, zrobiłam sobie dziurę obcążkami - a więc hybrydki baju baj na razie :/
Tak więc zanim wpadnę w wir iście kosmetycznych postów, chciałam Wam zaprezentować najnowszą edycję plannera na 2017 rok, którą możecie kupić w sklepie internetowym na stronie Empiku > TU , lub stacjonarnie w punktach Empik. Cena to 69,90.
A ja zapraszam do części dalszej, czyli o zaletach i wadach posiadania takiego notesu/kalendarza.

W tym roku Paperdot postawił na kolory miętowe, złote i bardziej stonowane niż w poprzednim roku. Ja upodobałam sobie z czarną okładką, którą zdobią złote wzory. Na tle innych okładek ten wypadł najbardziej elegancko, a że lubię połączenia czerni ze złotem, ten wydał mi się najodpowiedniejszy.
W plannerze oczywiście znajdujemy każdy dzień roku na osobnej kartce, miejsce na notatki i sławetne naklejki z piktogramami do ozdabiania kart.

Prócz tego każdy miesiąc oddzielony jest przekładką. 12 kart wykonanych jest z grubego kartonu. Co mi się spodobało, to to że każda z tych kart jest inna. Mamy przekładkę w paseczki, kropeczki, ślaczki - wszystkie utrzymane oczywiście w kolorystyce plannera.


Miesiąc rozpoczynamy od miejsca na notatki, potem na dwóch kartkach mamy miesięczny spis dni, natomiast na końcu każdego znajdziemy kartkę z przychodami/wydatkami (u mnie chyba jednak te wydatki nie powinny być wpisywane :p) .


Na końcu plannera znajdziemy naklejki o których wspomniałam na początku, a także karteczki z możliwością wyrwania oznaczone "Moje Zakupy".
Planner chodził za mną już od zeszłego roku, a nawet i dłużej, jednak cena na InspiPlanner czy HappyPlanner nie była zbyt kusząca. Z kolei świadomość kupna po raz kolejny zwykłego kalendarza wcale mnie nie cieszyła. Dlatego wybawieniem okazał się ten z Paperdot. dodatkowo plusem jest to, ze można zobaczyć go na żywo przed zakupem w Empiku.
Ale pomimo dużej ilości zalet, ma on też wady i pewnie dla niektórych z Was te wady spowodują, że wydatek z rzędu 70 zł na notes będzie bezsensowny. Do tych wad można zaliczyć jego wielkość, a zatem i ciężkość - jest niestety większy niż kalendarze A5, wewnątrz znajduje się co prawda tylko 200 stron, ale do tego dochodzi gruba okładka i metalowa, gruba spirala - a to dodaje mu wagi. Więc nie okłamujmy się, ale chyba większość z nas ma już wystarczającą ilość szpargałów w torebkach by jeszcze nosić taki planner.
Kolejną jest cena - nawet 70 zł to spory wydatek na kalendarz, zwłaszcza gdy ktoś nie lubi codziennie notować, pisać...
Podsumowując - myślę, że dla takiej maniaczki jak ja, lubiącej zapisywać wszystko, notować co popadnie taki planner to wybawienie, zwłaszcza, że dodatkowo można go ładnie ozdobić, a ja lubię takie detale. Tyle że w mojej torebce znajdzie się od święta, bo niestety nie uśmiecha mi się go dźwigać za każdym razem. Kupiłam go również z myślą o blogu, żeby mieć miejsce gdzie prócz spraw osobistych, będę mogła też zapisać ważne rzeczy dotyczące mojej pasji. A także wykorzystać go do pracy, w której nie obejdzie się bez miejsca na notatki.Tak więc u mnie sprawdzi się w 100%.



A co Wy sądzicie na temat sławetnych plannerów? Skusiła się któraś z Was? Albo ma zamiar?

2 komentarze:

  1. Fajny jest taki planner i szkoda, że nie jest tańszy, bo już dawno bym go sobie kupiła :) Wydatek 70zł jak za taki notes to jednak dla mnie trochę za dużo :) Wolałabym wydać te pieniądze na inne przyjemności.
    Mogłabyś poklikać w linki w poście TUTAJ ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi chodził po głowie od dłuższego czasu i w końcu się skusiłam. Ale ja lubię wiecznie coś pisać,notować u mnie się nie zmarnuje. Ale zdaje sobie sprawę że to duży wydatek.:-)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne