12/05/2016

&& Liftensive Soraya, seria z kwasem hialuronowym do cery dojrzałej &&

Zapewne już po tytule wiecie, że post będzie dotyczył produktów nieco mocniejszych. Mocniejszych za sprawą swojego przeznaczenia - czyli dedykowany kobietom dojrzałym, których cera potrzebuje bardziej skoncentrowanych specyfików. Linia kosmetyków pielęgnujących do twarzy z Soraya które dzisiaj chciałam Wam opisać właśnie do tak owych należy.

Sama marka powstała w roku 1984. Jest to polska produkcja, która z początku zajmowała się tworzeniem kosmetyków tylko pod kobiety. Kilka lat temu wprowadzili również produkty dla mężczyzn. Wśród ich produktów znajdziemy te zarówno do pielęgnacji twarzy jak i ciała, z przedziałami dopasowanymi do każdego wieku.
Linia Liftensive  kierowana jest dla trzech przedziałów wiekowych: +40,+50 i +60, natomiast ja w ramach współpracy miałam przyjemność testować całą serię +40 w której skład wchodziły: krem na dzień, krem na noc, krem pod oczy i maseczka do twarzy. Seria ta poświęcona jest cerze dojrzałej, z oznakami starzenia, mająca na celu zahamować ten proces. Jako, że ideą serii jest lifting od podstaw, ma działać nie tylko przeciwzmarszczkowo, ale też intensywnie regenerować i odbudowywać skórę, dzięki zawartości w składzie dwóch aktywnych składników - Complexy Lift-up i Deep-lift, poprawiając jej tym samym jędrność i elastyczność. Do 40 już mi nie wiele zostało, więc podjęłam się przetestować na sobie te kremy, a co z tego wyszło zaraz się dowiecie.

Składnikami przewodnimi w przypadku tej serii są :
- kwas hialuronowy
- lift-up complex
- deep-lift complex
- koenzym Q10
O kwasie hialuronowym nie będę się rozpisywać, napomknę tylko, że jest odpowiedzialny za proces nawilżenia oraz posiada bogate właściwości zapobiegające starzeniu. I tak samo koenzym Q10 - który jest znany każdej z nas, a odpowiedzialny jest za zapobieganie przed powstawaniem zmarszczek.
Complex Lift-Up zawarty jest w kremie na dzień, pod oczy oraz w maseczce. Jest on składnikiem aktywnym, który w kremach na dzień poprzez widoczne od razu napięcie i wygładzenie skóry daje efekt "liftingu". Co powoduje spłycenie zmarszczek, które automatycznie stają się mniej widoczne.
Natomiast zawarty w kremie na noc oraz w kremie pod oczy Deep-Lift Complex odpowiedzialny jest za regenerację oraz odbudowę skóry od wewnątrz. Dzięki temu następuje redukcja zmarszczek, a skóra odzyskuje bardziej młodzieńczy wygląd.

Idea kremów jest dość fajna. Czy jednak okazała się dobra?
Kremy na dzień i na noc, są dość ciężkie. Konsystencja jest "zbita", gęsta, ale nie tłusta. Krem na dzień sprawdził się bardzo dobrze jako baza pod podkład. Lekko wygładzał skórę, nie powodował świecenia. Z kolei krem na noc bardzo fajnie nawilżał i odżywiał skórę. Jednak efektu liftingu niestety nie zauważyłam. Może rzeczywiście skóra w pewnym momencie stała się bardziej napięta i gładsza, ale nie na tyle by mówić o efekcie Wow.
W przeciwieństwie do powyższych kremów, krem pod oczy okazał się nieco efektywniejszy. Po kilku tygodniach skóra pod oczami zrobiła się widocznie wygładzona i napięta, a więc i zmarszczki zrobiły się mniej widoczne. Dość fajny krem, który nie rolował się, dobrze nawilżał i...niestety miał mankament w postaci zapachu, co z kolei powodowało przez pierwszy moment nieprzyjemne łzawienie oczu. Ale i to da się mu wybaczyć, patrząc chociażby przez pryzmat jego efektywności.
Najgorzej wypadła z całej tej czwórki maseczka, która u mnie nie dość, że nie sprawdziła się ze względu na swoją pojemność(mała podwójna saszetka nie jest dobrym produktem do testowania, bo cóż można powiedzieć po dwóch razach?) to niestety zaraz po nałożeniu musiałam ją zmyć.Nie wiem co było skutkiem pieczenia, a potem czerwonych plam, ale niestety drugi raz nie podjęłam się nakładania jej. W składzie maseczki znajdujemy dokładnie te same składniki co w kremie na dzień + koenzym Q10 - na który wątpię abym była uczulona, gdyż nie raz używałam produktów z nim, więc jedyną opcją skąd się pojawiło uczulenie jest myśl, iż maseczka zawiera dość mocno skoncentrowane składniki lub coś jeszcze, co wywołało ten proces.
Jeśli chodzi o samą markę, miałam z nią tak mało do czynienia w życiu, że nie mogę wypowiedzieć się o ich innych produktach. Natomiast cieszę się, że miałam przyjemność przetestować ich nowy produkt, który jednak nie zważając na maseczkę, wcale źle nie wypadł w moich oczach. Najlepiej  z tej serii sprawdziły się u mnie kremy na noc i pod oczy. Ale i krem na dzień był dobrym rozwiązaniem jako podkład pod makijaż.
Pewnie nie ma tu zbyt wiele z Was które testowały powyższe produkty, ale zapewne są te z Was które w swoich zasobach coś jednak tej marki miały. Jestem ciekawa Waszej opinii o marce? Lubicie ich produkty? A może jest coś co mogłybyście polecić?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne