11/26/2016

&& Szał pał, dzikie węże, czyli o tym jak poległam w zakupowym szale &&

 Hej Wam :)
Miesiąc listopad jest dla mnie zawsze najgorszym miesiącem. Żeby nie rzec brzydko - wkurza mnie. Zazwyczaj wtedy jest już szaro i zimno, chociaż w tym roku listopad nas trochę rozpieścił, bo nagle (przynajmniej u mnie w Krakowie) z 2 stopni zrobiło się 12 i słoneczko zaświeciło, niestety tylko na chwilę, ale zawsze to coś.
W każdym bądź razie ten miesiąc jest dla mnie co roku koszmarem. I nie wiem czy świadomość tego faktu czy po prostu jest to zwykła wymówka, ale jak patrzę z perspektywy czasu to właśnie w ten cholerny listopad wydaję najwięcej pieniędzy...a bo zniżki, a bo promocje, a bo to, a bo tamto...zawsze wynajdę jakieś "ale"... i tak w tym miesiącu mój małżonek zapowiedział, że jak jeszcze raz kliknę gdzieś magiczne "kup teraz" bądź wyjdę ze sklepu z siatkami - to mnie wyeksmituje...ale chyba nie mówił tego poważnie, bo zaraz potem postanowił zrobić mi niespodziankę na zbliżającego się mikołaja. A w tym roku mikołajec okazał się hojny ( w sumie w poprzednim też). Ale co takiego mi sprezentował dowiecie się na końcu :)
I tak postanowiłam napisać taki lekki post o moich zdobyczach tych które już znam, ale i o nowościach.
Nie będę Wam głowy zawracać wszystkim, kupiłam pare betów w Mohito (mój ulubiony sklep z odzieżą), obkupiłam się w pierdoły na Ali korzystając z tej ich wyprzedażowej nocy, skusiłam się na kilka (tak niestety kilka) par butów na Renee ,ale mieli takie promocje, że żal było z nich nie skorzystać.
A potem rozpoczęłam uzupełnianie zapasów kosmetycznych...Ała
Zaczęłam od poczciwej drogerii Pigment , do której w sumie pojechałam z zamiarem kupieni tylko Topu Semilac, ale skusiłam się również na szczotkę Tangle Teezer, aloes Holika Holika, balsamik Eos, pędzel do cieni Kavai nr.88, mydło Yope i dwie maseczki Mizon. Wiem miał  być tylko top...:/

Kilka dni wcześniej zrobiłam zamówienie w sklepie internetowym Semilac , zapomniałam wtedy o topie po którego pojechałam do drogerii, a szkoda bo mogłam zrobić ten zakup również w Pigmencie i uzbierać kolejne pieczątki na rabat, ale człowiek czasem nie myśli. Zaopatrzyłam się w sumie w 8 nowych kolorów, bazę witaminową i w końcu kupiłam top mat.

Z nowych lakierów moim ulubionym stał się Pink Gold 094 - jest cudowny. A także przypadł mi do gustu top mat, który rewelacyjnie matowi.
Strasznie marzyła mi się szczotka Tangle Angel, znalazłam ją w sklepie internetowym Minti Shop ale wertując strony wrzuciłam jeszcze do koszyka tak zachwalany ostatnio bardzo olejek do demakijażu Resibo i peeling czekoladowy z OrganicShop.
Wszystko przyszło pięknie zapakowane - tak dawno nie zamawiałam nic z drogerii internetowych, że zapomniałam jak oni ładnie pakują rzeczy (pierwsze zdjęcie postu).

Olejek Resibo od razu zwrócił moją uwagę swoim opakowaniem - grubym kartonem wewnątrz którego schowano kosmetyk, a prócz tego w zestaw wchodzi malutki ręczniczek do mycia twarzy.
Na wykończeniu mam tusze, więc będąc na zakupach w Carrefourze zahaczyłam o Douglas i kupiłam tusz Estee Lauder, krem do rąk Eos i maseczkę firmową. Ten maski jestem ogromnie ciekawa. W podobnym opakowaniu mają maseczki z Origins które notabene lubię bardzo.

Na koniec zaliczyłam osiedlowe dwie drogerie, w których kupiłam bazę pod cienie Kobo, rozświetlacz MySecret (tani a podobno dobry) i paletkę do brwi z MUR.

W tym miesiącu za to odpuściłam boxy w typie beGlossy czy Shiny. I widząc teraz zawartość nie mam czego żałować. Skusiłam się tylko na PrettyBoxa, ale o nim już pisałam Wam >> TU
Dzisiaj natomiast będąc w Rossmanie natknęłam się na nieznaną mi markę, a mianowicie Flutter. Zauroczyła mnie zwłaszcza grafiką z wykorzystaniem mordek psich i kocich a do tego motyw róży, wszystko utrzymane w jasnych kolorach. Skusiłam się więc na zestaw z lusterkiem, zestaw pilniczków, dużą kosmetyczkę i krem do rąk.

Znacie tą markę? Jeśli tak dajcie znać w komentarzu.
Na koniec zostawiłam wisienkę na torcie, czyli mój wcześniejszy mikołaj, który prezentuje się tak:

Doczekałam się w końcu palety Too Faced - wybrałam Chocolate Bonbons, jakoś te kolory najbardziej do mnie przemawiały, chociaż kusi jeszcze Chocolate Bar. Wybrałam sobie również zestaw od Nuxe i kilka produktów firmowych Sephory jak maseczkę na noc, krem pod oczy i do okolic ust i kilka kostek do kąpieli. Dodatkowo mieliśmy kod do gratisowego boxa z 15 miniaturami kosmetyków.



Dotarłam do końca :)
Kilka produktów jest dla mnie nowością, jak chociażby mydło Yope, olejek Resibo czy sama paleta Too Faced. I z chęcią je przetestuję i podzielę się opinią. A Wy - macie wśród nich swoich ulubieńców? A może skusicie się do zakupu czegoś?
Sephorabox i to co się znalazło w tej edycji zostawiam na inny post.


Zdradzę Wam tylko, że nie zapomniałam o Was w tym szale zakupów i już nie długo czeka na Was konkurs i myślę, że nagroda przypadnie Wam do gustu.
Buziaki :*

19 komentarzy:

  1. Zakupy jak na Ciebie raczej normalne ;) Ale teraz czekam na posty o wszystkim co fajne i nie fajne choć mam nadzieje,że takowych tam nigdzie nie zastaniesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj, wyszło żem rozrzutna 😀

      Usuń
  2. Same cuda, te pieskowe nowości urocze, w Rossmannie chyba z dwa miechy nie byłam, aż nie możliwe. Resibo uwielbiam ich krem pod oczy, masz aniołka - miałam Ci kupić i tez białego hihi to nie dostaniesz :P Too Faced bez komentarza, fajna...chyba pocieszę się tańszą wersją czekolady haha A ile Semilaków, oj poszalałaś kobieto ;)
    Lubie takie posty, tylko po nich za dużo chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze zaglądam jak widzę taki post - a nóż coś fajnego zobaczę co w mogło mi umknąć w sklepie w natłoku produktów. Hihi a potem okazuje się że za dużo widziałam.
      Aniołka kupiłam, musiałam bo są piękne 😀 a lakiery będą musiały poczekać bo niestety mój paznokieć który uszkodziłam nie ma zamiaru się wygoic z tego co widzę :-/ na krem Resibo może się skuszę jak skończę ten co mam bo słyszałam właśnie dużo pozytywów również.

      Usuń
  3. Widziałam te kosmetyczki itp. w Rossmannie od Flutter i przepaaadłam;) Są przesłodkie. Peeling z Organic Shop też kupiłam w tym tygodniu, ale wersję mango. Jeszcze nie używałam, ale pachnie przecudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zapach tego peelingu jest cudny,w wersji czekoladowej również. A fluterrki w Rossku mnie wciągnęły od pierwszego wejrzenia. Lubię takie pierdoły :-)

      Usuń
  4. hahaha no to przybij piątkę xD ja też wpadłam w szał zakupów zwłszcza w sephorze xD

    OdpowiedzUsuń
  5. No kochana, zaszalałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,ale jakoś nie mam wyrzutów wszystkiego jestem ciekawa, a marzenia są po to żeby je spełniać 😀ale teraz sama zrobiłam sobie zakaz na zakupy 😀

      Usuń
  6. Sporo dobrego, bardzo ciekawi mnie ten żel aloesowy. Za to produkty EOS moim zdaniem są za bardzo przereklamowane:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel mam chyba z 3 albo 4 opakowanie i zaczynam być uzależniona od niego. Zwłaszcza że działa cuda z włosami. Eoski lubię zwłaszcza za wygląd, ale defekto jak błyszczyk jest jak najbardziej ok tak krem jakiś właściwości specjalnych nie posiada.

      Usuń
  7. No zaszalałaś :D Ja w sumie ostatnio też, ale nie aż tak :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo :D Przygarnęłabym wszystko z pielęgnacji <3 a produkty Sephora uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Sephore omijałam zawsze szerokim łukiem bałam się do niej wchodzić bo bałam się że zostawię w niej za dużo pieniędzy, ale ileż można sobie odmawiać?

      Usuń
  9. Faktycznie pięknie zaszalałaś!!!!
    Ja też się skusiłam ostatnio na zakupy z Douglasa i Sephory 😍

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow zazdroszczę same cuda 😍

    OdpowiedzUsuń
  11. ale masz tych zakupów! pozazdrościć, najbardziej tych wszystkich semilaców, ja ciąglę powiększam swoją kolekcję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne