4/10/2017

&& Body Art Youth Ambrosia Serum Dr.Irena Eris, Bogate Serum Antiaging do ciała, czyli czas na odmłodzenie &&


Która z nas nie marzy o latach kiedy nasza skóra była przyjemna w dotyku, miękka, a żeby znaleźć chociaż kawałek z cellulitem trzeba było się nie lada namęczyć. A i tak poszukiwania nic nie dawały, bo zwyczajnie go nie było. Ale to było ileś tam lat temu, potem wraz z upływem czasu, nasza skóra stała się zwiotczała, nie jest już tak napięta i gładka, a pośladki i uda zaatakował wróg numer jeden - wspomniany cellulit. Na szczęście obecny rynek został zrewolucjonizowany i podejmując walkę z czasem, możemy choć w pewnym stopniu zniwelować oznaki starzenia. Co prawda mając już grubo po 30 nasze ciało nie osiągnie wyglądu lekko różowej, przyjemnej w dotyku dupci niemowlaka, ale sięgając po odpowiednie produkty, możemy ją co nieco podrasować. Przed Wami Bogate Anti-Aging Serum do ciała Body Art Youth Ambrosia Serum Dr.Irena Eris.


Z tego co kojarzę szata graficzna produktów uległa nieco zmianie, poprzednia wydawała się nieco krzykliwa, obecna stała się bardziej stonowana. Jednak jak przystało na markę nowa linia kosmetyków dr.Irena Eris Body Art nadal utrzymana jest w minimalistycznej oprawie. Srebro, biel, czerń i bordo, przywodzą na myśl luksus. To jedna z tych rzeczy za, którą cenie sobie bardzo ich produkty. Łącznie w ofercie znajdziemy 6 produktów, mających na celu kompleksową pielęgnację ciała, poczynając od dłoni, a kończąc na biuście. Ja zdecydowałam się na test serum, nie wiem czy zostało to spowodowane moim wiekiem, czy zwyczajnie zachwyciła mnie jego nazwa, ale wydał mi się zaraz po kremie do biustu najbardziej kuszącym z całej linii. Wg. obietnic producenta serum zapewnić ma poprawę elastyczności skóry oraz w perfekcyjny sposób ją wygładzić. W jego składzie znajdziemy m.in. proteinową frakcję Cucurbita pepo, która wzmacnia proces odmładzania oraz chroni i regeneruje włókna kolagenu i elastyny. W finale mamy uzyskać jędrną i odżywioną skórę dodatkowo chronioną kompleksem lipidów, mających na celu odbudowę naturalnego płaszcza lipidowego skóry. Brzmi zachęcająco, prawda? A do tego skład również jest godny uwagi. Zaraz po wodzie znajdują się takie pozycje jak: masło shea, olej z nasion palm atalii in. babassu, po nich gliceryna, a po niej dopiero kilka emolientów. W składzie znajdziemy również wiele składników aktywnych takich jak wspomniana wyżej Cucurbita Pepo, czyli wyciąg z pestek dyni, ceramidy, wyciąg z kakaowca, cholesterol czy wosk roślinny pozyskiwany z oliwek.

Składniki:/lngredients (INCI): Aqua (Woter), Butyrospermum Parkii (Shea) Butler, Orbignya Olcifcro (Bobossu) Seed Oil, Glycerin, Pentaerythntyl Tetroisostearate, Izopropyl Palmitote, Triethylhexonoin, Theobroma Cacao (Cocoo) Seed Butter, Butylene Glycol, Dimcthiconc, Cctyl Alcohol, Glyceryl Steorote, Isononyl Isonononoofe, Ceteoryl Alcohol, PEG-75 Stearate, Cyclopentosiloxone, Methyl Mefhocrylote Crosspolymer, Prunus Amygdalus Dulds (Sweet Almond) Oil, Hydroxyocetophenone, Ccteth-20, Steorcth-20, Hydrogenoted Olive Oil Decyl Esters, Sodium Polyocrylofe, Polysilicone-1 1, Hydrolyzed Cucurbifo Pepo (Pumpkin) Seedcake, Efhylhexylglycerin, BHA, Sodium Louroyl Lactylote, Ceramide 3, Ceramide 6-11, Phytosphingosme, Cholesterol, Xanthan Gum, Carbomer, Ceramide I, Phenoxyethonol, Portum (Frograncc), Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Corboxaldchydc, Alpha-Isomethyl lonone, Linolool, Hydroxycitronellol. Coumorin, Hcxyl Cinnamal, Goraniol, Benzyl Benzoatc


Serum otrzymujemy w podwójnym ofoliowanym kartoniku, wewnątrz którego znajduje się pięknie prezentujący słoiczek o pojemności 200 ml zakręcany srebrną nakrętką. Dodatkowo w opakowaniach kosmetyków Dr.Irena Eris schowane są karteczki z kodami, które zgłaszać można na stronie klubu - Holistic Club .Zachęcam zaglądnąć na stronę i się zarejestrować, z kodów z opakowań uzyskujemy punkty, które potem możecie wymieniać na naprawdę fajne nagrody. Wróćmy jednak do serum.
Konsystencja jego jest zbita, kremowa choć dość lekka, przypomina jakby mus, o śnieżnobiałym kolorze. Serum szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze nieprzyjemnego uczucia lepkości. Ogromnym plusem i miłym zaskoczeniem jest zapach, który jest pudrowy i delikatny, a po zaaplikowaniu na skórę jeszcze długo się utrzymuje zmieniając się z czasem w delikatniejszy aromat.


Serum to kolejny produkt marki, który mnie zachwycił, chociaż początki nie należały do łatwych. Aby zobaczyć pierwsze efekty musiałam trochę odczekać. Dopiero po kilku aplikacjach, zaczęłam dostrzegać zmianę w wyglądzie skóry. Ograniczyłam jego stosowanie do najbardziej przesuszonych i pozbawionych jędrności partii ciała, czyli nóg, ud, pośladków i brzucha. Po około tygodniu, stosowania dwa razy dziennie, skóra w tych miejscach znacznie się poprawiła. Czuć wyczuwalną poprawę jędrności i stała się bardziej napięta i elastyczna. Śmiem twierdzić, że zasługą tego efektu jest brak w składzie substancji działających powierzchownie, natomiast zawartość aktywnych substancji potrzebuje czasu na swoją aktywację. Jest to duży plus zwłaszcza dla osób zmagających się z tendencją do przesuszania i brakiem odpowiedniego nawilżenia.
Podsumowując co prawda nie odmłodziłam się o 10 lat, ale...cieszę się obecnie miękką i nieco jędrniejszą w dotyku skórą i liczę, iż ten efekt zatrzymam na dłużej. Jest to godny polecenia produkt, który da nam niezwykłą satysfakcję użytkowania. 
Cena 85zł/200ml

Całą linie produktów Body Art Dr.Irena Eris znajdziecie na oficjalnej stronie sklepu >  tutaj lub w perfumeriach Douglas > tutaj .

Miałyście coś z serii Body Art? Albo może chcecie coś dopiero kupić? Chętnie poznam Wasze zdanie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne