4/14/2017

&& Słodka (i nietucząca) uczta z Full Mellow &&

Są dni kiedy na wieczór jedyne o czym myślę, to szybki prysznic, zmycie makijażu i szybki sus do łóżka. Ale są też dni kiedy mam nieodpartą ochotę nalać wodę do wanny, dodać jakiegoś umilacza, który tworem piany pokryje jej drugą część, zanurzyć się w niej i oddać błogiemu relaksowi. A kiedy jeszcze ten umilacz swoim zapachem otula całą łazienkę, czuję się podwójnie szczęśliwa. Wiem jednak, że nie każdy ma taką cudowną rzecz jak wanna i nie każdemu jest dane oddać się tej rozkoszy, a w dzisiejszym poście będzie właśnie o kąpielowych cudach, ale nie martwcie się mam dla Was pomysł, w którym możecie całkiem śmiało wykorzystać dzisiejszych bohaterów.
Biały, ubity puch, obsypany kakao, różowy krem przywodzący na myśl truskawkową masę, a może sól przypominająca swoim wyglądem strzelające cukierki? Zapraszam na ucztę, iście słodką i aromatyczną, a przy tym wszystkim nietuczącą i bez kalorii.

Full-Mellow , bo to o nich dziś mowa to u nas marka jeszcze mało znana i dopiero rozwijająca swe skrzydła na polskim rynku. Angielska produkcja, oferująca nam totalnie piękne kąpielowe produkty, które działają nie tylko na wyobraźnie, ale i na nasze zmysły. Jest słodko i pachnąco.
Pierwsza filia w Polsce gdzie można stacjonarnie kupić ich produkty znajduje się w salonie fryzjerskim Monami w Poznaniu przy os. Zwycięstwa 19. Jest to jedyny na razie punkt sprzedaży na terenie Polski, co jednak jeszcze w tym roku ma ulec zmianie. Już w maju zostanie otwarty sklep on-line, a także powstały plany na kolejne sklepy/filie w innych miejscowościach jak Kraków, Warszawa czy Gdańsk. Kiedy tylko otrzymam informację o nowych miejscach dam Wam znać.


W ofercie marki nie brakuje różnokolorowych muffin, aromatycznych soli kąpielowych, pięknie wyglądających organicznych mydełek, są też mazidła do ciała. Co ich wyróżnia? Składy moi drodzy, w większym procencie, są na bazie naturalnych składników idealnie współgrających ze skórą. Wśród nich znajdziemy naturalne oleje takie jak olej avocado, ze słodkich migdałów, kokosowy itd. A także naturalne sole. Oczywiście w spisie znajdziemy również barwniki i substancję zapachową, a także w muffinach i kulach substancje pieniące, jednak znajdują się one na szarym końcu.
Wszystkie produkty zabezpieczone są foliami, a prócz tego pakowane np. w przypadku muffin w urocze, przypominające domki tekturki czy np.kule kąpielowe dodatkowo otrzymujemy owinięte w celofan i związane kolorową wstążką. Na każdym opakowaniu znajdziemy naklejkę lub doczepiony kartonik z podstawowymi informacjami jak skład, datę ważności, sposób użycia i adres firmy. Ja osobiście bardzo cenię sobie kiedy marki dbają o takie szczegóły.


CZEKOLADOWA SŁODYCZ, GUMA BALONOWA I SZCZYPTA PRZYPRAW
Muffiny jakie oferuje nam marka to nie tylko rozpuszczalne w wodzie babeczki. Już pominę fakt ich obłędnego wyglądu i żalu z jakim nam przychodzi się zmierzyć kiedy mamy zamiar je utopić w wannie. Muffiny składają się z dwóch części, które należy od siebie oddzielić - jedna, dolna po wyjęciu z kolorowego papierka wrzucona do wody zaczyna pięknie musować, a także barwić wodę. Dodatkowo pod wpływem ciepłej wody wytwarza nam pianę. Również dzięki ciepłu uwolniony zostaje aromat zależny od wybranej babeczki. I tak czekolada da nam obłędnie słodki aromat kakao, a przyprawy zimowe wyczuwalne nuty żurawiny, cynamonu i korzennych aromatów. Guma balonowa za to przypomni nam o latach dzieciństwa. W sprzedaży są również dostępne takie zapachy jak arbuz, miód i mleko, lawenda, konwalia z bzem i lilią, a w niedalekiej przyszłości mają również powstać kolejne kompozycje.
Druga część, górna, która przypomina swoim wyglądem bitą śmietanę bądź krem cukierniczy, to nic innego jak peeling do ciała. Po aromatycznej kąpieli, możemy więc zadbać o nasze ciało dodatkowo wykonując kremowy masaż. W kremie zostały umieszczone małe drobinki soli, które w delikatny sposób oczyszczają z martwego naskórka, nadają skórze gładkość, a dzięki zawartości olejków przyjemnie nawilżają.
A co jeśli mamy prysznic, a o wannie możemy pomarzyć - nic straconego. Dolną część możecie zużyć jako kąpiel do stóp, dodając ją do miski z wodą, a górę wykorzystać pod prysznicem jako wspomniany wyżej peeling.
Muffinki otrzymujemy zafoliowane oraz dodatkowo zamknięte w zabezpieczający je kartonik.


STRZELAJĄCE CUKIERKI DLA MAŁEJ (DUŻEJ) DAMY
W ofercie marki dostępne są również sole do kąpieli. Do wyboru mamy jaśmin, cytrusy, konwalia z bzem i lilią. Ja zdecydowałam się na pierwszą nutę zapachową. Jaśmin kojarzy mi się z lekkością, ulotnymi chwilami, fantazją. Czując ten zapach przenoszę się gdzieś do krainy bajek. Dodatkowo wygląd soli, przywodzi mi na myśl strzelające cukierki. Pamiętacie je? Za moich dziecięcych czasów kupowało się takie saszetki w których wnętrzu znajdowały się grube granulki, ileż było zabawy kiedy lądując w naszej buzi wydawały dziwne dźwięki. Tak, ta sól przypomina mi okres dzieciństwa, cudowne czasy kiedy żyło się bez stresu nie myśląc o dniu następnym. Teraz stres jest nieunikniony, dodatkowo żyjemy w biegu. Ale kiedy przychodzi wieczór można złapać oddech, a jeśli jeszcze mamy możliwość zanurzenia się w wannie, otulając się przy tym uspokajającym zapachem, to więcej do szczęścia nie potrzebuje, tak jak dziecko mające strzelające cukierki...
Sole zamknięte są w plastikowych butelkach o pojemności 300 g. Dodatkowo zabezpieczone srebrną membraną przed dostępem powietrza. Wynika to z faktu, iż sól po otwarciu nieco "pęcznieje". W składzie znajdziemy prócz podstawowego składnika jakim jest sól, olejek z migdałów, ekstrakt z winorośli oraz naturalną substancję zapachową zależną od wybranej nuty zapachowej. Nie znajdziemy tu substancji sztucznych, barwników, ani syntetycznych aromatów. Nie ma również SLS-ów, ani SLES-ów.
Sól po dodaniu do wanny nie rozpuszcza się łatwo, jest dość gruba więc trzeba chwilę odczekać. Zapach po dodaniu do ciepłej wody praktycznie od razu atakuje w przyjemny sposób nasze nozdrza. Jaśmin jest lekko słodkawy, z przebijającą się lekko gorzkawą nutą. Działa uspokajająco i relaksująco. Fanki piany mogą się czuć nieco zawiedzione, gdyż z powodu braku substancji pieniących nie ma co na nią liczyć. Pomimo tego (a fanką piany jestem ogromną) sól polubiłam bardzo.
I jedynym minusem jaki w niej znalazłam to opakowanie. Jak wspomniałam wyżej jest to butelka, która zamykana jest na zatrzask w którym jest mały otworek, niestety jest tak mały, że wydobycie przez niego soli jest praktycznie nie możliwe. Na szczęście zatyczka jest odkręcana, ale myślę, że o wiele wygodniej byłoby, gdyby butelkę zastąpił zakręcany słoiczek.


KONWALIOWA BOMBA DO KĄPIELI
Koleją propozycją i zarazem już ostatnią jaką dla Was mam, są kule kąpielowe, które producent nazwał bombami. Na chwilę obecną do wyboru są takie nuty zapachowe jak truskawka, cytrusy oraz konwalia z lilią. Ja zdecydowałam się na tę ostatnią. Nie przepadam za owocowymi zapachami w produktach do kąpieli czy pod prysznic, więc nuty kwiatowe wydały mi się najodpowiedniejsze.
Kula jak kula po wrzuceniu do wanny zaczyna musować, wydobywając tym samym piękny aromat kwiatowy. Pomimo połączenia konwalii z lilią, przeważają tu tony konwalii, dzięki czemu zapach nie jest mdły. W składzie znajdziemy dobroczynne olejki takie jak avokado, kokos czy migdał. Bomba również wytwarza pianę, jednak nie w dużej ilości. W przypadku kul znajdziemy również w nich barwnik nadający wodzie odpowiedni kolor. W przypadku mojej konwalii była to barwa niebieska. Dodatkowo przyozdobiona została z wierzchu pręcikami lilii (tak mi się zdaje) co wygląda bardzo przyjemnie i dodaje jej jeszcze większego uroku.
Kula zapakowana jest w folię, a dodatkowo w przeźroczysty celofan z wstążką, i dołączoną karteczką z opisem, a także składem. Jest na tyle duża, że można ją śmiało wykorzystać na dwa razy.


Jak wspomniałam na wstępie wszystkie produkty Full-Mellow dostępne są stacjonarnie w Salonie Fryzjerskim Monami w Poznaniu, lub ewentualnie można napisać przez stronę Fb > tutaj do firmy wiadomość z chęcią kupna. Natomiast w maju nastąpi oficjalne otwarcie sklepu on-line, o którym na bieżąco Was będę informować.

Jak Wam się podobają takie umilacze? Ciekawa jestem czy skusicie się na jakieś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne