5/06/2017

&& Podsumowanie kwietnia &&

Maj to zdecydowanie mój ulubiony miesiąc. Nie tylko ze względu na obchodzone w nim urodziny, ale też dlatego, że kojarzy mi się z najpiękniejszym miesiącem wiosny. Co prawda pogoda nadal nas nie rozpieszcza, ale miejmy nadzieję, że nasze modły zostaną wysłuchane i zamiast szarości, za oknami nareszcie zobaczymy piękne słońce. W maju również spotkam się z częścią z Was na zbliżającym się dużymi krokami evencie jakim jest Meet Beauty .
Skoro jednak nastał maj, nadszedł też czas na szybkie podsumowanie poprzedniego miesiąca, czyli kwietnia. W przeciwieństwie do spokojnego marca, w kwietniu znowu działo się dużo, a co dokładnie już Wam spieszę opowiedzieć.


Kwiecień rozpoczął się u mnie 35 Międzynarodowymi Targami LNE  na które wybrałam się wspólnie z Violą z bloga Nails by Violka . Odbywały się one w dniach 1-2 kwietnia. Miałam Wam napisać osobny post z tego wydarzenia, jednak potem doszłam do wniosku, że nie ma on sensu, a jakiekolwiek info o nich mogę umieścić w podsumowaniu miesiąca. Poza tym z Targami wyszła również nieprzyjemna sytuacja, za sprawą Gazety Krakowskiej, która organizowała w tym roku Plebiscyt Mistrzów Urody, gdzie m.in. nominowane były Blogerki Urodowe. Wśród nominowanych blogów, znalazł się i mój (tutaj chciałam podziękować jakiejś dobrej duszyczce za zgłoszenie mnie do plebiscytu). Niestety postawa Gazety Krakowskiej pozostawia wiele do życzenia ,po ogłoszeniu wyników nagle nastała nieprzyjemna cisza, a na dwa dni przed Targami pozmieniano regulamin, a także nagrody. Powiem szczerze, że gdybym wiedziała jak to będzie wyglądać, poprosiłabym o wycofanie mojego bloga. Nie było to wszystko warte zachodu, natomiast zagranie Gazety Krakowskiej uważam za wręcz naganne. W ostateczności zajęłam drugie miejsce. I tu z miejsca chciałam podziękować wszystkim osobom, które na mnie głosowały. Natomiast całe Targi wspominam bardzo przyjemnie, z Violą pobuszowałyśmy po stoiskach, nie obyło się oczywiście bez zakupów. Poniżej kilka kadrów z tego wydarzenia. Od razu piszę jakość nie powala, na Targi wzięłam zwykłą małpkę :)


Prócz Targów LNE, miałam również przyjemność uczestniczyć w rewelacyjnym wydarzeniu, które organizowała Iza z bloga The Secret of Healing ,było to spotkanie pod hasłem - Budowanie Relacji i zaufania z Czytelnikiem bloga. Owo spotkanie zamknęło również kwiecień, gdyż odbyło się 29 kwietnia w jednym z krakowskich Studio Fotograficznych. Cieszę się niezmiernie, że miałam okazję uczestniczyć w nim, poznać fantastyczne dziewczyny i poruszyć tak ciekawe tematy, wyszłam z tego spotkania bogatsza o kilka znajomych i o wiedzę, którą zapewne wykorzystam w mojej pracy nad blogiem. W ostatnim poście wspomniałam Wam, że odnośnie spotkania powstanie osobny post i tak też będzie, myślę że w przyszłym tygodniu będziecie już mogły o nim poczytać. Tutaj, teraz wrzucam kilka zdjęć :)


Święta, święta i po świętach. Skoro jednak o nich wspomniałam, to chciałam Wam pokazać niespodzianki jakie do mnie przywędrowały. Marka Bell Cosmetics postanowiła wysłać mi zajączka wielkanocnego, który okazał się wielkim królikiem :) Na trzy dni przed wielkanocną sobotą zadzwonił kurier i wręczył mi dość sporą paczkę. Wewnątrz znalazłam dwa wypełnione po brzegi pudełka z kolorówką tejże marki oraz kartkę z życzeniami. Mogłyście już poczytać m.in. o najnowszej limitowanej kolekcji Secret Garden która pojawiła się u mnie na blogu w ostatniej części wiosennika. Drugą paczką niespodzianką, postanowiła mnie obdarować Dr.Irena Eris, a dokładnie Magda ,w paczce tej znalazłam krem i bronzer, a wszystko to było zapakowane w piękne pomarańczowe pudełko, natomiast wewnątrz znalazłam liścik z życzeniami i urocze małe mandarynki(?) . Byłam ogromnie zaskoczona zarówno pierwszą jak i drugą przesyłką. Za obie bardzo dziękuję. Nie powiem, bo tego typu niespodzianki są zawsze miłe i naprawdę cieszą oko.


Zostając przy przesyłkach, w kwietniu odbywały się również Targi Kosmetyków Naturalnych Ekocuda na które planowałam jechać, ale oczywiście nie wyszło mi to. Jednak napisałam dla Was post odnośnie ich i marka Mokosh postanowiła sprawić mi niespodziankę wysyłając zestaw swoich produktów. Wewnątrz znalazły się eliksir odżywczy, krem pod oczy, balsam i peeling. Marce Mokosh serdecznie dziękuję.


W kwietniu doszły do mnie również dwa boxy. Był to ShinyBox który skusił mnie zapowiedzianą zawartością, czyli żelem do mycia twarzy marki -417 i błyszczykiem Provoke. Nie robiłam jednak openboxa, a zawartość możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Natomiast drugim boxem była marcowa Liferia o której z kolei napisałam, jednakże było to ostatnie pudełko jak na razie. O perypetiach i moich odczuciach mogliście poczytać w tym poście . Mam jednak nadzieję, że negatywne opinie jakie spłynęły w kwietniu na ekipę Liferii, spowodują, iż w końcu zostaną wyciągnięte wnioski i będzie już tylko poprawa.


Na koniec zostawiłam Wam zakupy kwietniowe, a także dwie przesyłki testowe. Jedną z nich była nowość marki L'Biotica - Biovax z opuncją figową i mango , niestety po prawie miesiącu testów moja opinia nie była zbyt przychylna o czym pisałam w tym poście . Natomiast drugą przesyłką był zestaw Elseve do włosów z serii Magiczna Moc Glinki, którą otrzymałam po zgłoszeniu się na Ofeminii do testów , z tego zestawu jestem natomiast zadowolona, choć leży nadal nie otwarty, ale zanim otrzymałam go zdążyłam kupić te nowości. Tak więc mam aktualnie zapas Elseve.
Z zakupów nie omieszkałam odwiedzić mojej ulubionej drogerii Pigment gdzie zaopatrzyłam się w m.in.w It's skin, a dokładnie serum nawilżające. Jestem go bardzo ciekawa, gdyż czytałam o nim same pochwały. Kupiłam w końcu również bazę proteinową Indigo, nowe odżywki do rzęs L'Biotici, i dwa kosmetyki Skinfoot - maskę do twarzy i krem do demakijażu, korzystając przy okazji z 20% zniżki na sephora.pl . Trafiły do mnie również, dzięki mojej kochanej Mamie cztery pomadki L'oreal z limitowanej kolekcji inspirowanej bajką Piękna i Bestia. Powstanie o nich osobny post. Odwiedziłam również sklep fryzjerski gdzie kupiłam toner popielaty Nook i kilka niezbędników włosowych :) Skorzystałam też z promocji Rossmana, niestety nie pokażę Wam co kupiłam bo zapomniałam zrobić zdjęć, aczkolwiek zrobiłam zapasy z szafy Provoke z czego się ogromnie cieszę :)


Ostatnią rzeczą o której chciałam wspomnieć jest akcja wiosennik, którą prowadziłyśmy przez kwietniowe niedziele, wspólnie z pięcioma blogerkami. W wiosenniku znalazły się inspiracje wiosenne, były posty lifestyle, było o zapachach, naturalnej pielęgnacji oraz o inspirowanym wiosną makijażu. Polecam zaglądnąć do dziewczyn jeśli jeszcze tego nie zrobiliście:

- Kinga Blond Blog
- Magda Delishe
- Inga Like a Porcelain Doll 
- Natalia Elf Naczi
- Pati Beautypedia Patt

U dziewczyn znajdziecie całą masę inspiracji, dużą dawkę pięknych fotografii i bogatych tekstów.
Serdecznie zapraszam :)
A jak Wam upłynął kwiecień? Był intensywny czy może jednak należał do tych spokojnych miesiąców? Dajcie znać :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz jaki znajduję pod postami; staram się odpowiedzieć na każdy jak tylko mam chwilkę.
Jeśli jesteś tu po to aby dodać komentarz na zasadzie obs/za obs - niestety podziękuję.
Wkładam dużo pracy w bloga, w posty i w całokształt, dlatego chciałabym podziękować tym którzy zostają ze mną. To dla mnie bardzo ważne - bo to dzięki Wam blog wygląda tak jak teraz.

Copyright © 2017 rozmaitoscikosmetyczne