2/20/2017

&& Iva Natura - Black Mask Face, czyli maska z czarnym charakterem &&

Hej Wszystkim :)
Moja czarna ulubienica w końcu doczeka się recenzji. Znalazła się w mojej top 5 ulubionych kosmetyków do pielęgnacji twarzy - LINK .I do dziś nie wiem czemu jeszcze nie pojawił się o niej osobny post, gdyż zasługuje na uwagę. Wolna od sztucznych składników, czarna jak smoła. Przyjazna pomimo czarnego charakteru ;p Mowa o organicznej, czarnej masce do twarzy tureckiej produkcji - IVA Natura .



Markę Iva Natura charakteryzuje przede wszystkim naturalny skład, ponad 20 % składników zawartych w ich produktach pochodzi z upraw organicznych. Na dalekich od Anatolii obszarach, chronionych ekosystemem, uprawiane są rośliny, z których pozyskuje się olejki i esencje różnych roślin. Udowodniono, iż niektóre z tych roślin wykazują właściwości uodparniające na bardzo niskie lub bardzo wysokie temperatury, co z kolei powoduje, iż rośliny te jako pierwsze piją najczystsze wody płynące ze źródeł górskich. Uprawiane niejednokrotnie na wyższych wysokościach, rosną na powietrzu bogatym w tlen. To dzięki ekosystemowi kosmetyki Iva Natura zyskują tak bogaty skład, oraz swoją unikalność oraz wyjątkowe cechy - jak chociażby zdolność samoodnowy.
Wśród ich produktów, znajdziemy wszystko co potrzeba do odpowiedniej pielęgnacji naszej twarzy, ciała i włosów, a każdy z produktów wyróżnia roślina dominująca w składzie, dając w ten sposób najlepszą alternatywę.
W czarnej masce taką rośliną jest pochodząca z równin Diyarbakir - przytulina czepna.



MINIMUM OD PRODUCENTA:
"Wytwarzana z wykorzystaniem ekstraktów z przytuliny czepnej pozyskiwanej z żyznych równin prowincji Diyarbakir. Równiny te są z jednej strony pokryte śniegiem, a z drugiej strony porastają je krwistoczerwone kwiaty.
Przytulina czepna zbierana w tym rejonie jest bogata w kwas askorbinowy, witaminę C oraz saponiny. Zapewnia to dogłębne oczyszczenie i wybielenie.
Wolna od GMO, parabenów, DEA, MEA, PEG, SLS, SLES, petrochemikaliów, phenoxyethanów, silikonów."
W składzie zawarto naturalne składniki tj:
Przytulina czepna
- odpowiedzialna jest za oczyszczenie i wybielenie, jest bogactwem witaminy C
Oliwa z oliwek - pozostawia na skórze filtr ochronny, odżywia ją, poprawia ukrwienie oraz wzmacnia barierę ochronną naskórka
Macierzanka - działa ściągająco
Mirt zwyczajny - idealny dla skóry zanieczyszczonej, pomocny przy walce z trądzikiem i problemami skórnymi
Kasztanowiec zwyczajny - idealny składnik dla skóry dojrzałej i naczynkowej, odpowiedzialny za ujędrnienie i napięcie skóry
Chruścina jagodna - posiada właściwości antybiotyczne, pomocna przy podrażnieniach
Lukrecja - działa nawilżająco
Destylat z róży damasceńskiej - jest to baza maski, powstała na roztworze wodnym pochodzącym z destylacji kwiatu róży damasceńskiej, ma właściwości  przeciwzapalne, przeciwzmarszczkowe oraz wygładzające.



BLACK MASK PO MOJEMU
Maska została zamknięta w czarnym opakowaniu wykonanym z grubego plastyku o pojemności 50ml z zakręcanym wieczkiem. Dodatkowo wewnątrz zabezpieczona jest srebrną membraną. Kolor maski jak sama nazwa wskazuje jest czarny, z lekko "perłową" poświatą. Konsystencja mazi jest gęsta, zbita i "śliska" w dotyku, dzięki czemu maskę bardzo przyjemnie się aplikuje. Zaraz po nałożeniu ma się wrażenie jakby "przywierała" do skóry, dzięki czemu maska nie spływa. Trzeba tylko uważać na włosy dookoła twarzy, gdyż kiedy zasycha twardnieje i ciężko ją zmyć z nich. Zapach jest dość dziwny, wyczuwa się w nim zioła, jest intensywny z początku, mnie osobiście przeszkadza, ale na szczęście po zaaplikowaniu ulatnia się szybko. Sama aplikacja jest szybka i łatwa, gorzej już ze spłukiwaniem maski. Niestety trzeba się trochę namęczyć, aby domyć z niej twarz. Przez wspomnianą wyżej "śliskość" pod wpływem wody zastygła maź roztapia się i nieładnie rozmazuje na twarzy.
Maskę możemy stosować dwa razy w tygodniu, nakładając obfitą ilość na twarz i po 5 minutach obficie spłukać wodą.



CZARNE WŁAŚCIWOŚCI
Jak wspomniałam wyżej maska ma mieć właściwości dogłębnie oczyszczające, a także wybielające. Dodatkowo ma nawilżać. Po kilku tygodniach stosowania, kiedy już widać dno w opakowaniu, w końcu mogę spokojnie napisać czy są widoczne rezultaty.
Maska na pewno oczyszcza. Wręcz zauważalne jest zmniejszenie rozszerzonych porów. A po każdej aplikacji wyskakują na twarzy jacyś nieprzyjaciele, którzy dość szybko się ewakuują. Skóra jest czystsza po jej zmyciu i efekt ten jakby utrzymuje się kilka dni. Dużym plusem jest również nawilżenie skóry, twarz po niej jest przyjemna w dotyku i delikatna. Nieco napięta. I jedyne czego nie zauważyłam to efektu wybielenia.
Przy pierwszej aplikacji skóra trochę piekła, potem była trochu zaczerwieniona, ale przy kolejnej aplikacji nic takiego się już nie działo, i tak samo przy kolejnych. Nie wiem więc, czy nie zostało to spowodowane z początku nowym składnikiem z jakim miała styczność moja skóra.



Podsumowując ją pomimo znalezienia w niej wad w postaci zapachu i nieco utrudnionemu zmywaniu jej z twarzy, maska wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Wady te na tle jej pozytywnych aspektów, wydają się być znikome. Widocznie oczyszczona twarz, efekt nawilżenia to coś czego od niej najbardziej wymagałam, i te wymogi zostały w pełni zaspokojone.
Maskę możecie kupić na oficjalnej stronie producenta > LINK .
Jestem ciekawa Waszych opinii na temat tej maski? Lubicie takie czarne zmory?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne