1/28/2017

&& Styczniowa Liferia, czyli pielęgnacja skóry zimą &&

Dzień Dobry :)
Dzisiaj krótko, zwięźle i na temat, czyli o styczniowej edycji Liferii, która tym razem funduje nam dawkę kosmetyków do pielęgnacji skóry zimą. Mrozy, zmiany temperatur, wiatr, klimatyzacja nie są przyjaciółmi naszej skóry, dlatego w zimie trzeba o nią zadbać szczególnie. Liferia zwraca więc uwagę, abyśmy skupiły się na tej pielęgnacji nieco bardziej niż zwykle. Chroniąc ją przed wszystkimi szkodliwymi działaniami zewnętrznymi, które w tym okresie są nieuniknione.
Box trafił do mnie w czwartek. Rozpakowywałam go, nie powiem z ogromnym zapałem. Po ostatniej grudniowej edycji miałam nadzieję na jeszcze większe WOW. Ale ku mojemu zaskoczeniu po otwarciu, wspomnianego efektu WOW nie było, a ja poczułam,hmm...lekki niedosyt?. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że tym razem czegoś tutaj brakło. Polotu?Pomysłu?Niby jest ok, produktów jest pięć, w tym trzy pełnowymiarowe, idea Liferii pozostała bez zmian i nadal w boxie znajdziemy kosmetyki z różnych stron świata, ale jednak jest jakieś ALE.
Myślę jednak, że kwestię indywidualnej oceny pozostawię Wam.


Papierologia to coś co występuje w każdym boxie. W Liferii na szczęście jest to ograniczona liczba do sztuk dwóch - karty informacyjnej, na której można znaleźć również porady oraz do miłej kartki powitalnej. I to akurat dla mnie jest ogromnym plusem, gdyż irytuje mnie gdy otwieram pudełko i na wstępie wylatuje mi z niego tona makulatury, z reklamami, rabatami itd. z których i tak rzadko kiedy korzystam. Przejdźmy jednak do zawartości. W tym miesiącu grupa Liferii dość długo trzymała nas w niepewności co takiego znajdziemy wewnątrz. Żeby nie skłamać pierwsza podpowiedź pojawiła się chyba na trzy dni przed planowaną wysyłką pudełka. Kolejna w dniu kiedy pomału trafiały w nasze ręce boxy. Reszta była jednak owiana tajemnicą.


1. YASUMI - KREM Z WITAMINĄ C
15ml/ok.50zł  Japonia
Krem Yasumi był pierwszą podpowiedzią. W pudełku można znaleźć miniaturę o pojemności 15ml. Niby mało, niby na pierwsze sprawdzające testy w porządku.
Krem ma za zadanie intensywnie rozjaśniać a także zniwelować przebarwienia. Działa przeciwzmarszczkowo i nawilżająco, oraz chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV. W składzie znajdziemy witaminę C.
Ciekawy produkt, którego nie miałam więc z chęcią przetestuję go, mając nadzieję, że nie będzie nie wypałem jak jego poprzednik, który znalazł się w moich nie ulubieńcach zeszłego roku.


2. BEAVER PROFFESIONAL - MGIEŁKA ODŻYWCZO-NAWILŻAJĄCA
50ml/ok.25zł  Niemcy
Tym razem coś do włosów. Ogólnie tą markę lubię, miałam kilka ich produktów i byłam z nich zadowolona. Mgiełka jest dla mnie nowością, więc tym chętniej ją sprawdzę. W pudełku znaleźć możemy miniaturę w sprayu.
Mgiełka ma za zadanie przede wszystkim nawilżyć włosy, zamykając w ich wnętrzu wilgoć, oraz zniwelować zniszczenia. Ma za zadanie również nadać włosom odpowiedni połysk. Posiada właściwości odżywiające.


3. INDIA COSMETICS - SERUM DO BARDZO SUCHEJ TWARZY I DŁONI
50ml/20zł Polska
Produkt pełnowymiarowy. Nie wiem czy tylko ja dostałam to serum bez kartonika, ale widziałam u kilku blogerek, że w boxie miały zapakowane tubki w oryginalny kartonik. Niby to szczegół, ale jednak wydaje mi się to nieco dziwne.
Opakowanie serum ozdobione jest ogromnym liściem konopi, która wywołuje nie wiedzieć czemu na mojej twarzy uśmieszek ;P W składzie serum prócz oleju z konopi India znajdziemy jeszcze aloes, d-panthenol i witaminę E. Dzięki tym składnikom serum gwarantuje mocne nawilżenie i odżywienie skóry, a także koryguje niedoskonałości, a przy regularnym stosowaniu pobudza odnowę naskórka. Jest przeznaczone do twarzy i dłoni, jednakże patrząc na szatę graficzną, nie kusi mnie aplikowanie go na twarz, więc pewnie zużyję je na dłonie. Ma dość pozytywne opinie, więc mam nadzieję, że się nie zawiodę.


4. FELICEA - NATURALNA KONTURÓWKA DO UST
szt/20zł Polska
Produkt pełnowymiarowy. Dzięki naturalnym składnikom, konturówka pielęgnuje i wygładza skórę wokół ust. Nie pozostawia lepkiej i tłustej warstwy, jest miękka dzięki czemu nie pozostawia smug i ładnie się ją prowadzi. Nie wiem czy były różne kolory, czy jeden, w moim pudełku trafi się kolor 74 który przypomina mi nudziakową brzoskwinię. Dla mnie jest idealny. Mam pomadkę zbliżoną do tego koloru więc z chęcią ją zużyję. Faktem jest, że kredka jest miękka, przez co ładnie się nią maluje. A jak z trwałością to się dopiero okaże.


5. MIZON - GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCA MASKA NA PŁACHCIE BAWEŁNY
25g/26zł Korea
Produkt pełnowymiarowy. A dokładnie sztuk jeden. Z ceną trochę przesadzili, ja w swojej drogerii kupuję je po 18 zł.
Maska zawiera wyciąg z drzewa Moringa, które ma silne właściwości antyoksydacyjne, dzięki którym w znaczny sposób hamuje starzenie się komórek. Działa oczyszczająco i usuwa skutecznie martwy naskórek. Pozostawia skórę gładką i świeżą.


Podsumowując, pudełko jest w miarę ok. Chociaż gdzieś mi w nim ciągle czegoś brak. Nie wiem tylko czego. Fajnie, że znalazł się produkt Yasumi, chociaż mógł być w nieco większej formie. Mgiełka do włosów, zapewne zadowoli te z nas, które mają krótkie włosy, gorzej jeśli ma ktoś włosy długie, wtedy taka pojemność sprayu wydaje mi się za mała. W grudniowej edycji część dziewczyn znalazła w swoich boxach również maski Mizon, więc w tym można było dodać maskę jakiejś innej marki. Ogólnie jednak kosmetyki zużyję, ciekawi mnie ta konopia, o której jak piszę to chce mi się śmiać :) I bardzo przypadła mi do gustu konturówka. Może się po prostu doszukuję niepotrzebnie dziury w całym? Tak czy inaczej na pewno nie skończę przygody z Liferią, licząc na to, że w kolejnym pudełku znajdę to magiczne WOW.
A co Wy sądzicie o styczniowej Liferii? Podoba Wam się zawartość?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne