1/10/2017

&& Własna domena i Disqus - czyli problematyczny duet &&

Cześć Kochani :)
Jak zapewne zauważyliście od wczoraj na moim blogu panuje chaos i zamieszanie. Powodem całego zajścia była/jest chęć wprowadzenia zmian na blogu. Pierwszą od której zaczęłam było wprowadzenie innej formy komentowania, poprzez wgranie Disqusa, stało się to jakiś czas temu i po chwilowych zawirowaniach doszłam z nim do ładu.
Kolejnym punktem była w przyszłości własna domena. I tu się zaczęły schody. Oczywiście jak to ja - w gorącej wodzie kąpana, uczyniłam sobie tą przyjemność i...no właśnie i od wczoraj walczę z moim blogiem.

Zamiast pisać Wam nowe wpisy, których mam przygotowane od groma, siedzę z nosem w komputerze i szukam rozwiązań swoich problemów. Wszystko było by prostsze gdybym przeczytała wcześniej, że lepiej jest przejść na swoją domenę zanim zainstaluje się Disqusa, gorzej jest kiedy zrobi się to tak jak ja - na odwrót.
Po wczorajszej zmianie domeny, moje, a raczej Wasze komentarze postanowiły zniknąć z pola widzenia. I się zaczęło. Okazało się, że trzeba je tzw. "zmigrować" czyli przenieść ze starej nazwy na nową, i wszystko ładnie i pięknie, wydaje się proste, ale...no właśnie jest pewne "ALE". Okazuje się bowiem, że migracja ma trwać 24 godziny - tak informuje Disqus, ale z tego co pisały mi dziewczyny jak chociażby było w przypadku Magdy z bloga MAZGOO może się okazać, że część komentarzy nie pojawi się wcale :/ Albo jak mi napisała Justyna z HUSHAAABYE czekała na całkowite pojawienie się 3 doby...nie czułam się tym pocieszona. Jeszcze na koniec odpisała mi Karolina z PASJEKAROLINY że z z Disquse tak bywa...
I rzeczywiście, jak na złość od wczoraj pojawiła się tylko część komentarzy. A jeszcze sporo brakuje i wisi sobie w chmurze. Najlepsze jest to, że tam gdzie było ich najwięcej jest ich całkowity brak.
Podsumowując, jestem zła na siebie samą, gdybym jednak czasem wpierw poczytała na jakiś temat, a nie zabierała się od tyłu za coś, nie miałabym może tego problemu teraz.
Najgorsze jest to, że na blogu obecnie trwa rozdanie i konkurs. I jak z konkursem sprawa jest prosta - na szczęście dałam możliwość zgłoszenia się poprzez formularz tak z rozdaniem jest o tyle problem, że zamiast formularza (nie pomyślałam) zgłaszałyście się pod postem. Dostałam wczoraj wiadomości od Was co z Waszymi zgłoszeniami, bo poznikały. USPOKAJAM - TE Z WAS KTÓRE DO TEJ PORY SIĘ ZGŁOSIŁY - MAM WSZYSTKIE WASZE ZGŁOSZENIA (łącznie 36 osób), dlatego proszę Was o nie zgłaszanie się ponowne, nawet jeśli komentarze nie pojawią się w końcu pod postem.
Pomimo wszystko mam nadzieję, że dojdę do ładu z tym wszystkim i w końcu będę mogła cieszyć się swoją stroną w 100 %.
Na koniec życzę Wam miłego dnia i dziękuję dziewczynom za pomoc w ogarnianiu tego bałaganu.
Buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne