12/31/2016

&& TOP 5 - WŁOSY &&

Temat włosów, temat rzeka...olejowanie, maseczki, balsamy, odżywki, szampony...wcierki i co tam jeszcze dusza zapragnie. Czy jestem włosomaniaczką? Tak, chyba tak, ale z naciskiem na okrutne traktowanie ich,które potem jest powodem do płaczu...a to rude z czarnych, a to z kolei z rudych na blond... A może słodka czekolada? Ojj tak, dla moich włosów jestem zarazem okrutna i cudowna...popadam ze skrajności w skrajność. Źle i to bardzo źle. Ale mam mocne postanowienie na nowy 2017 rok...koniec z katowaniem ich. Czas na dogłębne odżywienie, nawilżenie i zadbanie o to co jest jednym z atutów kobiety. Mam plan powrócić do wcierki Kaminomoto, znów grzecznie 3-4 razy w tygodniu traktować je olejami i pozbyć się na parę miesięcy suszarki, a farbę ograniczyć do jednego razu na dwa miesiące, czy wyjdzie mi to wszystko nie wiem, ale postaram się tego trzymać. A zanim rozpocznę skrupulatną pielęgnację ich zapraszam na ostatnią część serii Top 5 kosmetyków tego roku. Jako ostatnie zostały włosy. Oto one.

1. Holika Holika - aloes w żelu 99%
Wielką piątkę otwiera niezastąpiony, jedyny w swoim rodzaju aloes w żelu Holika Holika. Produkt znany zapewne już wszystkim więc nic nowego o nim nie napiszę, ale swoją drogą zasłużył na owację - do stosowania nie tylko na włosy, ale i na ciało, twarz, jako dodatek do maseczek czy jako opatrunek na lekkie uszkodzenia. Ja osobiście zużywam go tonami do włosów. Jest cudowny pod każdym względem, a efekty nawilżenia widoczne są praktycznie od pierwszego momentu. Żel zagościł u mnie z początku roku i zapewne już zostanie na długie lata. Jeśli więc szukacie kosmetyku doskonałego - oto macie go przed sobą - 99% ekstraktu z aloesu zamkniętego zielonej przypominającej kropelkę butelce. Moje must have w łazience.
Cena za 250ml to 29.99 zł (dostępny jest w trzech wariantach pojemności)

2. L'Biotica Biovax - Naturalne Oleje - szampon do włosów
Produkty do których często wracam. Lubię Biovaxa za jego właściwości regenerujące, a zwłaszcza jak się doprowadza włosy do takie stanu w którym wyglądają jak papier ścierny. Ich seria Naturalne Oleje na rynku wojuje już od kilku lat, i nie jest to mój pierwszy raz z nią. A że wcześniej o niej nie pisałam, postanowiłam ją dodać do 5 naj tego roku. Szampon zasłużył sobie na swoje miano ze względu na właściwości nawilżające i odżywiające, które jednocześnie nie obciążają włosów.Zawarte w szamponie trzy rodzaje olejów - kokosowy, arganowy i makadamia, mają nie tylko dobroczynny wpływ na same włosy ale i na skórę głowy. A jak wiadomo oleje te bogate są w substancje odżywcze, które działają rewitalizująco, zapobiegają starzeniu się, odpowiednio nawilżają i chronią przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Szampon ładnie domywa włosy, nadaje im miękkości i blasku, wygładza i pozostawia na nich piękny zapach.
Cena ok.18 zł/200ml
(ps.przepraszam za nieostre zdjęcie, zobaczyłam dopiero na koniec że ostrość uciekła mi gdzie indziej)

3. L'biotica Biovax - Naturalne Oleje - Odżywka pielęgnacyjna BB
Zostaję przy marce. Lubię maski, odżywki i balsamy do włosów (chociaż te ostatnie nieco mniej) ale prawda jest taka, że czasem używanie ich daje efekt odwrotny - a zwłaszcza kiedy mamy je zniszczone i myślimy kategoriami - im więcej tym lepiej - a to najgorsza rzecz którą można zrobić. Nawet jeśli mamy zniszczone włosy, nakładanie na nie tony masek, odżywek itd. niczego nie zmieni prócz pogorszenia jeszcze ich stanu. Dlatego osobiście maski, oleje kładę na przemian 3-4 razy w tygodniu (chociaż ostatnio zaniedbałam ten proces:/) gdzie włosy myję codziennie. Dlatego sięgam również po lekkie odżywki. I do właśnie takich należy owa pielęgnacyjna odżywka BB z L'biotica. Wystarczy ją potrzymać na włosach zaledwie 1 minutę - jest to wystarczający czas dla niej aby naszym włosom nadać blasku, wygładzić je i nawilżyć oraz ochronić przed kolejnymi mechanizmami. Zawarte w odżywce oleje są takie same jak w powyższym szamponie. Odżywka nie obciąża włosów, ułatwia ich rozczesywanie i ma piękny zapach.
Cena ok.16zł/ 200ml

4. Farmona Saponics - wcierka do skóry i włosów
Jakiś czas temu ścięłam włosy które skrupulatnie zapuszczałam do ślubu, sięgały już za ramiona, kiedy to zachciało mi się znowu rudego...pobiegłam do znajomego salonu i wybłagałam o zmianę koloru. Udało się za pierwszym razem - po niespełna trzech godzinach wyszłam z pięknym rudym odcieniem i...bobem na głowie. A potem poczyniłam już zniszczenia sama...to spowodowało łamanie końcówek i oczywiście lament nad własną głupotą. Straciłam co najmniej z dwanaście centymetrów :/ W finale wróciłam do czarnego z postanowieniem znów ich zapuszczenia. Oczywiście pomocny okazał się tu znany wszystkim Jantar. Ale po dwóch miesiącach zaczął mi robić strączki z włosów, a za tym chyba żadna z nas nie przepada. Odpowiednikiem Jantaru jest Saponics, który ma teoretycznie te same właściwości, i przeznaczony jest do stymulacji cebulek włosowych. I co ważne w przeciwieństwie do Jantaru - nie przetłuszcza włosów. Efekt taki sam-po trzech miesiącach codziennego niemalże stosowania włosy zaczynają przyśpieszać ze wzrostem. I nabierają ładnego wyglądu. Lubię Jantara, ale kiedy zaczyna przetłuszczać włosy przerzucam się na Saponics. Dodatkowym atutem dwóch wspomnianych produktów jest obecnie zmiana szaty graficznej i przy okazji butelki, która w końcu doczekała się ułatwiającego aplikację dozownika.
Cena ok.13 -15zł/100ml

5. Aussie - Festival Fresh suchy szampon do włosów
Wierzcie mi, ale nigdy nie spodziewałam się, że ten oto produkt trafi do 5 naj. Była to bowiem ostatnia rzecz jaką miałam ochotę użyć do włosów. Po niewypalonych suchych szamponach z Batiste i Isany nawet nie chciałam o tych specyfikach myśleć. I jak na złość trafił mi się Aussie w jakimś pudełku. Podeszłam sceptycznie do niego i byłam wręcz niezadowolona, że zajął praktycznie większą część pudełka. Aż do momentu kiedy okazało się, że mam już-natychmiast wyjść z domu coś załatwić, a moje włosy na pewno nie nadawały się wtedy na jakiekolwiek wyjście. Chcąc nie chcąc sięgnęłam więc po biedaka co by doprowadzić do ładu moją głowę i o Eureko! Wpierw zapach, potem ten cholerny pyłek biały, a na końcu wielkie oczy i zdziwienie - biały charakterystyczny dla tych szamponów pyłek znikł po rozczesaniu, włosy nabrały świeżości, a w powietrzu unosił się przyjemny zapach. I dość długo utrzymał się ten efekt. Potem zrobiłam drugie podejście i doszłam do wniosku, że mnie kupił ten produkt.Od tamtej pory stoi grzecznie na półce w łazience na wypadek awarii - kiedy nagle trzeba wyjść i okazuje się, że włosy na wyjście gotowe nie są.
Cena ok.13-18 zł/180ml

Tak oto plasuje się moja top 5 kosmetyków do włosów. Znacie? Lubicie?A może nie przepadacie za którymś?
Na koniec zostały jeszcze bubelki 2016. Top 5 Buble - niestety i takie się znalazły.
Zatem do następnego postu :)
Buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne