5/22/2017

&& Dr.Irena Eris Spa Resort Fiji, czyli trochę egzotyki w domowym SPA &&

Po prawie tygodniowej przerwie pora wrócić z kolejną dawką nowości, recenzji i oczywiście najgorętszego tematu minionego weekendu - relacji nie tylko fotograficznej z Konferencji Meet Beauty. Miałam tą przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu i pomimo kilku wpadek powiedzmy logistycznych mogę śmiało napisać - warto było tam być, ale o tym na dniach :) Dziś za to przeniesiemy się wraz z nowościami marki Dr.Ireny Eris na pełną barwnych raf koralowych wyspę Fiji która ujmuje nie tylko wyglądem, ale i pięknym dla naszych zmysłów zapachem. Przed Wami Spa Resort Fiji - Wygładzający peeling do ciała i Odżywczy balsam - nektar do ciała. Miłej lektury.


Oba produkty to nowość na liście marki. Wyróżnia je piękna utrzymana w niebiesko-lazurowo-turkusowych tonach szata graficzna. Spa Resort Fiji to kolejna propozycja kosmetyków inspirowana najodleglejszymi zakątkami świata. Lazurowe wybrzeża, przepełnione kolorem rafy koralowe i wiecznie zielone lasy tropikalne dały początek tymże nowościom. Dobre składy w tym aktywny składnik zwany "rajskim ptakiem", pozwolą nam w domowym zaciszu odpowiednio zadbać o nasze ciało, a przy okazji rozpieszczą każdy ze zmysłów. Dzięki nim stworzymy w naszej łazience domowe Spa - naszą małą wyspę zwaną Fiji...


WYGŁADZAJĄCY PEELING DO CIAŁA
Peeling do ciała znajdujemy jak każdy z dostępnych w ofercie produktów w papierowym kartoniku. Wewnątrz znajdziemy z kolei dużą, wykonaną z grubego aczkolwiek miękkiego plastiku tubę, zamykaną zakręcaną zakrętką. Nie ma więc żadnego problemu z aplikowaniem kosmetyku. Konsystencja peelingu jest kremowa, dość gęsta. Wewnątrz znajdziemy widoczne gołym okiem peelingujące drobinki. Pomimo tego, iż nie jest to typowy mocny zdzierak, całkiem nieźle radzi sobie z oczyszczaniem skóry, a dzięki kremowej konsystencji dodatkowo nawilża ją. Będzie idealnym rozwiązaniem dla osób posiadających skórę suchą, wrażliwą, aczkolwiek miłośniczki mocnych zdzieraków również nie będą zawiedzione. Zapach peelingu jest delikatny, przyjemny, a zarazem czuć w nim lekką nutę tropikalnej słodyczy pomieszanej z kwaskiem drzew cytrusowych.
Moje pierwsze wrażenia po użyciu kilkukrotnie peelingu są więc jak najbardziej pozytywne. Od dłuższego czasu używałam mocnych zdzieraków, więc ten kremowy cudak stał się jakoby dla nich lekką odmianą, którą moja skóra przyjęła bardzo dobrze. Peeling prócz właściwości wygładzających i nawilżających oraz pomimo swojej kremowej lekkości bardzo ładnie oczyszcza i złuszcza skórę. Nie pozostawia lepkiej, ani tłustej warstwy. Po takim masażu ciało staje się przyjemnie miękkie w dotyku, gładkie i delikatne, a dodatkowo otulone zostaje orzeźwiającym zapachem.
Producent zaleca nakładać peeling na lekko zwilżoną skórę, następnie kolistymi ruchami wykonywać masaż ciała.
Cena 79zł/200ml


ODŻYWCZY BALSAM-NEKTAR DO CIAŁA
Balsam do ciała został zamknięty w okrągłym dość sporym, plastikowym opakowaniu, zamykanym dużą, srebrną zakrętką. Prócz tego oczywiście zabezpieczony został kartonikiem. Aplikacja więc jest bardzo łatwa i przebiega bezproblemowo. Konsystencja produktu nie jest jednak typowa dla balsamu, ale również nie jest typowym ciężkim masłem. Jest ona pomiędzy jednym, a drugim. Można więc rzec, że jest nie za gęsta, ani nie za rzadka - wprost idealna. Pierwsze wrażenie więc może nas zmylić, dopiero po nabraniu nektaru na palce wyraźnie daje nam do zrozumienia, że mamy do czynienia z cudownie delikatną mazią. Balsam bardzo ładnie i szybko się wchłania pozostawiając przyjemną w dotyku skórę. Nie pozostawia klejącego filmu. Zapach jego to tak samo jak w powyższym peelingu wyczuwalne słodkie tony z nutą kwasowości, które w przyjemny sposób działają orzeźwiająco.
I tu tak samo moje pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Kosmetyk pomimo swojej lekkości, posiada rewelacyjne odżywcze właściwości. Zaraz po nasmarowaniu nim ciała skóra staje się wyczuwalnie nawilżona, gładsza i miękka. Jak już wspomniałam dość szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego filmu. Po wchłonięciu się balsamu jeszcze długo utrzymuje się na skórze jego piękny zapach. Muszę przyznać, że jest to jeden z lepszych kosmetyków do ciała jaki mam przyjemność stosować i póki co jestem nim zachwycona.
Cena 89zł/200ml


Podsumowując obie nowości jak na razie spisują się bardzo dobrze. Zarówno pod względem zapachowym jak i graficznym idealnie wpasowują się w moje gusta. Opakowania wyglądają pięknie, zdobiąc łazienkową półkę. Jeśli chodzi o właściwości obu produktów, póki co mnie nie zawiodły, a wręcz przeciwnie z balsamem polubiłam się praktycznie od pierwszej aplikacji. Peeling również spisuje się rewelacyjnie. Osobiście jestem ogromną fanką marki Dr.Irena Eris odkąd trafił w moje ręce w zeszłym roku balsam do ciała z serii Spa Resort Japan który zauroczył mnie aromatem japońskiej wiśni. Potem kolejnym ulubieńcem stał się olejek do ciała Mauritius. Teraz wszystko wskazuje na to, iż nektar Fiji do ciała również usytuuje się na wysokim podium.
Wszystkie produkty z nowej gamy dostępne są w sieciach perfumerii Douglas lub na oficjalnej stronie marki Dr.Irena Eris .

Jak Wam się podobają nowości? Prawda, że już same opakowania powodują przyśpieszone bicie serducha? Mnie osobiście zauroczyły dość mocno. A może macie już któryś z powyższych?
Buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne