3/24/2017

&& Bazyliowy rytuał dla włosów Basil Element Vis Plantis - szampon wzmacniający przeciw wypadaniu włosów z ekstraktem z bazylii i NMF &&


Ostatnio zauważyłam, że coraz częściej w moich zasobach kosmetycznych pojawiają się kosmetyki w zielonych opakowaniach. Pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że długi czas nie znosiłam tego koloru i omijałam go szerokim łukiem. Aż na mojej głowie nie zapanował rudy chaos, do którego z kolei zieleń, a zwłaszcza ta w odcieniach khaki pasowała idealnie. Co prawda teraz jest brązowo, ale khaki nadal pasuje, a zieleń stała się jakaś wszechobecna u mnie. Jednym z takich zielonych produktów jaki trafił w moje ręce ostatnio, był wzmacniający szampon z ekstraktem z bazylii z Elfa Pharm, znalazłam go w paczce klubowicza, o której pisałam w podsumowaniu lutego > tu . Czy zdziałał coś na głowie, czy go polubiłam i czy do niego wrócę dowiecie się w poniższej części.



Zacznę od tego, że w skład całej serii Basil Element wchodzą łącznie cztery produkty-szampon, odżywka, mleczko (spray) i maska. Cenowo plasują się w granicach 19-29zł i są dostępne na oficjalnej stronie producenta lub jest również możliwość kupienia całego zestawu w cenie 66,98 tutaj .
Ja w paczce trafiłam akurat na szampon i pomimo dość sporego zapasu innych firm, to właśnie ten bazyliszek poszedł w ruch jako pierwszy. Wygrała znowu ciekawość do nowości na naszym rynku.

Szata graficzna tychże nowości idzie nieco w stronę minimalizmu. Na zielonych opakowaniach znajdziemy białe etykiety, z utrzymanymi w różnych odcieniach zieleni informacjami, oraz charakterystycznymi cieniowanymi listkami mającymi przywoływać na myśl listki bazylii. Wygląda to schludnie i jest przyjemne dla oka.
Cała linia została przeznaczona zwłaszcza dla włosów osłabionych, pozbawionych blasku i witalności, oraz posiada właściwości hamujące ich wypadanie. Skierowana również do osób z problemami hormonalnymi oraz genetycznymi. Prócz ekstraktu z bazylii w każdym produkcie z osobna znajdziemy w niej również dodatkowe "wzmacniacze" w szamponie jest to NMF czyli naturalny czynnik nawilżający.



Szampon otrzymujemy w 300ml, wąskiej i podłużnej butelce, z zamknięciem na "klik". Butelka jest wykonana z miękkiego plastiku, więc aplikacja odbywa się szybko i sprawnie, poprzez ściśnięcie jej. Dzięki wąskiemu ujściu zamknięcia wydobywamy z wnętrza potrzebną nam ilość produktu.
Kolor szamponu jest lekko białawy, perłowy. O bardzo przyjemnym zapachu, w którym czuć lekką nutę słodyczy. Dość ładnie się pieni, o ile włosy nie są nafaszerowane produktami do stylizacji. Wtedy idzie nieco ciężej, aczkolwiek przy drugim myciu wraca wszystko do normy.



Według opisu producenta linia Basil Element stworzona jest na bazie prostych roślinnych składników, aby w naturalny sposób  wzmocnić i zagęścić włosy, a więc i zapobiec przy tym ich nadmiernej utracie. Tutaj jednak nie do końca się zgodzę z opisem, gdyż patrząc na skład, jednak mu trochę daleko do naturalności. Zresztą zobaczcie sami (cwaniara jestem bo zaczęłam studiować składy :p)



Jak sami widzicie zaraz na początku występują składniki, dość mocno oczyszczające, które teoretycznie są bezpieczne, jednakże mogą również wywołać niepożądane skutki jak przesuszenie, podrażnienie lub wywołać alergię u osób naprawdę wrażliwych. Dopiero od około piątej pozycji zaczyna się robić nieco lepiej. I teoretycznie dobra passa trwa do końca. Jednak zwolenników naturalnych składów zapewne początek będzie raził po oczach (chociaż może się mylę?)



Patrząc jednak na jego właściwości i działanie to całkiem śmiało mogę napisać - polubiłam go i czuję się zachęcona, aby sięgnąć po całą serię. Moje włosy obecnie nie grzeszą świetnym wyglądem - są matowe, suche i porowate, ale nadal mają tendencję do przetłuszczania się u nasady. Ostatnio też zaczęły wpadać, co przypuszczam spowodowane jest aktualną pogodą. Nie zauważyłam więc co prawda poprawy co do ilości wypadających włosów, ale zawsze twierdzę, że tego typu produkty najlepsze działanie wykazują wtedy kiedy są stosowane kompleksowo i przez dłuższy czas. Szampon natomiast okazał się bardzo przyjemnym produktem, który ładnie doczyszcza skórę głowy i włosy, nie obciąża ich, nie powoduje przetłuszczania, a wręcz mam wrażenie że nieco spowolnił ten proces. Nie powiem czy działa nawilżająco, gdyż i tak po każdym myciu stosuję odżywkę, ale mogę śmiało napisać, że nie wysusza. Nie wywołał u mnie alergii, nie podrażnił, a dodatkowo ogromny plus otrzymuje za piękny zapach.Tak jestem zadowolona.

Miałyście coś z tej serii? A może planujecie dopiero zakup?

Miłego dnia :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne